zacmione-slonko
29.03.13, 15:43
Pytanie retoryczne, bo tego nikt nie wie. Może chińskie służby wiedzą, ale nie powiedzą. Jakiś czas temu chodziły słuchy, że doszło tam do próby przewrotu i była strzelanina w Phenianie. Kim z kolei zapowiedział, że Korea otworzy się gospodarczo i będzie realizować taki sam model rozwoju jak Wietnam. To by z kolei oznaczało, że tamtejsi generałowie odpowiedzialni za zbordnie na ludności mogą czuć się zagrożeni. Nie tylko utratą władzy i wpływów, ale też zagrożeni tym, że mogliby być pociągnięci do odpowiedzialności. W związku z tym mogą przeć do wojny, bo dla nich byłaby to jedyna szansa na utrzymanie się przy władzy. A to by znaczyło, że zagrożenie wojną nie jest wcale nierealne.
Jednak z drugiej strony jeżeli nic takiego nie ma miejsca, to te ostatnie koreańskie groźby można zlekceważyć. Głodny Kim woła w ten sposób o pomoc.
Jest jeszcze i taka możliwość, że mamy do czynienia z amerykańską propagandą, która ma sprawić, że zachodnie społeczeństwa zaakceptują wojnę z Koreą.
Ktoś ma jeszcze jakies pomysły?