herr7
12.04.13, 15:31
Finowie "przez pomyłkę" umieścili Putina na liście kryminalistów. Kiedy się zorientowano w "błędzie" wszczęto dochodzenie, ale informacja na ten temat jakimś cudem przedostała się do mediów. Niby nic znaczącego, ale po tym jak w Niemczech aktywistki FEMENU przedostały się przed oblicze Putina i pokazały swoje ciała z antyputinowskimi hasłami to może to nie jest już taki przypadek. Szczególnie, że trzy tygodnie wcześniej Unia uznała depozyty rosyjskich oligarchów na Cyprze jako pochodzące z przestępstwa. Coś w tym chyba jest.
Na froncie wewnętrznym Putin też odnosi same sukcesy. Tzn. dwa dni temu skrytykował ministerstwo zajmujące się gospodarką leśną, ale przy okazji zapomniał o tym wspomnieć, że to za jego rządów wprowadzoną kilka lat temu reformę w wyniku której zredukowano w Rosji liczbę leśników i pracowników leśnych. Najwyraźniej rządzący Rosją gangsterzy uznali, że żeby lasy wyciąć i sprzedać drewno nie trzeba w nie inwestować. Od czasu tej "putkowskiej" reformy kilkakrotnie zmalały nakłady i teraz widać tego skutki, gdyż pozyskuje się mniej drewna niż przedtem. A mądrzy ludzie mówili Putce, że las wymaga inwestycji, zresztą jak wszystko.
Innym jego sukcesem jest upadek kosmonautyki, w której Rosja była kiedyś potęgą, ale fatalne zarządzanie, brak środków a ostatnio złodziejstwo rozłożyło tę gałąź na łopatki. Rosja zresztą już zrezygnowała z ambicji w eksploracji kosmosu, jej rakiety które pamiętają jeszcze lata 60-te służą obecnie jedynie celom komercyjnym. Ale ponieważ często spadają to udział Rosji w tym segmencie rynku jest nieznaczny.
Ostatnie zapowiedzi Putina niczego w istocie nie zmieniają. Za pół roku, góra rok Putin będzie prowadził identyczne działania mające na celu "poprawić sytuację", tak jak robił to już zresztą w przeszłości. Z tym samym skutkiem. Być może jakiś średniego szczebla czynownik trafi do więzienia, ale nic to nie zmieni, gdyż Putin musiałby aresztować ludzi ze swojego najbliższego otoczenia, a na tak ryzykowny krok to on jednak nie pójdzie.