e.va15
14.04.13, 13:47
Kilka tyg. temu pisałam o powstaniu nowej partii o nazwie Alternative für Deutschland (AfD) w Niemczech.
Luźny początkowo klub dyskusyjny i protestujący niemieckich profesorów ekonomii i prawa przeciw polityce rządu wobec kryzysu eurolandu przekształca się w partię rozwija w zadziwiającym tempie. W ciągu zaledwie 2 miesięcy, jeszcze przed rejestracją zrgromadził już ca 8 tys. członków i ilch liczba rośnie szybko z każdym dniem.
To wart uwagi fenomem. Podczas gdy w Holandii, Grecji etc. wściekłość narodu zagospodarowują partie prawicowo-nacjonalistyczne i tanio pupulistyczne , w Niemczech zagospodarowaniem zajęli się intelektualiści z najwyższej półki, którym daleko do brunatnego koloru (mimo, że media chętnie by ich tam wcisnęły). I ci jajogłowi - o dziwo!- pozyskują bez problemu poparcie zwykłego społeczeństwa. Mimo, że media nie popularyzują tej nowej partii i jeśli o niej piszą to prawie tylko negatywnie, liczba zgłoszeń członkowskich rośnie lawinowo.
Dla znających niemiecki podaję live ticker (należy go co jakiś czas aktualizować) do zjazdu założycielskiego AfD odbywającego się właśnie w Berlinie:
www.jungefreiheit.de/Single-News-Display-mit-Komm.154+M54a6c683f50.0.html