polski_francuz
27.04.13, 09:59
Ekipa rzadzaca we Francji znalazla winnego naszych problemow winna zostala ogloszona jednoglosnie pani Merkel i jej polityka oszczednosci.
Rzad lewicowy premiera Ayrault ma swoje skrzydlo z ministrami: Arnaud Montebourg, Cécile Duflot, Benoît Hamon, ktorzy chca polityki keynesianskiej. Tzn zgrubsza, chca zaczecia projektow przemyslowych, aby ludzie zaczeli kupowac i by ekonomia zaczela rosnac. Tyle, ze te projekty sa teraz juz za pozycznie pieniadze.
Z kolei rzad pani Merkel uwaza, ze keine Leistung ohne Gegenleistung i ze wpierw trzeba zarobic zanim sie zacznie pieniadze wydawac.
Dodam od siebie, ze polityka keynesianska jako nie chce funkcjonowac w Japonii, ktora od 20 lat sie zadluza aby na podobne cele wydawac pieniadze (na szczescie u wlasnych obywateli) a wzrostu ekonomicznego jak nie bylo tak nie ma.
I w koncu, element mentalnosci. We Francji i Wloszech, kraje ktore znam, wierzy sie gleboko, ze znalezienie winnego jest rownoznaczne z rozwiazanie problemu.
I z te mentalnoscia daleko sie w ekonomii nie zajedzie. Problemy trzeba rozwiazywac.
PF