Były przywódca Serbów chorwackich chce się poddać

IP: *.crowley.pl 24.07.04, 18:49
na ile trybunał w hadze skazałby busha za zbrodnie przeciw ludzkości ?
    • Gość: . wymordował kilkadziesiąt tysięcy ludzi IP: *.crowley.pl 24.07.04, 18:49
      to ludobójstwo
      • pan.scum Prawde rzeczesz. Ale nie mamy szans. Najwieksi 24.07.04, 19:38
        mordercy zazwyczaj zostaja bohaterami narodowymi.
        • Gość: Semper Fi Re: Prawde rzeczesz. Ale nie mamy szans. Najwieks IP: *.alico01.fl.comcast.net 24.07.04, 20:29
          pozostaje wam tylko gdybac...
          trybunal w Hadze moze Bushowi skoczyc...
          • pan.scum I tu cie mam, zafajdany pijaczku! 24.07.04, 20:33
            • Gość: Semper Fi Re: I tu cie mam, zafajdany pijaczku! IP: *.alico01.fl.comcast.net 24.07.04, 20:43
              chyba mnie mylisz z niejaka Eva z Dojczlandowa...
              ta na kacu i belkoczaca cos o zyciu wolnego Iraku...
              • pan.scum Re: I tu cie mam, zafajdany pijaczku! 24.07.04, 20:56
                Nie myle. Na trzezwo to ty bys chyba takich glupot nie pisal?
      • Gość: grg Re: wymordował kilkadziesiąt tysięcy ludzi IP: *.artcom.pl / *.b.jawnet.pl 25.07.04, 01:26
        Gość portalu: . napisał(a):

        > to ludobójstwo

        Gdzie i kiedy? Chetnie poslucham tych rewelacji. (A i Jagielski mial racje -
        pojecie "ludobojstwa" uleglo dewaluuacji.)
    • Gość: grg W Hadze kary sa smieszne IP: *.artcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 01:58
      13 lat za zbrodnie przeciwko ludzkosci, 46 lat za ludobojstwo (general Krstic),
      w wygodnej celi.

      Niedawno "bialy Hutu" z Radia Maczeta dostal bodajze 5 lat - z czego czesc
      zaliczyli mi z tego co juz siedzial do wyroku.

      Co za pojedyncze morderstwa? Grzywna moze? "Niska szkodliwosc spoleczna" czynu?
    • Gość: ewka Re: Były przywódca Serbów chorwackich chce się po IP: *.toya.net.pl 26.07.04, 07:38
      chcieli zbudować enklawe po tym jak ich najpierw Chorwaci mordowali i wyganiali
      z własnych domów i zabierali wszystko - Jugosławia była wieloetniczna i narody
      wymieszały sie, wielu Serbów mieszkało (bardzo bogatych)w Chorwacji, w ramach
      stanowienia nowego państwa Chorwaci postępowali z nimi tak jak nkwd z Polakami
      gdy wypędzali ich z własnych domów.Dlatego ci którzy ich bronili dla wielu są
      bohaterami, często ratującymi im życie. W wojnach domowych nic nie jest czane
      ani białe. Tylko dziennikarze i inni opiniotwórcy nie chcą o tym pamiętać w
      pogoni za sensacją. Nieważne że mogą kogoś skrzywdzić. A prawdą jest że
      zbrodnie powinny być ukarane - ale o tym czy ktoś jest zbrodniarzem niech
      zadecyduje sąd. Ma rację że chce sie poddać - dla dobra kraju.
      • Gość: grg Re: Były przywódca Serbów chorwackich chce się po IP: *.artcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 13:21
        Cos ci sie popieprzylo, ***ewka. Pierwotna czystke etniczna dokonala JAL
        (Jugoslowianska Armia Ludowa) z Chorwatow w Krainie, a Chorwaci wypedzili ich
        dopiero w 1995 po wygranej wojnie (blyskawiczna, 2-dniowa ofensywa "Burza").

        W ofensywie JAL m.in. doszczetnie zniszczyla miasto Vukovar, a po upadku miasta
        dokonala masakry setek wojskowych i cywilnych pacjentow szpitala.

        To nie byla zadna "wojna domowa", tylko zwyczajna agresja serbska na Chorwacje -
        kolejna po nieudanym ataku na Slowenie (gdzie nawet nie bylo ani mniejszosci
        serbskiej, ani granicy z Serbia, bo oddzielala ich Chorwacja).

        Po ataku na Chorwacje, z JAL wydzielono ze sprzetem 80,000 zolnierzy i oficerow
        pochodzacych z Bosni, ktorzy utworzyli trzon poteznej armii rebeliantow
        serbskich w nie posiadajacej wlasciwie sil zbrojnych BiH. Tu dopiero mozna
        mowic o "wojnie domowej", chociaz sponsorowanej przez granice.
        • Gość: ewka grg - dowiedz sie dokładnie IP: *.toya.net.pl 26.07.04, 14:19
          chyba jednak mam rację Chorwacja postanowiła oderwać się i zaczęły się
          prześladowania ludności nie chorwackiej, głównie Serbów, tracili pracę, za
          bezcen musieli sprzedawać majątki - pod groźbą morderstwa(przeczytaj chorwcką
          pisarke która za prawdę nie ma wstępu do Chorwacji - Dubravka
          Ugreśić),postanowiono pozbyć się ich siłą i tak robiono. Wtedy Serbowie osiadli
          w Krajinie która zawsze była serbską enklawą i postanowili się bronić
          oglaszajac jej odrębność. Zresztą to co pisze to bardzo naiwne i duże
          uproszczenie a przyczyny wojny swietnie zostały opisane jak przypomne sobie
          adres to napisze tu.
          • Gość: grg "Serbia jest tam, gdzie sa serbskie groby." IP: *.artcom.pl / *.b.jawnet.pl 26.07.04, 18:21
            Och. A teraz powiedz, dlaczego zaatakowali Slowenie wczesniej. Przysnila im
            sie "przesladowana mniejszosc serbska" - nieistniejaca w rzeczywistosci nawet?

            Slowenska OT dala im lupnia, ale o ich szybkiej klesce glownie przesadzila
            geografia - od Serbii oddzielala ich Chorwacja.

            A Milosevic grozil, ze zaatakuje Wegry, czy moze Bulgarie (nie pamietam juz).

            Natomiast ich plan co do Bosni to byl rozbior na czesci serbska i chorwacka,
            eksterminacja ponad polowy Bosniakow, przechrzeczenie na prawoslawie mniejszej
            czesci i deportacja niewielkiej reszty do Turcji przez Serbie.

            Wojne rozpoczeli od ostrzelania desperackiej demonstracji pokojowej w
            Sarajewie, po czym szybko (i skrajnie brutalnie) zajeli ponad polowe kraju,
            sama stolice oblegajac przez lata.

            Rzadowa bosniacka ofensywa to dopiero tez 1995 - po upadku enklaw, wspolnie z
            Chorwatami i NATO. Wczesniej to byla rozpaczliwa obrona, przy wielkich stratach
            w wojsku i cywilach. Przeciwko Chorwatom takze.

            Macedonia miala szczescie, ze Serbowie nie mogli pozwolic sobie na walke na 3
            frontach naraz - i brak serbskiej V kolumny (lekcja slowenska oraz niski
            prorytet dla ideologow wojny).

            Czarnogore uratowaly problemy Milosevica w Kosowie i wewnetrzne w Serbii, oraz
            jego ostateczny upadek w koncu.

            Wojwodina nawet nie smiala (Wegrzy). Zreszta, oni do dzisiaj sie zbytnio nie
            garna do wlasnego nacjonalizmu - inaczej, niz Kosowarzy.

            To wszystko.
            • Gość: ewka prawda o konflikcie na Bałkanach IP: *.toya.net.pl 28.07.04, 11:41
              moze to jedna z wielu prawd ale warto przeczytać...


              Warszawa 2000.11.30

              Odkłamywanie historii.Konflikt Serbia - NATO


              Powyższa informacja została sporządzona w odpowiedzi na prowadzoną przez
              większość środków masowego przekazu kampanię kłamstw i półprawd odnośnie
              sytuacji politycznej
              i społecznej na terenach byłej Jugosławii. Informacja została przekazana
              politykomi rozpowszechniona w internecie.
              Pierwsza jej wersja - obejmująca około 95% obecnego tekstu
              - została opublikowana w pażdzierniku 1999 roku.

              Krzysztof Mróź
              Absolwent
              Helsińskiej Fundacji Praw
              Człowieka



              KOSOWO

              Już zrozumiałem i mam z tym spokój,
              co znaczą słowa - walka o pokój.
              Ludwik Wambutt, Fraszki "SZELMOSTKI"


              Jugosławia była krajem który przeciwstawił się Stalinowi. Jej mieszkańcy mieli
              w domu paszporty i swobodnie wyjeżdżali do pracy na Zachód, a przesyłane do
              kraju pieniądze pozwalały utrzymać ich rodzinom dość wysoki poziom życia. W
              porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo - Wschodniej panowała tam względna
              swoboda polityczna.

              Idea samorządności robotniczej w fabrykach inspirowała, w 1980 roku,
              solidarnościowych autorów projektu Rzeczpospolitej Samorządnej.

              Jugosławia niejednokrotnie przewodniczyła klubowi państw niezaangażowanych, nie
              była bowiem biernie neutralna jak np. Szwajcaria. Wielkie mocarstwa i kraje
              Europy Zachodniej zabiegały o jej głos w ONZ. W stolicy Jugosławii Belgradzie
              odbyła się
              9 - 10 maja 1977 roku Konferencja w sprawie Bezpieczeństwa i Współpracy w
              Europie. Ostatnia Wielka Konstytucja uchwalona przed śmiercią Marszałka Broz
              Tity była dobra i pomagała równoważyć splątane interesy narodowościowe,
              etniczne i religijne.
              W tym celu Marszałek, Chorwat z pochodzenia, w sprawach religijnych ograniczał
              wpływy prawosławia. Jak podaje LE MOND / w przedruku gazety FORUM z dnia
              1.08.1999 r/ Tito przyjął strategię ograniczania wpływów serbskich w Federacji
              Jugosłowiańskiej .Usiłował osłabić kościół prawosławny, popierając tworzenie
              Kościołów autokefalicznych, a więc niezależnych od belgradzkiego patriarchatu -
              jak np. założony w 1967 roku Kościół macedoński. W latach 1945 - 1980 r.
              zbudowano 700 meczetów, 500 kościołów katolickich i tylko 300 cerkwi
              prawosławnych.


              Po śmierci Marszałka rozpoczął się proces dezintegracji wywołany takimi
              czynnikami jak :


              brak woli jedności narodowej,
              działania USA,Niemiec, Watykanu, Austrii zmierzające do rozczłonkowania
              Jugosławii
              konflikty religijne,
              związanie się aparatu partyjnego Związku Komunistów Jugosławii z krajami
              związkowymi w których rządzili i wytworzenie się "nacjonalizmu
              biurokratycznego"
              nacjonalizm narodowy

              Rozbijanie jedności Republiki Jugosławii - pomijam tu okres końca lat
              czterdziestych i pięćdziesiątych - są to ciekawe lecz nieco inne sprawy -
              rozpoczęło się w latach osiemdziesiątych.

              W Przeglądzie Tygodniowym z 14.04.1999 r. prof. Sławomir G. Kozłowski -
              wykładowca w UMCS w Lublinie i Rutgers University w New Brunswick, New Jersey -
              omawia ujawnioną, w USA w 1990 roku, ocenzurowaną wersję tajnej dyrektywy
              prezydenta Reagana z 1984 roku zatytułowaną "Polityka Stanów Zjednoczonych
              wobec Jugosławii".

              Dyrektywa zakładała, pomimo polityki niezaangażowania prowadzonej przez
              Jugosławię i szerokich kontaktów gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi i
              Europą Zachodnią, tzw. pokojowe obalenie rządów Związku Komunistów Jugosławii i
              wprowadzenie tego kraju w orbitę rynku światowego /czytaj : wielkiego kapitału
              amerykańskiego/.

              W 1989 roku ówczesny premier Jugosławii otrzymał od prezydenta Busha
              zapewnienie pomocy finansowej w zamian za wyeliminowanie samorządności
              robotniczej, zamrożenia płac, dewaluacji dinara i drastyczne ograniczenie
              wydatków budżetu federalnego.

              W zatwierdzonej przez Kongres w 1990 roku ustawie o przeznaczeniu operacji
              zagranicznych /Law 101-513/ przyjęto zabójcze dla Jugosławii ustalenia.
              Bez wcześniejszych ostrzeżeń wyeliminowano wszelką pomoc, kredyty, handel.
              Zażądano przeprowadzenia odrębnych wyborów w każdej z sześciu republik
              wprowadzając wymóg aprobaty wyborów przez amerykański departament stanu, zanim
              pomoc pojedynczym republikom zostanie przywrócona. Jak pisze Ramsey Clark -
              działacz antywojenny z USA, z-ca prokuratora generalnego za prezydentury
              Nixona, z sankcji ekonomicznych były zwolnione republiki które ogłosiły secesję
              z Republiki Jugosławii. Oczywiście ustalenia te rozpalały i podsycały płomienie
              nacjonalizmów. Brak środków zmusił rząd federalny do wyeliminowania pomocy dla
              republik i prowincji Jugosławii - kierując te środki na obsługę długu
              zagranicznego - co miało istotny wpływ na dalsze zaostrzenie nastrojów
              nacjonalistycznych.


              Stany Zjednoczone świadomie wspierały nacjonalizm chorwacki dążąc do skłócenia
              narodów wchodzących w skład Socjalistycznej Republiki Jugosławii.


              Mark Aarons i John Loftus napisali w swojej książce pt. Akcja Ocalenie: "
              Jedyne, co Departament Stanu pod rządami Nixona uczynił w sprawie nazistów, to
              udzielenie kilku amerykańskim politykom dyskretnej przestrogi, by 10 kwietnia
              nie uczestniczyli w żadnych chorwackich uroczystościach, gdyż w tym dniu
              ustasze świętują powołanie przez Hitlera marionetkowego rządu Ante Pavelicia.
              Ostrzeżenie to najwidoczniej nie dotarło do gubernatora Reagana. Ogłosił on
              bowiem 10 kwietnia "Dniem niepodległości Chorwacji" w Kaliforni, a później -
              już jako prezydent zrobił sobie w Białym Domu zdjęcie ze znanymi eks-faszystami
              i zbrodniarzami wojennymi z ABN/Antybolszewicki Blok
              Narodów/ . ..........Trudno wprost uwierzyć, by George Bush nie wiedział
              absolutnie nic na temat chorwackich terrorystów od czasu porwania przez nich
              amerykańskiego samolotu pasażerskiego.
              Stało się to za jego kadencji na stanowisku szefa CIA. Jednakże prezydent Bush
              popełnił te same "błędy" co Reagan. Jego komitet wyborczy ogłosił kalendarz
              obchodów dnia
              10 kwietnia jako "Dnia Niepodległości Chorwacji" i zezwolił znanym faszystom na
              opracowanie dla niego programu "zjednywania mniejszości narodowych".


              Amerykański politolog ,Samuel P. Huntington - dyrektor Centrum Spraw
              Międzynarodowych im. Johna Olina Uniwersytetu Harwardzkiego - dowodzi w swojej
              książce pt. Zderzenie Cywilizacji, że " Rozpad Jugosławii zaczął się w 1991
              roku, kiedy Słowenia i Chorwacja podjęły starania o uniezależnienie się i
              zwróciły się o poparcie do mocarstw zachodnioeuropejskich.


              Reakcję Zachodu określiły Niemcy, a na ich reakcję z kolei wpłynęły w znacznym
              stopniu powiązania katolickie.

              Rząd boński znalazł się pod naciskiem hierarchii kościoła katolickiego,
              bawarskiej CSU, będącej partnerem koalicyjnym, "Frankfurter Allgemeine Zeitung"
              i innych mediów. Szczególnie bawarskie środki przekazu przyczyniły się do
              stworzenia nastrojów społecznych sprzyjających uznaniu Chorwacji. "Telewizja
              bawarska - pisała Flora Lewis- licząca się z bardzo konserwatywnym rządem
              bawarskim i silnym, pewnym siebie Kościołem katolickim mającym bliskie związki
              z Kościołem w Chorwacji, odkąd wojna z Serbami rozgorzała na dobre, nadawała
              relacje na cale Niemcy. Relacje te były bardzo jednostronne". ......Niemcy
              wywarły z kolei presję na Unię Europejską, by uznała dwa nowe niepodległe
              państwa, a uzyskawszy takie gwarancje, same w grudniu 1991 roku dokonały aktu
              uznania , zanim uczyniła to Unia. ..... Austria i Włochy szybko uznały nowe
              państwa, a zaraz potem za ich przykładem poszły inne kraje Zachodu, ze Stanami
              Zjednoczonymi włącznie.

              Kluczowa rolę odegrał też Watykan. Papież oznajmił, że Chorwacja
              jest "Szańcem/zachodniego/ chrześcijaństwa" i pośpieszył z dyplomatycznym
              uznaniem obu państw, zanim uczyniła to Unia Europejska. Stolica Apostolska
              zajęła więc w konflikcie wyraĽnie określone stanowisko, co miało konsekwencje w
              1994 roku, kiedy papież zaplanował złożenie wizyt w trzech republikach.

              Sprzeciw serbskiej cerkwi prawos
              • Gość: grg Re: prawda o konflikcie na Bałkanach IP: *.artcom.pl / *.b.jawnet.pl 28.07.04, 16:29
                > Jugosławia była krajem który przeciwstawił się Stalinowi.

                Pierwsza Wojna Balkanska zaczela sie, kiedy jeszcze Stalin byl sojusznikiem
                Hitlera.

                I byla znacznie krwawsza od tej drugiej - nawet jesli nie liczyc dzialalnosci
                Niemcow (Wlochow, Wegrow i innych "z zewnatrz").

                A Tito po zwyciestwie wymordowal wiecej ludzi, niz zrobil Bierut w Polsce.
                Masakry byly potworne, przewyzszajace te z czasow Wojny.

                I tak dalej. Twierdzenie, ze zaczelo sie dopiero w latach '80, to kompletna
                bzdura.

                Zaczelo sie po I WS, kiedy Serbowie wymyslili sobie aburadalna idee polaczenia
                roznych narodow i religii w jeden (wtedy jeszcze SHS), a nastepnie zdradziecko
                narzucili im dominacje serbska.

                Wybuch niewyobrazalnej nienawisci w czasie IIWS. Wygrali internacjonalistyczni,
                ateistyczni Partyzanci, bo i komunizm wygral wojne. Najmlodszym generalem
                Partyzantow byl... Franjo Tudjman - pol wieku pozniej prezydent niepodleglej
                Chorwacji.

                Eksterminowali przeciwnikow z wszystkich frakcji, a spacyfikowany kraj
                usilowali przetworzyc na zasadach w sumie rzeczywiscie federacyjnych (a i
                poziom zycia byl wyzszy, niz w bloku radzieckim).

                Nastepnie Tito zmarl, az w koncu wladze przejal serbski szowinista Milosevic,
                ze swoja chora wizja Wielkiej Serbii.

                Kiedy kraje federacji postanowily sie odlaczyc (tak, jak sie rozpadla np.
                Czechoslowacja), Slobo rozpetal wojne z powrotem.

                Pierwsza Slowenia.

                Pozniej juz z gorki, do piekla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja