Gość: .
IP: *.range81-156.btcentralplus.com
27.07.04, 02:17
Jestem Anglikiem, slawista, zona Polka i polszczyzna lepsza niz Daviesa. I
wszystko by bylo dobrze, gdybym na tym forum nie trafil na POLACZKOW
Z "HAMERYKI", bo cos takiego trudno nazwac Polakiem - nie zasluguje na to
miano. Z jednej strony cieszy mnie, ze cale polskie gowno wali do USA, nie
zas do Zjednoczonego Krolestwa (walilo, ale ze funty na drzewach nie rosly,
wrocilo do starego kraju). Dzisiaj wlasnie paru takich "Hamerykanow" uczylo
mnie MEGO OJCZYSTEGO JEZYKA, wmawiajac mi - przy pomocy(jak to Polaczek) slow
obelzywych - ze w jezyku ANGIELSKIM(nie zas w dialekcie amerykanskim)nie
istnieje rzeczownik "know-all" na okreslenie "mundrka". Oto jak nie istnieje:
www.freesearch.co.uk/dictionary/know-all
Zycze dobrej zabawy przy czytaniu "dydaktycznych smrodkow" loco, HomeraJ,
polonusa i jeszcze paru innych - pardon - skonczonych, acz aroganckich durni:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14455736
PS. Jakim cudem wy, Polacy, jeszczescie sie nawzajem nie wymordowali?