polski_francuz
30.05.13, 21:49
bezrobocie wzroslo we Francji o blisko 40 tys. osob w miesiacy kwietniu. Wiele rodzin jest zrozpaczonych, wielu ludzi zdesperowanych. Tylko jeden wierzy, ze to sie wkrotce skonczy i niezadlugo bedzie lepiej.
Tym wyjatkiem jest nasz prezydent Hollande. Wierzy w to, ze bezrobocie zacznie malec od konca 2013. Czy czyni duzo, aby bezrobocie zmalalo? Glownym (nieoryginalnym zreszta) pomyslem jest zatrudnianie na pozycje oplacane z budzetu co ma taka konsekwencje, ze spowoduje dalszy wzrost zadluzenia.
Skad wiec ten prezydencki optymizm? Ano przypomniala mi sie historia, ktora opowiadano o nim kilka lat temu. Hollande wierzy w to, ze ma szczescie i ze jakims dziwnym trafem zawsze los mu pomaga.
Osobiscie wolabym jakies bardziej przekonywujace kroki by bezrobocie pokonac.
PF