Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu...

23.06.13, 22:02
...tym czasem pare godzin temu wystartowalo swieto matyrzystow "Szkarłatne Żagle/ Alyje Parusa", nazwane w imeniu ksiezki znanego pisarza pochodzenia polskiego Aleksandra Grina (Hryniewskiego).

Naiwieksze swieto w zyciu kazdego mieszkanca Petersburgu.


"Krótko po zakonczeniu II wojny światowej, gdy Petersburg-Leningrad jeszcze nie do konca zapomniał o koszmarze głodu i oblężenia, maturzyści z kilku tutejszych gimnazjów postanowili wspólnie uczcic ukonczenie szkoły. Urządzili festiwal nawiązujący do popularnej, na poły baśniowej, książki dla dzieci pt. Szkarłatne Żagle, której autorem był Alexander Grin. Główną atrakcją święta był statek o szkarłatnych żaglach, który żeglował Newą wzdłuż Nabrzeża Angielskiego, Nabrzeża Admiralicji, aż do Pałacu Zimowego.

Festiwal Szkarłatnych żagli zapewne jak w latach ubiegłych zgromadzi ponad milion ludzi, którzy będą brali udział w wydarzeniach organizowanych przez władze Petersburga. Na wolnym powietrzu będą występowały gwiazdy rocka i orkiestry symfoniczne, tancerze klasycznego baletu wyjdą na ulice prowadzid barwne parady. Kulminacyjnym punktem całego festiwalu będzie pojawienie się – wśród kaskad fajerwerków – żaglowca pod szkarłatnymi żaglami…"


Po raz czwarty role symbolu zagra swiedski bryg Tre Kronor, ktory teraz stoi w oczekiwaniu podniesenia mostow.


Szkarłatne Żagle/ Alyje Parusa 2012:
www.youtube.com/watch?v=2wr86Uq283Y
    • polski_francuz No tu uderzyles 23.06.13, 22:18
      we wlasciwy ton. I chetnie sie czyta, i Polak w tle, i da sie lubic...

      Pozdro

      PF
      • romrus Re: No tu uderzyles 23.06.13, 22:23
        polski_francuz napisał:
        > we wlasciwy ton. I chetnie sie czyta, i Polak w tle, i da sie lubic...


        Nie jestem az tak aroganski, jak Anglicy:-)


        PF, w Rosji mieszakaja przewaznie normalny ludzie, ktory nie cierpia tylko dwoch rczeczy - kiedy ktos do nich sie cziepia, a jeszcze bardzej - jesli ktos probuje ich pouczac.
        Wystarcze zrezygnowac z tych dwoch rzeczy i wszystko bedzie w porzadku.
        • borrka Rozweseliles mnie, Czuchoncze:) 24.06.13, 10:38
          Jesli was sie nie czepiac, skladacie tylko wizyty przyjazni ?
          Jak 17 wrzesnia 1939 w Polsce, w 1956 w Budapeszcie, a po dluzszej przerwie, w Pradze 1968 ?
          Za te gorace i przyjacielskie serca czuchonskie, kochaja was wszedzie.
          • romrus Ciesze sie, banderowcu:-) 24.06.13, 16:13
            borrka napisał:
            > Jesli was sie nie czepiac, skladacie tylko wizyty przyjazni ?
            > Jak 17 wrzesnia 1939 w Polsce


            Z wyzyta wdziecznosci za Wyprawe Kijowska.



            >a po dluzszej przerwie, w Pradze 1968?


            Wojsko polskie tez w Czechach bylo.
            Nawet wiecej niz my - dwa razy, w 1939 i 1968.
            Mylisz sie, jesli sadzisz ze Czesi zapomniali.


            > Za te gorace i przyjacielskie serca czuchonskie, kochaja was wszedzie.


            Juz na to odpowiadalem.
            Nas moga nie lubic za polityke naszego panstwa, a was nie lubia za wasze wlasne zachowanie.
            • borrka A co Czuchoncy maja do Kijowa ? 24.06.13, 17:06
              Nie czuchonska sprawa.
              Pilnuj Czuchonburga nad Newa.
              Praga i Budapeszt, to zbrodnie komunistycznej Rosji, do ktorych szukacie wspolnikow.
              • romrus Kijow to nasze wasalne miasto 24.06.13, 17:57
                ... ktore podbilismy kiedys.
                I co?

                W kazdym razie mame z Kijowem o wiele wiecej wspolnego, niz ty Kalingradem? o ktorym ciagle placzesz.


                borrka napisał:
                > Nie czuchonska sprawa.
                > Pilnuj Czuchonburga nad Newa.


                Po co go pilnowac? U nas wszystko w porzadku z sosiadami.
                Gdzies sie podzial twoj zachwyt Finnami, ktory przeksztalczyli sie w "Czuchoncow".
                Dotarlo ze tak dzielnie walczyli, bo jestesmy podobni do siebie i jedyni potrafimie walczyc w tajdze przy -40 st.?

                > Praga i Budapeszt, to zbrodnie komunistycznej Rosji, do ktorych szukacie wspolnikow.


                Budapeszt nie uwazam za zbrodnie, bo nic strasznego tam nie bylo, a w dodatku to byli pogloski II W.S. Wplywy nacionalistyczny na Wiegrzech zawsze byli mocny.


                Prage uwazam za powazny blad.

                Myslalem za Czesi maja to nam za zle i na powaznie nie wybaczyli do dzis.
                Bylem zdziwiony ze tak nie jest. Z Czechami mame problemy wylacznie w hokeju.



                P.S. Wspolnikow nie trzeba bylo szukac, sami sie zglaszali.
                • borrka Jakby Finowie wiedzieli... 24.06.13, 18:33
                  Zy WY sie do nich przyznajecie , jak lemingi skakaliby do Zatoki Botnickiej.
                  Dla Fina nie ma kogos gorszego, niz Ruski.
                  To juz wrecz przesada.
                  Dawniej bronilem was, jako Slowianskich Braci z Tundry i Tajgi, dzis wasi prawdziwi bracia nie chca slyszec o braterstwie:)))

                  PS. W Budapeszcie bohaterska Armia Czerwona zabila kilka tysiecy bezbronnych ludzi.
                  A z jednym czeskim emigrantem pracowalem w Szwecji - istotnie bardzo was lubil!
                  • romrus No nie wiem 24.06.13, 18:59
                    borrka napisał:
                    > Zy WY sie do nich przyznajecie , jak lemingi skakaliby do Zatoki Botnickiej.


                    Nie widze zeby skakali.
                    Widze ze ucza rosijski, ale nie latwo im to idzie.
                    Przyjacel do ktorego jezdze na ryby uczy sie wymawiac po rosijsku "szczuka", czyli szczupak, ale ze wzgladu ze "szcz" czy "щ" to nie jest do przeskoczenia dla Finnow, wymawia "suka", a to juz jest cos innego:-)

                    > Dla Fina nie ma kogos gorszego, niz Ruski.


                    Powiedziali cie po siwedsku w klubie nocnym w Petersburgu.
                    Nie szkodzi ze klub nigdy nie istnial.
                    Wersia 2.0. - w piwiarni z wystepami, ktora rowniez nigdy nie istniala.
                    Wersia 3.0. - masz rodzine w Helsinkach.
                    Wersia 4.0. (moja) - ch@ja wiesz o Finnach.


                    Przestan klamac, pajacu, jestesz doroslym czlowiekem,



                    > Dawniej bronilem was, jako Slowianskich Braci z Tundry i Tajgi, dzis wasi prawdziwi bracia nie chca slyszec o braterstwie:)))


                    Nie daj mi Boze takich obroncow.
                    "Z tacmy przyjaciolmi wrogow juc nie potrzebuje"


                    > PS. W Budapeszcie bohaterska Armia Czerwona zabila kilka tysiecy bezbronnych ludzi.

                    2600, o czym zaluje.

                    Natomiast w Polske bylo wszystko w porzadku:
                    www.youtube.com/watch?v=34QUjmzMQFc

                    > A z jednym czeskim emigrantem pracowalem w Szwecji - istotnie bardzo was lubil!

                    "Asbesciarzy wszystkych krajow....":-)


                    Teraz mozesz popracowac razem z Tadzykami u nas.
                    Moze nawet dasz rady sie dogadac.
    • eva15 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Niemczech 23.06.13, 22:21
      znów leci w tv koncert z Placu Czerwonego z Netrebko i Chworostowskim.
      Czyli - każdy ma swoją ucztę duchową:-)
      • malkontent6 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Niemczech 24.06.13, 01:02
        eva15 napisała:

        > Czyli - każdy ma swoją ucztę duchową:-)

        Każdy. Polacy też:

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14152263,Koncert_McCartneya___jeden_z_najlepszych_ostatnich.html#BoxKultTxt
    • eva15 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 23.06.13, 22:29
      Nie wiadomo, gdzie patrzeć przy takiej dawce rosyjskiej kultury. Przełączyłam się na to video - jakie piękne widowisko na wodzie....
      • de_oakville Petersburg - "okno na Europe" 24.06.13, 02:57
        Taki byl zamiar cara Piotra 1-szego, pragnacego przyblizyc Rosje do Europy. "Окнo в Еврoпy" - slow tych uzyl Puszkin w "Miedzianym Jezdcu" "в Еврoпy прoрyбить oкнo". Nigdy nie bylem w Petersburgu, ale jestem pewny, ze "miasto nad Newa" (гoрoд нa Неве, "Wenecja Polnocy" (Севернaя Венециa), zreszta jedna z wielu (Sztokholm i Amsterdam rowniez pretenduja do tego miana) bardzo by mi sie spodobala. I kultura, i mieszkancy i naturalnie samo miasto. Powtarzam rosyjski, bo zawsze chcialem pojechac do Chin z Polski Koleja Transsyberyjska i nie chcialbym tylko "dukac" jesliby to marzenie mialo sie kiedys spelnic. Jechac koleja to przeciez nie to samo co leciec.
        • misterpee Re: Petersburg - "okno na Europe" 24.06.13, 06:10
          do tych okien nie zaliczylbym Amsterdamu, poniewaz go nie lubie. Nie ma w tym miescie nic nadzwyczajnego, oprocz witryn z pannami i narkotykow. Sa tam dobre muzea, kanaly, porzadek, ale nie ma uroku Brugi, albo Gdanska. Amsterdam mial wielkie znaczenie, niemniej jednak nie robi na mnie wrazenia. Wszystkie miasta nad Baltykiem sa piekne, nie zapomnijmy o Tallinie, Rydze, Helsinkach, Petersburg jest perla najwiekszego europejskiego panstwa.
    • jackk3 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 05:57
      Mnie zawsze zastanawialo: kto popelnil wieksza zbrodnie w Leningradzie? Niemcy? Rosjanie? Tyle ludzi zginelo za .... co?
      • misterpee Re: jack sie zastanawia. 24.06.13, 06:12
        odpowiedz jest prosta, Ty popelniles, bo piszesz glupio.
      • romrus Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 06:54
        jackk3 napisał:
        > Mnie zawsze zastanawialo: kto popelnil wieksza zbrodnie w Leningradzie? Niemcy? Rosjanie?

        Oczewiscie ze Rosjanie i to zgodnie z direktiwa A.Hitlera "Weisung Nr. Ia 1601/41 vom 22. September 1941 «Die Zukunft der Stadt Petersburg».
        Przeciez to Ruscy okrazyli miasto, odcieli zaopatrzenie, strelali do uchodcow i 900 dni jego bombardowali.


        >Tyle ludzi zginelo za .... co?

        Za swoj kraj.

        Moja rodzina przezyla blokade.
        Ojcec w wieku 9 lat chodzil na dyzur na dach domu, zeby gasic niemiecki bomby zapalny, dziadek i wyjak byli na frontie.


        Luftwaffe 1kg Incendiary Bomb:
        en.wikipedia.org/wiki/File:Luftwaffe_1kg_Incendiary_Bomb.jpg
        • kaszebe12 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 07:21
          Po co odpowiadasz , romrus ? -Wiesz , ze to nie ma sensu , pomijajac to , ze modne u naszych "jasiow" stalo sie uzywanie kilku pseudonimow.-Tak a propos...-zaprosilbys na balange USamigo , kylaxa , Jasia...
          • romrus Alez chetnie:-) 24.06.13, 08:47
            kaszebe12 napisał:
            > Tak a propos...-zaprosilbys na balange USamigo , kylaxa , Jasia...


            Chetnie zapraszam.
            2 sierpnia swietujeme Dzien rosijskich komandosow.

            Beda mieli okazje wyjsc na ulice i przedstawic chlopakom swoja wersie historii:-)

            forum.vbios.com/files/149950-JYJ.jpg
        • malkontent6 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 15:20
          romrus napisał:

          > Ojcec w wieku 9 lat chodzil na dyzur na dach domu, zeby gasic niemiecki bomby

          To jest zawsze na wojnie najstraszniejsze - dzieci stają się żołnierzami.
    • przyjacielameryki Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 12:47
      Ładna impreza.
      • kaszebe12 Re: Wy tu gadu-gadu, a w Petersburgu... 24.06.13, 16:15
        Skoro romrus zaprasza , zabierz ze soba Wojciecha, amigo...popatrzycie na innosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja