wojo1111
29.07.04, 22:10
====Raport__ONZ__sytuacja_w_krajach_arabskich_== jestesmy prymitywni i
zacofani pisza arabscy autorzy raportu
Raport z roku 2002 , aktualny napisany przez Arabow na zamowienie ONZ.
=====
Brak wolności politycznej, dyskryminacja kobiet i słabe szkolnictwo są
głównymi
przyczynami zacofania krajów arabskich - stwierdza raport ONZ opublikowany
we
wtorek w siedzibie Ligi Arabskiej w Kairze. - Ten dokument nie przysporzy
nam
przyjaciół, ale nie o to chodziło - mówią arabscy autorzy raportu
Co roku Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) publikuje raporty,
w
których ocenia wszystkie kraje pod względem możliwości rozwoju, jakie
oferują
obywatelom. W tym roku po raz pierwszy UNDP zajął się 22 państwami
arabskimi.
Przez 18 miesięcy eksperci arabscy analizowali stan gospodarki i
społeczeństw.
Doszli do wniosku, że "kraje arabskie mają zasoby, dzięki którym mogłyby
pozbyć
się biedy za życia jednego pokolenia. Brak woli politycznej jest główną
przeszkodą".
Choć Arabowie nie należą do najbiedniejszych, w ciągu ostatnich 20 lat tylko
Afrykanie zanotowali niższy wzrost dochodu liczony na głowę. W 1999 r. PKB
22
badanych państw razem wziętych wyniósł 531 mld dol., czyli był mniejszy niż
w
Hiszpanii. Lukratywne dochody ze sprzedaży ropy naftowej są rzadko
inwestowane,
a jeśli nawet, to w niewielkim stopniu przyczyniają się do wzrostu
gospodarczego.
W ostatnich dziesięcioleciach wydłużyła się co prawda przeciętna długość
życia
(obecnie wynosi 67 lat), o dwie trzecie spadła śmiertelność niemowląt i
cofnął
analfabetyzm. W krajach arabskich nie ma też skrajnej biedy, ale życie
naukowe
i intelektualne znajduje się w zapaści. We wszystkich 22 krajach, gdzie
mieszka
280 mln ludzi, tłumaczy się rocznie 330 książek. W niewielkiej Grecji
ukazuje
się pięć razy więcej przekładów.
Zacofanie spowodowane jest brakiem wolności, zepchnięciem kobiet na margines
życia społecznego i politycznego oraz przestarzałym szkolnictwem - twierdzą
autorzy raportu.
Pod względem wolności mediów, swobód obywatelskich i rządów prawa państwa
arabskie mają najgorsze notowania na świecie. Od Afryki Północnej do Zatoki
Perskiej rządzi się żelazną ręką i w zasadzie nie toleruje opozycji. Ponad
połowa kobiet arabskich nie umie czytać i pisać. "Jakościowy udział" kobiet
w
życiu gospodarczym i politycznym jest najniższy w świecie. "Świat arabski
sam
się pozbawia pracy i kreatywności połowy swoich obywateli" - podsumowują
autorzy.
Na przekór światowym tendencjom poprawa standardów życia nie polepsza
sytuacji
kobiet. Autorzy raportu odkryli, że najlepiej traktuje kobiety Irak, który z
powodu wojen i sankcji międzynarodowych ma najgorsze notowania gospodarcze.
W
najbogatszych krajach arabskich - Kuwejcie czy Zjednoczonych Emiratach
Arabskich - kobiety są dyskryminowane.
Autorzy raportu szczególnie ostro krytykują szkolnictwo. - Nie brak
wprawdzie
szkolnych budynków, ale to, czego tam uczą, jest bardzo dyskusyjne - mówił
podczas prezentacji raportu Zahir Dżamal z UNDP. Opracowanie wiąże "deficyt
wiedzy", rozdźwięk między tradycyjnym, pamięciowym nauczaniem a potrzebami
współczesnego świata z brakiem wolności. - Arabom wydaje się, że wiedza XXI
w.
jest w ich zasięgu, ale naprawdę zostali z tyłu - mówił Dżamal. Połowa
arabskich nastolatków chciałaby wyemigrować!
W intencji autorów, wyłącznie arabskich naukowców i ekspertów, raport jest
czymś więcej niż stwierdzeniem faktów. To bicie na alarm. - Z krajów
arabskich
płynęły zatrważające sygnały - tłumaczyła dziennikowi "New York Times" Rima
Khalaf Hunaidi, dyrektorka biura arabskiego UNDP. 49-letnia Palestynka,
urodzona w Kuwejcie, była wicepremierem Jordanii. - Zadałam pytanie autorom
raportu, dlaczego kraje arabskie nie nadążają. Bo Arabowie sami muszą na nie
odpowiedzieć.
Dla Clovisa Maksuda, b. ambasadora Ligi Arabskiej przy ONZ i współautora
raportu, dokument UNDP jest zalążkiem odnowy arabskiej. Jego podtytuł
brzmi: "Stworzyć możliwości dla przyszłych pokoleń". Autorzy apelują o
reformy
polityczne, rozwój społeczeństwa obywatelskiego i przestrzeganie praw
człowieka. - Bez demokracji i wolności Arabom się nie uda - mówi Rima Khalaf
Hunaidi. - O tym jest nasz raport.