e.va15
22.08.13, 23:56
Zachodnia prasa przyznaje ostatnio, że RT zdobywa coraz większą popularność. Dziwnym byłoby, gdyby Jedynie Słuszna Demokracja poddała się bez bitwy, bez wystrzału:-) .
Do boju wysłano nawiedzonego neokońskieg ideologa, US-żurnalistę Jamesa Kirchicka. Ten spec, zaproszony do RT w sprawie Snowdena, wykorzystał sytuację i kupiwszy sobie w Sztokholmie tęczowe szelki zaczął nimi strzelać niczym z armaty w RT studiu i zamiast rozmawiać o Snowdenie, którego szybko uznał za przestępcę, zajął się, ku osłupieniu redaktorów, krytyką RT, jako rzekomej rosyjskiej rządowej szczekaczki nastawionej na gnębienie praw człowieka , czyli homoseksualistów.
Ogólnie obrażał gospodarzy prze ca 2,5 minuty, zanim został wyłączony. Kirichick jest bardzo z siebie dumny, uważa się za za US-bojownika o prawa czlowieka (chcąc zapudłować Snowdena:-))) i uważa , że zachwycił tym występem wielu ludzi. Spiegel w ramach zachwytu zrobił z nim natychmiast wywiad na temat jego bohaterskiego czynu.
Niestety czytelnicy Spiegla mimo indoktrynacji mają inne zdanie i wywlekają USA braki na polu demokracji (wojny, NSA etc) bezczelie żądając, by skończyć wreszcie z antyrosyjską propagandą na Zachodzie. Tak w skróciei uproszczeniu ujmując wypowiedzaiło się ca 2/3 -3/4 czytelników Spiegła pod poniższym artykułem:
www.spiegel.de/panorama/james-kirchick-kritisierte-homophobie-live-im-russischen-fernsehen-a-918035.html#js-article-comments-box-pager
Najbardziej US-bojownika i Spiegla boli chyba to, co sami odnośnie RT przyznają:
"Man darf den Einfluss des Senders nicht unterschätzen, er hat Millionen von Zuschauern und mehr als eine Milliarde Zugriffe bei YouTube."
Czyli:
"Nie wolno nie doceniać tej stacji, ona ma miliony odbiorców, a na youtube kliknięcia przekraczają miliard. "