Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szanse

IP: *.adsl.solnet.ch 04.08.04, 11:59
Co to znaczy "male szanse?".
Na torze wyscigowym albo w tatalizatorze sa szanse z cala pewnoscia duzo
mniejsze i pomimo tego wygrywa sie.
Zwlaszcza jezeli sie uwzglednie polskich skorumpowannych sedziow i
prokuratorow cieszacych sie immunitetem, nie mowiac juz o zwyklych, tanich
urzednikach.

Innymi slowy, nie wyglada to dobrze, zwlaszcza jezeli uwzgledni sie "jakosc
moralna" polskich politykow. Okreslenie ich tylko jako skorumpowanych jest po
prostu komplementem.
    • Gość: RWerp Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:15
      "Rozprawy będą niepokoić polską opinię publiczną." No cóż, dzięki nim
      dowiedzieliśmy się, że nie wszyscy Niemcy są tacy pokorni i skruszeni, jak nam
      się wydawało. Zawsze to lepiej wiedzieć, jaki jest stan faktyczny.
    • silesius Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans 04.08.04, 12:15
      Smieszne oceny sytuacji. Nikt jeszcze nie widzial pozwow a juz ocenia ich
      szanse.
      A co z nieruchomoscia, ktorej wlasciciel figuruje w ksiedze wieczystej?
      Jezeli tylko sedziowie nie beda skorumpowani lub nie sprzedadza swej
      niezawislosci na uslugi polityki poskomunistow, szanse figurujacego w ksiegach
      sa ogromne. A co z nieruchomosciami odebranymi na mocy dekretow komuny? I co z
      dekomunizacja? Tylko gole slowa, a dekrety zachowuja waznosc?
      Czekam tez z zaciekawieniem na agrumentacje podpierajace sie nieistniejacymi
      lub falszywie interpretowanymi ustaleniami poczdamskimi, na powolywanie sie na
      rzekome "postanowienie wypedzen" czy "przyznanie wlasnosci niemieckiej jako
      odszkodowania" itp.
      Jednego moga byc pewni wszyscy zainteresowani: ich pozycje, ich argumentacje
      roznica sie szerokim echem po swiecie, o to juz zadbaja prawicowe, uczciwe
      media. Nie da sie zjesc ciastko i miec to ciastko, albo Polska zdystansuje sie
      wobec komunizmu, albo swiat dowie sie, ze transformacja ustrojowa byla tylko
      pozorowana.




      • Gość: fritz A co z nieruchomoscia, ktorej wlasciciel figuruje IP: *.adsl.solnet.ch 04.08.04, 12:21
        napisales. To jest dokladnie jakosc polskich urzednikow, ktorzy nie staraja sie
        nawet naprawic teraz tych niedociagniec. Czy zostali juz skorumpowani?
        Z cala pewnoscia tej mozliwosci nie mozna wykluczyc, zwlaszcza, ze nie
        sa "drodzy".
        A jak widac, sady administracyjne tez nic robia w kierunku aktualizacji zmian
        niedokonanych z powodu niechlujstwa: nie okreslenie tego niechlujstwa jako
        przestepstwa jest rowniez wyrazem wspolpracy "z druga strona".
        • Gość: jak Re: A co z nieruchomoscia, ktorej wlasciciel figu IP: *.acn.waw.pl 04.08.04, 13:26
          A już to ciągłe powoływanie się na opinie p. J.Reitera człowieka od lat
          utrzymywanego przez niemców via fundację Adenauera jest po prostu niesmaczne,
          ludzie tacy jak on z całą premedytacją zaganiali nas do Unii w której prym
          wiodą i finansują wiekszosc przedsiewzięc Niemcy i teraz doją dobre rady żeby
          się nie bac.
      • Gość: rydzyk aleście się ślązaczku rozochocili... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 13:02
        od Rosji też będziecie żądać odszkodowań,restytucji majątków,
        godziwej zapłaty za przymusową pracę przy wyrębie lasów itd?
        • silesius Re: aleście się ślązaczku rozochocili... 04.08.04, 14:50
          Gość portalu: rydzyk napisał(a):

          > od Rosji też będziecie żądać odszkodowań,restytucji majątków,
          > godziwej zapłaty za przymusową pracę przy wyrębie lasów itd?

          Nie mozecie sobie sami tego zalatwiac? Mnie interesuje Slask i wlasnosc
          prywatna na Slasku, odebrana bezprawnie przez wladze komunistyczne.


          Silesisu
          • Gość: paneuropean Re: aleście się ślązaczku rozochocili... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.04, 19:19
            silesius napisał:

            > Nie mozecie sobie sami tego zalatwiac? Mnie interesuje Slask i wlasnosc
            > prywatna na Slasku, odebrana bezprawnie przez wladze komunistyczne.

            A wiec zglos sie do tych 'wladz komunistycznych'. :)
      • Gość: claymore Nie jest pozorowana, bo inaczej ja miałbym... IP: *.netten.pl 04.08.04, 13:44
        ... majątki na Ukrainie. Więc nie chrzań bredni, głupi folkdojczu.
        • silesius Re: Nie jest pozorowana, bo inaczej ja miałbym... 04.08.04, 14:53
          Gość portalu: claymore napisał(a):

          > ... majątki na Ukrainie. Więc nie chrzań bredni, głupi folkdojczu.


          Wlasnie dlatego nie masz, bo jest pozorowana. Wystarczyloby aby rzad uznal
          owczesne uklady za niewazne, moglbys starac sie o zwrot. Rzad jednak tego nie
          zrobi, bo ta polityka jest kontynuacja tamtej, ktora pozbawila cie majatku
          a nie proba naprawy jej bezprawia.


          Silesius
          • r306 Re: Nie jest pozorowana, bo inaczej ja miałbym... 04.08.04, 16:37
            > Wlasnie dlatego nie masz, bo jest pozorowana. Wystarczyloby aby rzad uznal
            > owczesne uklady za niewazne, moglbys starac sie o zwrot
            Hehehe, o kurcze :) W imie tak rozumianych zasad polityki miedzynarodowaj,
            Niemcy w latach 30stych zerwali uklad Wersalski, zaczeli sie zbroic, a
            pozniej... Tys sie naprawde rozochocil :) Galopuj dalej, a za chwile bedziesz
            godnym spadkobierca idei pewnego austiackiego malarza :) Do Twej wiadomosci -
            wyznawane przez Ciebie poglady nosza miano rewizjonistycznych, a o ile znam sie
            na historii, to takie postawy prowadza zawsze do jednego...
            • silesius Re: Nie jest pozorowana, bo inaczej ja miałbym... 04.08.04, 17:33
              r306 napisał:

              > Do Twej wiadomosci - wyznawane przez Ciebie poglady nosza miano
              > rewizjonistycznych

              Juz to od Gomulki slyszalem.

              > a o ile znam sie na historii, to takie postawy prowadza zawsze do jednego...

              A skad mialbys sie znac, skoro gomulkowskie slogany klepiesz?


              Silesius
              • r306 Nienawisc zaslepia 04.08.04, 19:12
                Jestes slepcem. Slepcem probujacym wyznaczac droge. To sarkazm, jakbys i tego
                nie dostrzegl.
                Rewizjonizm nie jest neologizmem powstalym za czasow Gomulki. Jest to slowo
                znane chociazby w II RP - wystarczy poogladac polskie kroniki filmowe z lat
                30stych.
                Mnie na swiecie nie bylo za czasow Gomolki. Tylko Ty koniecznie kogos chcesz
                opluc w imie gloszonych przez siebie pogladow, a tak na dobra sprawe opluwasz
                sam siebie. Zaloz sliniak.
              • Gość: hr. Zet Jezeli jestes polskim obywatelem, to... IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 02:40
                ... masz raczej dobre szanse odzyskac mienie, o ile Cie naprawde wywlaszczono.
                Musisz jednak wreszcie zrozumiec, ze Twoj przypadek nie ma nic wspolnego ze
                sprawa Wypedzonych (Vertriebene), do ktorych zreszta najwidoczniej nie
                nalezysz. Jezeli w ogole, to mozesz swoja sprawe porownac do spraw o zwrot
                wywlaszczonego mienia na terenie bylego NRD, toczacych sie obecnie w
                niemieckich sadach.
      • Gość: paneuropean Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.04, 19:16
        silesius napisał:

        > Smieszne oceny sytuacji. Nikt jeszcze nie widzial pozwow a juz ocenia ich
        > szanse.
        > A co z nieruchomoscia, ktorej wlasciciel figuruje w ksiedze wieczystej?
        > Jezeli tylko sedziowie nie beda skorumpowani lub nie sprzedadza swej
        > niezawislosci na uslugi polityki poskomunistow, szanse figurujacego w
        ksiegach
        > sa ogromne.

        Powiedzial znany ekspert prawa miedzynarodowego "silesius"...

        A co z nieruchomosciami odebranymi na mocy dekretow komuny? I co z
        >
        > dekomunizacja? Tylko gole slowa, a dekrety zachowuja waznosc?

        W swietle prawa liczy sie stan faktyczny a nie sowieckie dekrety sprzed 60 lat
        na ktore sie powolujesz. W innym przypadku moglibysmy dochodzic praw wlasnosci
        taksze sprzed 200 czy 400 lat.

        > Czekam tez z zaciekawieniem na agrumentacje podpierajace sie nieistniejacymi
        > lub falszywie interpretowanymi ustaleniami poczdamskimi, na powolywanie sie
        na
        > rzekome "postanowienie wypedzen" czy "przyznanie wlasnosci niemieckiej jako
        > odszkodowania" itp.

        Rozumiem, ze to dziala w obie strony.

        > Jednego moga byc pewni wszyscy zainteresowani: ich pozycje, ich argumentacje
        > roznica sie szerokim echem po swiecie, o to juz zadbaja prawicowe, uczciwe
        > media.

        Tylko prawicowe media sa uczciwe? Z mojego doswiadczenia jest raczej
        odwrotnie. Media prawicowe sa bardziej podatne na roznego rodzaju sensacje i
        plotki. Poza tym opinia swiatowa nie odgrywa tu zadnego znaczenia. Fakt, ze
        sie do niej odwolujesz swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze zdajesz sobie
        sprawe z watpliwych podstaw prawnych do roszczen o ktorych mowimy.

        Nie da sie zjesc ciastko i miec to ciastko, albo Polska zdystansuje sie
        > wobec komunizmu, albo swiat dowie sie, ze transformacja ustrojowa byla tylko
        > pozorowana.

        Polska nie musi sie od niczego dystansowac. Jezeli myslisz, ze w Polsce dalej
        panuje komunizm to oznacza, ze dawno w niej nie byles. :)
    • Gość: jjj Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.bphpbk.pl 04.08.04, 12:15
      proponuje bojkot niemieckich produktow i sieci handlowych
      ciekawe, ile na tym zarobią
    • Gość: michal Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.29.202.62.cust.bluewin.ch 04.08.04, 12:16
      No i miejmy nadzieje, ze rozsadek i jako taka sprawiedliwosc zwycieza. Bo jakiej racji w sensie
      prawa majatkowego potomkowie przesiedlencow by nie mieli, nie mozna tej historii wyrywac z
      kontekstu calosci, czyli II wojny swiatowej.

      Szkoda tylko, ze zgielk wokol Preussische Treuhand budzi po obydwu stronach "psy", ktore na
      szczescie dla naszych narodow powoli zaczely zasypiac. To jest moim zdaniem najwieksza
      szkoda wyrzadzana przez te, jak by nie bylo garstke (1000 z 80 Mio.!) osob w Niemczech. Jak
      dowiedzialem sie chocby z dzisiejszej Rzeczpospolitej stolica np. podliczyla swoje straty na
      bodaj 31,5 miliarda dolarow (nie wysuwajac poki co zadnych roszczeen, ot rachunek strat).
      Rowniez dzisiejsza Neue Zuercher Zeitung pisze w komentarzu slusznie o "pruskiej puszce
      pandory". Kto ma do cholery interes w rozdrapywaniu tych (obustronnych) ran na nowo?
      • Gość: fritz "Kto ma do cholery interes w rozdrapywaniu IP: *.adsl.solnet.ch 04.08.04, 12:23
        tych (obustronnych) ran na nowo?"

        Ci ktorzy to robia. Ewig gestrige.
      • Gość: julko Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:29
        Jak to kto ma takie ciągotki do mącenia w brudnej wodzie?.To przedstawicielka
        związku wypędzonych,która jako niemowle przyjechała w okolice Gdańska gnębić i
        mordować polski naród i inne narody zamieszkałe w tamtych okolicach.Ona żałuje
        teraz ze nie dorosła do roku 1945 i nie potrafiła fizycznie niszczyć polskiego
        narodu.Chce się odegrać.Powstanie z tego europejska awantura,a najgorzej na tym
        wyjdą sami Niemcy.
        • Gość: michal pssst... dajmy psom spac! IP: *.29.202.62.cust.bluewin.ch 04.08.04, 12:39
          Gość portalu: julko napisał(a):

          >Powstanie z tego europejska awantura,a najgorzej na tym
          > wyjdą sami Niemcy.

          ...czego bron Borze im nie zycze, lecz rowniez o to sie obawiam. Stad moj "apel". Dlatego nie
          chce byc uszczypliwy ale zamiast "silesius" proponowalbym "silencio".

          Pozdrawiam.
          • Gość: michal na Boga! IP: *.29.202.62.cust.bluewin.ch 04.08.04, 12:41
            Boze mi sie z "rz" wypsnelo. Przepraszam.
      • Gość: claymore Kto ma interes? IP: *.netten.pl 04.08.04, 13:47
        Stawiam na "europejskich" urzędasów i takichż prawników. Przecież to bractwo
        żyje z tego dostatnio, podczas gdy uczciwie nie byłoby w stanie zarobić na
        siebie ani grosza.
    • Gość: MeDaN Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.versanet.de 04.08.04, 12:40
      Od zarania panstwowosci polskiej rzadzila w tym kraju prywata,dobro wlasne
      wynoszono ponad dobro ojczyzny,przyklady mozna by mnozyc.Czy mentalnosc naszych
      wspolczesnych decydentow a wiec przedsiebiorcow, politykow, bankowcow jest inna
      niz tych,ktorzy wczesniej skutecznie sprzedawali i rozgrabiali wlasny kraj?Sami
      sobie mozecie udzielic odpowiedzi,rozkladajac gazete.W moich oczach to banda
      skorumpowanych zlodzieji i bandytow,banda majaca prawo decydowania o naszym
      zyciu,wydajaca przepisy i ustawy,ktore sami omijaja wielkim lukiem.Gdzie
      zapodzial sie waleczny duch polskich patriotow?Czyz nie pora na ratowanie,
      wreszcie wolnej, ojczyzny?Przeciez rowniez w gronie sprzedawczykow-politykow sa
      prawdziwi Polacy,ktorzy moga wziasc stery w swoje rece!!Nie wierze w szczerosc
      zapewnien niemieckiego rzadu i politykow odnosnie roszczen Pruskiego
      Powiernictwa,deklaracji przyjazni czy staran,by Polska mogla byc rownorzednym
      partnerem we wspolnej Europie- nie lezy to w interesie niemieckim!POLACY
      obudzcie sie wreszcie!!!!!
      • Gość: claymore Oczywiście, masz rację IP: *.netten.pl 04.08.04, 13:51
        Jesteśmy rządzeni i manipulowani przez obcych agentów, odwiecznych kolaborantów
        (jak Geremek), i "Polaków" takich jak ten tłusty, komuchowaty Semita
        Kwaśniewski. A gdyby nie Komisja Michnika w archiwach, to byśmy się zdziwili,
        kto z naszych bohaterów był po prostu prowokatorem.
      • Gość: kaczory11 Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.zeelandnet.nl 04.08.04, 21:46
        Zgadzam sie z Toba calkowicie. Od dluzszego czasu zastanawiam sie, czy
        wszystkie kolejne polskie rzady od 1989 roku z glupoty, czy specjalnie "
        omijaly" problem potencjalnych niemieckich roszczen. "Wprost" juz przed 5 laty
        (o ile mnie pamiec nie myli) bilo na alarm i co, i nic.... Tak wchodzilismy w
        d.... niemiaszkom aby przyjeli nas do tego europejskiego kolchozu zwanego UE (a
        ja nazywam to dziwo IV Rzesza), ze nawet nie chcielismy widziec i wiedziec, ze
        celem niemiaszkow jest oskubanie nas ze skory. Juz kiedys pisalem, ze Niemcom
        trzeba uwaznie patrzec na lapy. Kto tego nie robi, ten konczy albo na
        cmentarzu, albo u komornika. A wystarczyla jak sadze (nie jestem prawnikiem
        wiec moge sie mylic) uchwala Sejmu, ze Polska NIGDY i W ZADNYM wypadku nie
        bedzie respektowac roszczen majatkowych. Z pretensjami do tzw Wielkiej Trojki -
        Rosji, USA i Angli. Polska nie byla uczestnikiem tej "Europejskiej Targowicy"
        w Jalcie, a potem "fety" w Poczdamie. Polska jedynie handlowano !!!!
        I pan Bartoszewski - zawsze Go szanowalem i mnie zawiodl. Twierdzi, ze chce
        byc naiwnym i wierzyc w dobre intenncje Niemcow. A pan ten tez byl ministerem
        SZ w jednym z rzadow po 1989 i "robil" za niemieckiego eksperta. Dzisiaj woli
        byc naiwnym..... Zalosne. Kto wierzyl w dobre intencje niemiaszkow, tego juz
        daaaaawno nie ma na tym ziemskim padole, od dziesiecioleci lezy na jednym z
        tysiecy cmentarzy. Nie tak dawno wyczytalem w holenderskiej gazecie, ze "....
        Niemcy maja nazistowskie geny....". Nic dodac, nic ujac. I dzisiaj mamy
        pasztet pod tytulem "Rudy Pawelek i Eryka".
    • Gość: claymore Starczą takie jakie są, żeby to było paskudnie... IP: *.netten.pl 04.08.04, 13:42
      ... niebezpieczne. Szkopów należało po prostu wytępić za dwie wojny światowe, a
      szczególnie za ich wyczyny w czasie ostatniej. I jeszcze się tego doczekają, bo
      znowu im szajba odbija.
      • Gość: rydzyk idioci obu narodów łączcie się IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 13:50
        ale może gdzieś dalej od normalnych ludzi
        • Gość: Lidka Polacy zachowuja sie wg. przewidywan tych kolesi IP: *.cybernet.ch 04.08.04, 15:18
          Polacy zachowuja sie wg. planu tych kolesi.

          Polskie reakcje sa bardzo przewidywalne !!!

          Kolesie typu Steinbach strasznie sie z tego ciesza:

          w Strasburgu GOWNO dostaniemy, ale zrobimy zadyme ?!

          ...bo wiemy, ze Polacy sa "bardzo latwi w obsludze" ?!...


    • Gość: andrzej zaskarżyć Niemcy za zbrodnie hitlerowskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:50
      zaskarżyć Niemcy za zbrodnie hitlerowskie !!!
      • Gość: claymore Cały problem w tym - do kogo zaskarżyć? IP: *.netten.pl 04.08.04, 13:53
        Przecież te wszelkie światłe trybunały chodzą na szkopskim pasku.
    • Gość: wrotka niezalezna MIENIE ZABLUZANISKIE mialo szanse IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.04, 14:04
      o nie Niemcy oskarzyly Polske w Strassbourgu, ale sami polacy z Lwowa i sad
      przyznal im sowite odszkodowania, ktore Polska musi placic.

      Tak Panstwo, to sami Polacy stworzyli ten niebezpieczny precedens prawny i o co
      ten krzyk, nie ten adresat!!!
      • Gość: claymore Kolaboracja z różnymi Strasburgami jest zdradš IP: *.netten.pl 04.08.04, 14:37
        Co nie znaczy że szkopy majš rozrabiać. Do?ć już narozrabiały.
        • Gość: . Wejdz ofiaro na http://www.echr.coe.int i sobie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.08.04, 20:47
          poszukaj jak z ta "kolaboracja" bylo. Wasza swiadomosc prawna, Polacy, az rzuca
          na kolana... Fakt, nie kazdy musi byc prawnikiem, ale w takim razie PO CO sie
          na tematy prawne wypowiada?
      • Gość: Rzadki Re: MIENIE ZABLUZANISKIE mialo szanse IP: 62.29.248.* 04.08.04, 15:18
        No niezupelnie. Gdyby to przyjac za precedens, to jesli Polacy ze Lwowa skarza
        panstwo polskie,to Niemcy ze Slaska powinni skarzyc panstwo niemieckie. Co
        zreszta nie byloby glupie, jako ze to ono wywolalo wojne. A tlumaczenie to nie
        my, to hitlerowcy jest rownie dobre jak tlumaczenie to nie my, to komunisci.

        Pozdrawiam.

        Notabene otwieranie tej sprawy nie lezy w interesie Niemcow. I oni generalnie
        zdaja sobie z tego sprawe, ale coz, w kazdym narodzie znajdzie sie paru glupkow.
      • Gość: . Wrotko-idiotko: od wczoraj ci mowie, ze BREDZISZ IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.08.04, 20:41
        (i dlatego stracilem cierpliwosc wobec damy). Zabuzanie NIE pozwali Polski do
        Strasburga o mienie zabuzanskie. Pozwali o ARBITRALNE WYZNACZANIE WYSOKOSCI
        ODSZKODOWAN PRZEZ POLSKIE WLADZE. Czy Polakom w pale sie nie moze pomiescic to,
        co byle Anglik zrozumie???
        • Gość: hr. Zet A skad wiesz, ze wrotka to dama? ;-) IP: 217.50.39.* 05.08.04, 01:43
          Moim zdaniem malo na to wskazuje. It is a "nom de guerre" - besides, quite an
          amusing one.
      • Gość: . PS. do Wrotki-idiotki: prawo EU nie jest prawem IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.08.04, 20:44
        precedensow!!! Jedynymi panstwami w Europie, ktore w WEWNETRZNYM prawodastwie
        resztki prawa precedensu maja jest UK i Irlandia.
    • Gość: abc Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.hc-sc.gc.ca 04.08.04, 14:48
      Gość portalu: fritz napisał(a):

      > Co to znaczy "male szanse?".
      > Na torze wyscigowym albo w tatalizatorze sa szanse z cala pewnoscia duzo
      > mniejsze i pomimo tego wygrywa sie.
      > Zwlaszcza jezeli sie uwzglednie polskich skorumpowannych sedziow i
      > prokuratorow cieszacych sie immunitetem, nie mowiac juz o zwyklych, tanich
      > urzednikach.
      >
      > Innymi slowy, nie wyglada to dobrze, zwlaszcza jezeli uwzgledni sie "jakosc
      > moralna" polskich politykow. Okreslenie ich tylko jako skorumpowanych jest po
      > prostu komplementem.

      Jestem tego samego zdania.

      Male szanse - to zostawianie sobie furtki na "szanse".
      Ta poprawnosc i plynosc pogladow jest porazajaca.

    • Gość: kolo Prusakolep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:59
      Na prusactwo najlepszy jest prusakolep... Niech im trutka lepka bedzie..
    • r306 alez pitolenie 04.08.04, 16:20
      Silesius - chwyciles sie za ten Poczdam i akty notarialne jak tonacy brzytwy.
      Po Poczdamie bylo jeszcze kilka miedzynarodowych aktow prawnych dotyczacych
      kwestii tych terenow. Najistotniejszy to ten stanowiacy nowy podzial granic,
      jakbys sie pogubil i nie wiedzial o co chodzi.
      Akty notarialne - znow zapytam - sprzed ktorego roku? Mowisz o aktach
      notarialnych wydawanych przez panstwo niemieckie do roku '45? Hehe, to przyjmij
      w koncu do wiadomosci, ze te akty dotyczyly obywateli Niemiec i terenow
      bedacych w granicach Niemiec przed rokiem '39 i terytoriow okupowanych. Teraz
      sa to tereny zupelnie innego panstwa i mieszkaja tam obywatele polscy a nie
      niemieccy - jakbys nie zauwazyl. Twoje tezy prowadza do tego, ze kilku
      obywateli Meksyku bedacych potomkami hiszpanskich osadnikow, mogloby wystapic
      do USA o odszkodowania za tereny w stanie Nowy Meksyk ;) Nie wspomne o
      Indianach - im tez rzad USA nadawal kilkakrotnie prawa wlasnosci do okreslonych
      terenow a pozniej wjezdzala kawaleria i.... :)
      A jak chcesz sie tak cofac w przeszlosc na terenach dla nas spornych, to moze
      porozmawiamy o terenach Prus? Dojdziemy do dokumentow lennych - to tez byly
      praworzadne i prawomocne akty :)
      Dekrety komunistyczne - znow przytocze ostatnia sprawe Zamoyscy vs Skarb
      Panstwa. Zamoyscy odzyskali dzieki temu majatek ruchomy, bo wlasnie jego nie
      dotyczyly komunistyczne dekrety uwlaszczeniowe. O pozostala czesc majatku
      Zamoyscy nie wystepuja, bo te dekrety sa prawomocne i koniec, a to ze
      byly "bandyckie", to juz zypelnie inna historia.
      "Dekomunizacja" i odszkodowania za nacjonalizacje majatkow - kochanienki, z
      tego typu roszczeniami moga wystepowac tylko obywatele polscy lub ich
      potomkowie.
      Mowisz o swietym prawie wlasnosci, i w imie tego prawa chcialbys aby
      odszkodowania byly wyplacane z moich pieniedzy (jestem platnikiem podatkow),
      mimo, ze nic z czasami wojny nie mam wspolnego. Wiec ja zapytam - a gdzie w
      takim razie moje prawo wlasnosci do moich pieniedzy? Czyzbys widzial tylko
      jedno prawo wlasnosci?

      A do Wrotki - "zabuzanie" (obywatele polscy) wystepowali w Strasburgu o
      odszkodowania od Rzadu RP a nie Rosji, Ukrainy, Litwy czy Bialorusi!!! Wiec nie
      myl pojec. Jesli obywatele Niemiec chca odszkodowan za ziemie i majatki
      utracone, to prosze, niech wystepuja o takowe odszkodowania, ale do Rzadu
      Niemiec. Nikt im wowczas w Polsce zlego slowa nie powie.
      • silesius Re: alez pitolenie 05.08.04, 02:37
        r306 napisał:

        > Silesius - chwyciles sie za ten Poczdam i akty notarialne jak tonacy brzytwy.

        Ja sie nie chycilem Poczdamu, tego chwytaja sie ci, ktorzy koniecznie chca
        odpowiedzialnosc przypsiac innym, a ja tylko koryguje falszywe wyobrazenia o
        protokolach.
        Nie o akty notarialne mi chodzi, a o ksiegi wieczyste. W tych figuruja
        wlasciciele i jakos prawo polskie chyba tobie na zlosc tego nie podwaza.

        > Po Poczdamie bylo jeszcze kilka miedzynarodowych aktow prawnych dotyczacych
        > kwestii tych terenow. Najistotniejszy to ten stanowiacy nowy podzial granic,
        > jakbys sie pogubil i nie wiedzial o co chodzi.
        > Akty notarialne - znow zapytam - sprzed ktorego roku? Mowisz o aktach
        > notarialnych wydawanych przez panstwo niemieckie do roku '45? Hehe, to
        > przyjmij w koncu do wiadomosci, ze te akty dotyczyly obywateli Niemiec
        > i terenow bedacych w granicach Niemiec przed rokiem '39 i terytoriow
        > okupowanych. Teraz sa to tereny zupelnie innego panstwa i mieszkaja
        > tam obywatele polscy a nie niemieccy - jakbys nie zauwazyl.

        Wiec powtarzam, ze nie o akty notarialne, a ksiegi wieczyste chodzi i -
        powtarzam jeszcze raz - prawomocnosci tych ksiag polskie prawo jakos nie
        podwaza.
        A gdzie przebiega granica, to nie ma znaczenia, wlasnosc w cywilizowanym
        swiecie jest niezalezna od granicy i obywatelstwa czy narodowosci.

        > Twoje tezy prowadza do tego, ze kilku obywateli Meksyku bedacych potomkami
        > hiszpanskich osadnikow, mogloby wystapic do USA o odszkodowania za tereny
        > w stanie Nowy Meksyk ;) Nie wspomne o Indianach - im tez rzad USA nadawal
        > kilkakrotnie prawa wlasnosci do okreslonych terenow a pozniej wjezdzala
        > kawaleria i.... :)

        Sadze, ze obecnie nawet gdyby doszlo do jakichs przesuniec granicznych, wymiany
        terenow lub tp. miedzy USA i Meksykiem, wlasiciele nieruchomosci nie straciliby
        swych praw. A poza tym co mnie obchodza USA?

        > A jak chcesz sie tak cofac w przeszlosc na terenach dla nas spornych, to moze
        > porozmawiamy o terenach Prus? Dojdziemy do dokumentow lennych - to tez byly
        > praworzadne i prawomocne akty :)

        Chodzi o takie dokumenty, ktore uznaje obecne prawo polskie w swej zgodnej z
        prawem miedzyrodowym czesci. Oczywiscie dekretow komuny za takowe nie uwazam,
        zreszta sa w wiekszosci jako bezprawne anulowane.

        > Dekrety komunistyczne - znow przytocze ostatnia sprawe Zamoyscy vs Skarb
        > Panstwa. Zamoyscy odzyskali dzieki temu majatek ruchomy, bo wlasnie jego nie
        > dotyczyly komunistyczne dekrety uwlaszczeniowe. O pozostala czesc majatku
        > Zamoyscy nie wystepuja, bo te dekrety sa prawomocne i koniec, a to ze
        > byly "bandyckie", to juz zypelnie inna historia.

        Sadze, ze postepowania przed sadami czy trybunalem miedzyrodowym beda wlasnie
        mialy na celu spowodowanie, ze bandyckie nie bedzie juz prawomocne albo, ze
        Polska przestanie byc traktowana jako panstwo, ktore odeszlo od starego ustroju
        i bedzie widziana, jak jakis przezytek socjalizmu typu Kuby czy Korei
        Polnocnej.

        > "Dekomunizacja" i odszkodowania za nacjonalizacje majatkow - kochanienki, z
        > tego typu roszczeniami moga wystepowac tylko obywatele polscy lub ich
        > potomkowie.
        > Mowisz o swietym prawie wlasnosci, i w imie tego prawa chcialbys aby
        > odszkodowania byly wyplacane z moich pieniedzy (jestem platnikiem podatkow),
        > mimo, ze nic z czasami wojny nie mam wspolnego. Wiec ja zapytam - a gdzie w
        > takim razie moje prawo wlasnosci do moich pieniedzy? Czyzbys widzial tylko
        > jedno prawo wlasnosci?

        Nie jestem za odszkodowaniami, jestem za zwrotem mienia, za przywroceniem
        mozliwosci dysponowania nieruchomoscia jej wlascicielowi. Niech sie to nawet
        stanie z zobowiazaniem go do dotrzymania umow najmu czy uzytkowania, zawartych
        przez administratora polskiego.


        > A do Wrotki - "zabuzanie" (obywatele polscy) wystepowali w Strasburgu o
        > odszkodowania od Rzadu RP a nie Rosji, Ukrainy, Litwy czy Bialorusi!!!
        > Wiec nie myl pojec. Jesli obywatele Niemiec chca odszkodowan za ziemie
        > i majatki utracone, to prosze, niech wystepuja o takowe odszkodowania,
        > ale do Rzadu Niemiec. Nikt im wowczas w Polsce zlego slowa nie powie.

        Alez przeciez chodzi o zwrot wlasnosci, o - jak napisalem wyzej - przywrocenie
        wlascicielowi mozliwosci dysponowania mieniem.


        Silesius
        • r306 Re: alez pitolenie 05.08.04, 08:36
          > Nie o akty notarialne mi chodzi, a o ksiegi wieczyste.
          Ksiega wieczysta jest jednym z aktow notarialnych.

          > W tych figuruja
          > wlasciciele i jakos prawo polskie chyba tobie na zlosc tego nie podwaza.
          Chyba zartujesz? Kazde panstwo moze przejac na wlasnosc Skarbu Panstwa ziemie i
          zabudowania porzucone przez obcokrajowcow, ba - nawet wlasnych obywateli, gdy
          ci zrzekaja sie obywtelstwa lub nie placa podatkow. Caly wic polega na tym, ze
          sa przypadki, iz polscy urzednicy "zaspali" i nie sformalizowanli tych przejec,
          traktujac przejecie jako nastepstwo ustalenia granic. I tylko takiego kruczka
          prawnego moga sie "wypedzeni" chwytac.

          > A gdzie przebiega granica, to nie ma znaczenia, wlasnosc w cywilizowanym
          > swiecie jest niezalezna od granicy i obywatelstwa czy narodowosci
          Hehe, wybacz, ale mowienie o cywilizowanym swiecie po najmniej cywilizowanej
          wojnie w dziejach swiata jaka rozpetaly Niemcy, zakrawa na oblude. Nie chce
          uzywac argumentu "zadoscuczynienia", no ale nie prowokuj mnie do tego ;)

          > Sadze, ze obecnie nawet gdyby doszlo do jakichs przesuniec granicznych,
          > wymiany terenow lub tp. miedzy USA i Meksykiem, wlasiciele nieruchomosci
          > nie straciliby swych praw.
          W toku dzialan wojennych czy ustalen pokojowych? :)

          > Chodzi o takie dokumenty, ktore uznaje obecne prawo polskie w swej zgodnej z
          > prawem miedzyrodowym czesci. Oczywiscie dekretow komuny za takowe nie uwazam,
          > zreszta sa w wiekszosci jako bezprawne anulowane.
          Nie rozumiem, jak mozna byc tak jenostronnym. Ksiegi wieczyste zakladane przez
          III Rzesze traktujesz jako praworzadne i prawomocne, a odmawiasz tego dekretom
          komunistycznym. Jak Kali ukrasc krowe, to dobrze, ale jak Kalemu ukras, to juz
          zle? Jesli mamy o czymkolwiek dyskutowac, to domagam sie nie stawiania jednego
          prawa ponad drugim. W przeciwnym razie nie mamy o czym dyskutowac.
          > Nie jestem za odszkodowaniami, jestem za zwrotem mienia,
          1. Zwrotu mienia nie domagaja sie nawet ludzie z Powiernistwa Pruskiego,
          chca "tylko" odszkodowan.
          2. Przepraszam - jesli mam ksiege wieczysta na dzialke i zabudowania na Slasku,
          to jak chcesz tu rozwiazac prawo wlasnosci? Przeciez to nie sa
          tereny "niczyje" - ktos tam mieszka, ktos zyje i jest przkonany, ze to jego, bo
          tez ma ksiegi wieczyste, tylko ze wystawione przez inne panstwo. Ma decydowac
          data? No to trzeba wysiedlic tekiego Polaka z zajmowanego przezen terenu i
          chyba zaplacic mu za to wysiedlenie odszkodowanie. Yyyy - a z jakich pieniedzy?
          Widzisz - ciagle stawiasz swoje prawo wlasnosci ponad prawo wlasnosci innych.

          Nie ja przylozylem reke do takiego podzialu granic, ba - Polska miala na to
          znikomy wplyw, nie ja odpowiadam za II WS i Polska rowniez nie, nie ja
          odpowiadam za czasy komuny, a Polacy kilka razy chcieli z tym ustrojem
          sie "rozstac", placac za to ofiarami w latach 50tych, 70tych i 80tych i jakbys
          tej sprawy nie chcial rozwiazac - jesli tylko bedziesz w to wiklal panstwo
          polskie, to koszty takiego rozwiazania spadna na mnie i mnie podobnych. Wiec w
          imie prawa wlasnosci - odpierwiastkuj sie :)
    • Gość: PiKo Re: Już po "ptokach" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 17:01
      Jestem architektem. Zawodowo zajmuję się inwestycjami budowlanymi na Dolnym
      Śląsku. Jeżdżę dużo po regionie i stwierdzam, że większość sztandarowych
      nieruchomości - jak zakłady przemysłowe, luksusowe, zabytkowe wille i pałacyki
      a także duże gospodarstwa rolne - mają jeszcze polskich administratorów - ale
      są już własnością Niemców lub spółek polsko-niemieckich. Pamiętajcie - Niemcy
      są najniebezpieczniejsi jako przyjaciele. Sytuacja ze Śląskiem się powtarza. W
      Średniowieczu ziemie te należały do piastowskich książąt - a handel, gospodarka
      prawo i zwyczaje z roku na rok stawały się coraz bardziej niemieckie. Później
      starczyło tylko podpisać parę papierków w chwili kiedy Kazimierz Wielki miał
      wazniejsze sprawy na wschodnich rubieżach - i okazało się że Śląsk - to
      rdzennie niemieckie ziemie. Wszystko zresztą już na to wskazywało. Niemcy
      zawsze najpierw germanizują a potem wchodzą już - po "swoje". Puki siedzą w
      czołgach i machają bronią - można się ich nie bać. Jeśli przyjdą z
      przeprosinami i słodkim uśmiechem - trzeba bić na alarm.
      • Gość: jamco Re: Już po "ptokach" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 17:32
        I tu jest duzo prawdy... niestety. Nadzieja w tym, ze gospodarka niemiecka juz
        wcale nie jest niemiecka a raczej miedzynarodowa. Malo jest inwestujacych firm
        ze 100% kapitalem niemieckim.
        • Gość: . A w UK jeszcze gorzej: nawet Krolowa jezdzi BMW IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.08.04, 20:52
          mamy Niemcow, Wlochow, Francuzow (management transportu miejskiego w Londynie),
          kupuja oni tu nawet domy i przenosza sie z cala rodzina, coraz wiecej
          europejskiej zywnosci na rynku i innych towarow. I co? Jakos nie panikujemy, ze
          nas Niemiec z Chinczykiem wykupi.
    • Gość: Zbyszko z Bogdanki Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.08.04, 18:18
      dla przypomnienia o co w wiekszosci wypadkow chodzi:
      Otoz Herr Schmitz na wojnie jako zolnierz obrabowal i zniszczyl dom pana
      Kowalskiego. w kieleckiem. Za to pan Zoltkiewicz po wojnie jako szabrownik
      lub nie zawlaszczyl domem i dobytkiem od Herr Maier'a w opolskiem , twierdzac
      ze oto dzieje sie rzecz pospolitej sprawiedliwosc(i) ...
      A tak przeciez nie mozna - proszympanstwa. Zaden normalny sad na swiecie tego
      nie zalegalizuje.Pozdrav

      • r306 Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans 04.08.04, 19:23
        > Za to pan Zoltkiewicz po wojnie jako szabrownik
        > lub nie zawlaszczyl domem i dobytkiem od Herr Maier'a w opolskiem , twierdzac
        > ze oto dzieje sie rzecz pospolitej sprawiedliwosc(i) ...
        Hehe jak ladnie to ujales, cacy wprost: tam zolnierz a tu szabrownik, choc
        dopuszczasz i "lub nie" - dzieki "laskawco" :).
        Tylko popelniasz blad logiczny - opolskie bylo juz w granicach Polski gdy ten
        polski "szabrownik" tam nastal, a kieleckie w granicach Poslki bylo i przed i
        po wojnie.
        A moze Ty chcesz rowniez podwazyc granice w dzisiejszej Europie? hehehe.
        Twoje porownanie mialoby jeszcze sens, gdybys napisal, ze Niemcy chca
        odszkodowania za poczynione przez polska armie zniszczenia jakich ta dokonala
        na zachod od Odry idac na Berlin - starczy Ci "odwagi" aby to napisac? ;)
        Zdrowka zycze, psychicznego :)
      • Gość: paneuropean Re: Skargi Pruskiego Powiernictwa mają małe szans IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.04, 20:06
        Co jest do zalegalizowania? Fakt, ze majatki na Slasku kiedys tam nalezaly do
        kogos innego? To juz historia. Nie rozumiem dlaczego na tym forum proby
        wyciagania lap po slaski majatek przez kombinatorow z Niemiec znajduja tak duze
        poparcie u co niektorych.
    • Gość: hr. Zet Podsumowanie / Zusammenfassung (D) IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 02:19
      Alors, mes chers enfants d'outre-Rhin: Mit Erleichterung haben alle
      Interessierten in Polen und Frankreich zur Kenntnis genommen, dass der Bund der
      Vertriebenen im Begriff ist, seine jahrzehntelang aufrechterhaltene, irrige
      Rechtsauffassung hinsichtlich ehemals deutschen Privateigentums in Polen zu
      korrigieren. Die Einsicht, dass es sich dabei um ein rein innerdeutsches
      Problem handelt, kommt zwar ein wenig spät, ist aber deswegen nicht minder
      begrüßenswert. Der Europäische Gerichtshof für Menschenrechte in Straßburg
      wird, sofern er überhaupt angerufen werden kann, diesen Sachverhalt bestätigen.
      Namhafte deutsche und polnische Privat- und Völkerrechtler sind sich in Bezug
      hierauf einig. Inwiefern die Bunderepublik Deutschland für weitere
      Entschädigungsforderungen der Vertriebenen haftbar gemacht werden kann, muss
      vor deutschen Gerichten abschließend geklärt werden. In anderen Worten: Poland
      is perfectly within her rights. Ainsi soit-il! Ergänzend sei noch Folgendes
      hinzugefügt. Die Republik Polen hat gesetzliche Regelungen zur Befriedigung der
      Privatansprüche aller polnischen Ostvertriebenen aus den ehemals polnischen
      Kresy-Gebieten getroffen. Die Anstregungen des BdV sollten sich künftig darauf
      richten, in Deutschland ähnliche Regelungen herbeizuführen.
      • silesius Re: Podsumowanie / Zusammenfassung (D) 05.08.04, 03:19
        Gość portalu: hr. Zet napisał(a):


        Druga konwencja Haska z 18 pazdziernika 1907 roku.


        Artikel 45.
        Es ist untersagt, die Bevölkerung eines besetzten Gebiets zu zwingen, der
        feindlichen Macht den Treueid zu leisten.
        Artikel 46.
        Die Ehre und die Rechte der Familie, das Leben der Bürger und das
        Privateigentum sowie die religiösen Überzeugungen und gottesdienstlichen
        Handlungen sollen geachtet werden.
        Das Privateigentum darf nicht eingezogen werden.
        Artikel 47.
        Die Plünderung ist ausdrücklich untersagt.
        • Gość: hr. Zet Haha, Kotku, Niemcom powinienes o tym... IP: 217.50.63.* 05.08.04, 03:46
          ... przypomniec, nie nam. In memoriam 1914-1918 et 1939-1945. No coz, skoro nie
          rozumiez co to jest prawo miedzynarodowe i jaka moc maja uklady
          miedzypanstwowe, to nie moge Ci niestety pomoc. Powtorze jednak jeszcze raz:
          sprawa Wypedzonych Ciebie nie dotyczy - zajmij sie dochodzeniem swoich wlasnych
          praw, jezeli rzeczywiscie masz ku temu uzasadnione powody. Wywlaszczenia
          dokonane przez wladze komunistyczne po 1948 r. byly bezprawiem i nikt temu nie
          zaprzecza.
        • Gość: hr. Zet Re: Wytlumaczenie / Ergänz. Erklärung (D) IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 05:38
          Puis encore, mes mignons allemands que l'on aime tant dans toute l'Europe:
          Jenen, die sich trotz Erika Steinbachs logischem und gutzuheißenden Kurswechsel
          in der Entschädigungsfrage nach wie vor im Unklaren über die Rechtslage
          befinden, sei Folgendes erklärt: Die völkerrechtlichen Verträge, die Polens
          Lage in der Welt juristisch definieren, sehen die volle Rechtshohheit des
          polnischen Staates auf seinem Staatsgebiet vor. Was nun die Westgebiete Polens
          anlangt, so hat der polnische Gesetzgeber alle Eigentumsverhältnisse, die sich
          aus nicht-polnischem Recht ergeben und dennoch polnisches Staatsgebiet
          betreffen, für nichtig bzw. für nicht bindend erklärt. Gehört nun
          beispielsweise ein Stück Bauland auf Gemeindegebiet von Jelenia Góra laut
          deutschem (Hirschberger) Grundbucheintrag Herrn Claus Beuthen-Raubs aus
          Mönchengladbach, so hat dies keinerlei juristische Konsequenzen für die
          tatsächlichen Eigentumsverhältnisse in Jelenia Góra. Usw.
          Menschenrechtsrelevante Rechtsaspekte, mithin ihre Unwirksamkeit in den zu
          erwartenden Streitfällen, hat bereits Prof. Dr. Tomuschat in seinem Interview
          erläutert. Vous voyez bien, mes chéris et chéries, Mme Steinbach a raison de
          garder sa distance envers la "Preußische Treuhand". Die Frau kennt sich aus und
          hat noch einiges vor in ihrem politischen Leben - von daher ihre umgehende
          Geißelung und Verdammung der ominösen Preußen-Aktivitäten in der vorgenannten
          Treuhand. On aime cela.
          • Gość: hr. Zet Re: Wytlumaczenie / Ergänz. Erklärung (D) IP: 217.50.63.* 05.08.04, 06:33
            Wenn nun also z.B. Herr Alexander von Waldow so leichtsinnig ist, auf die
            Trickbetrüger und Beutelschneider von der windigen Preuß. Treuhand
            hereinzufallen, so können wir vom polnischen Landadel ihm nur freundschaftlich
            raten, sich umgehend kompetenten juristischen Beistands gegen die preuß.
            Gardenepper, -schlepper und -bauernfänger zu versichern, um auf diese Weise
            zumindest einen Teil seiner Einlagen zurückzuerhalten. Das Landgut Mierzecin
            ist und bleibt polnisch und dasselbe gilt für alle anderen Besitzungen in
            Niederschlesien, Pommern, Masuren etc.
            • Gość: Zbyszko z Bogdanki Re: Wytlumaczenie / Ergänz. Erklärung (D) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.04, 07:54
              Bzdury pan pisze - panie hrabio zet - nawet jezeli pisze pan te bzdury nie po
              polsku.
              • Gość: hr. Zet To dosc malo przekonujacy argument... IP: 217.50.63.* 05.08.04, 08:21
                ... jak na moj gust, I'm sorry. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja