Gość: Eva
IP: *.d.pppool.de
13.08.04, 20:57
"Tyle że jest radykalnym duchownym, który chce rządu dusz. A wraz ze wzrostem
jego znaczenia oddala się waszyngtońska wizja Iraku nowoczesnego, rządzonego
przez świeckich wyłonionych w demokratycznych wyborach."
P. Zawadzki ma wiare niewinnego dziecka.: biedni Amerykanie chcieli dobrze,
traca miliony, traca wlasnych zolnierzy, firmy zbrojeniowe pracuja na 3
zmiany, bomb Amerykanom ubywa, a przybywa Irakijczykom - i bomb i trupow, a
wszystko po to aby byla demokracja. Tak napewno o demokracje tu chodzi. A
demokracja, jak to ona, dla tych co ja kochaja nie ma ceny, ktorej by za nia
nie chcieli zaplacic. A zwlaszcza nie kazali innym placic.