tacx
21.02.14, 12:06
Kto się łudzi że to koniec i jest przełom, porozumienie gorzko się rozczaruje jak tylko skończy się Olimpiada. Zauważcie jakiej rangi polityka przysłała Moskwa na te negocjacje. TO nie jest reprezentant rosyjskich władz tylko organizacji zajmujacej się prawami człowieka. TO nie jest człowiek którego Kreml traktowałby poważnie tylko łatka do kożucha. Najpóźniej za tydzien janukowycz będzi emiał w d..ie wszelkie porozumienia i z Putinem stłumi to wszystko tak jak tłumił do tej pory. TO co dziś zostanie podpisane to tylko gra na czas i nic więcej. papier wytrzyma wszystko . Gdyby Moskwa te negocjacje traktowała poważnie przysłałaby przedstawiciela władz. Moskwa tak łatwo tego nie odpuści i liczyć się należy znajgorszym scenariuszem... wzniecaniem niepokojów na wschodzie i próbami wymuszenia zrzeczenia się regionów wschodnich na rzecz Rosji. Zrzeczenie sie przez Ukrainę prawa do tych włąsnosci jest grą osji a nie żadna interwencja zbrojna jak w Gruzji bo gdyby coś takiego Rosja dokonała to za kilka godzin miałaby kiludziesięciotysieczną armię partyzantów od Dniepru po Don oraz ogień na kaukazie. Rosja gra po prostu na podział wykorzystując środki nacisku gospodarczego a nie militarnego.