romrus
21.02.14, 17:39
"O tym czytamy w oświadczeniu "Prawego sektora", podpisanym jego przywódcą Dmitrijem Jaroszem.
"Prawy sektor" nie zobaczył zobowiązań o zakazie działalności Partii regionów i Partii Komunistycznej, zatem jesteśmy skłonni widzieć w oświadczeniu Janukowycza kolejne oszustwo.
"Narodowa rewolucja trwa i skończy się ona pełna likwidacja okupacji wewnętrznej i uzyskaniem ukraińskiego państwa narodowego" - powiedział Jarosz".
timeua.com/news/2/17646.html
Czyli dla niekumatych tlumacze:
Trzy bohatera opozycji, cala ekipa unijnych "negocjatorow", z Radkem na czele, moga banderowcow pocalowac w d@pe.
Zadne poruzumenie dzialac nie bedzie, bo bojowkarzy go nie uznali.
O zakazie dzialalnosci Partii regionów i Partii Komunistycznej:
-na wyborach 2012 Regionaly dostali 30% glosow, komuchi - 13,18%, czyli razem reprezentuja 43,18% mieszkancow Ukrainy, ktorym banderowski palant chce zabronic brac udzial w zyciu politycznym.
Wspanialy sukces unijnej diplomacji.