Jak to jest być antysemitą (z przymusu)...

IP: *.teleton.pl 29.03.02, 19:41
Czesc,

to co dzisiaj zrobil Sharon jest kolejna manipulacja.
Dlaczego? Wszyscy wiedza, ze Arabowie walcza o niepodleglosc
i zabijaja Zydow.
Jest tez powszechnie wiadome, ze Zydzi zabijaja Arabow.
Roznica jest taka, ze mowi sie o "arabskich terrorystach"
i "izrealskich zolnierzach" (nawet CNN przytacza taka nomenklature...).

Problem w tym, ze my w Polsce doskonale znamy oblicze
wojskowego terroru i zabijanie podejrzanych cywilow.
(Generalna Gubernia - masowe mordy na cywilach dokonywane
przez wojsko okupacyjne III Rzeszy).

Znamy tez z historii (wlasnej) jaka jest skutecznosc
walki partyzanckiej. Nasi wychwalani partyzancji jak Hubal
byli nazywani przez niemcow terrorystami i bandytami.

Hamas jest arabska partyzantka, z ta roznica, ze okupacja
zydowska trwa pokolenia i nienawisc jest znacznie silniejsza.
Moj scenariusz jest taki.

1) Sharon to stary zoldak, dla ktorego nie liczas sie cele
ale taktyka i bezposredni sukces, kto sledzi jego kariere
wie, ze to izraelski Lepper.

2) Amerykanie nie moga zaangazowac sie w sprawe Palestyny
bo im nie wypada (maja jeszcze w Quantanamo wiezniow...)

3) W regionie sytuacja zaczyna byc grozna. Skonczy sie to
nie tylko atakami w Izrealu. Palestynczycy beda atakowac
musieli izrealskie aktywa w calym swiecie.

Wowczas:

a) Sharon i jego koledzy zostana poproszeni o zrobienie
przy uzyciu MOSADU porzedku z wszelkiej masci "brudasami"
(Plan infiltracji tych ugrupowan zatwierdzony przez Busha
odbedzie sie za pieniadze amerykanskich podatnikow).
W ten sposob znikna organizacje kurdyjskie a nawet arabskie
ugrupowania dysydenckie bedace np. opozycja saudyjska.

jest tez wariant drugi:

b) Swiat arabski nie pozwoli na eksterminacje Palestynczykow
(EU, ONZ i inne najotwarciej maja ich w dupie) i mamy wojne
izraelsko-arabska. Wojna nikomu nie robi interesu, ale bije
po dupie wszystkich "brudasow". Dlaczego?

DLATEGO, ZE NIKT NIE BEDZIE KRYTYKOWAL IZRAELA. OSOBA TAKA
JEST PRZECIEZ _ANTYSEMITA_ ;-) A ANTYSEMITYZM JEST NIEPOPRAWNY
POLITYCZNIE.

Moim zdaniem to przegiecie. narod zydowski dal nam wielkie
umysly, ktore wyniosly cywilizacje europejska na jej obecny poziom.
nalezy jednak odzielic tematyke DIALOGU z JUDAIZMEM i ZYDAMI
od tematyki kontaktow z IZRAELEM (w ktorym znaczna czesc swiatowych
nie byla - i nie wybiera sie...). Poza tym RZAD SHARONA poczyna sobie
bezczelnie. Robi porzadek z Arafatem i ma gdzies co mysli swiat.

Dlatego uwazam, ze konieczna jest KRYTYKA PANSTWA IZRAEL
oraz RZADU ARIELA SHARONA. Nawet za cene uznania osob krytykujacych
jego poczynania za ANTYSEMITOW.

Jesli ktos nie rozumie co znaczy czuc obrzydzenie do POLITYKI
PANSTWA IZRAELSKIEGO i nazwie mnie antysemita. niech tak robi.

CI KTORZY ZECHCA SIE PRZYLACZYC DO PROTESTU NIECH PISZA...
JAK WIDAC ODWIEDZA NAS SPORA GRUPA PISZACYCH PO POLSKU
KOLEGOW Z CALEGO SWIATA ORAZ KOLEDZY Z *.IL NIECH WIEDZA.

pozdrawiam

Marcin
    • Gość: Wolff Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: 63.100.218.* 29.03.02, 20:37
      Przylaczam sie do protestu !!!!!Jestem przeciwko morderczej i wyrafinowanej
      polityce Sharona.
      Wg mnie ma on rzeczywiscie gdzies nie tylko propozycje pokojowe Arabow
      powzietych na konferencji w Bejrucie,ale rowniez caly swiat.,wlacznie z
      Zydami ,ktorzy protestuja w wielu krajach.
      Musi sie znalezc ktos,kto przykroci reke tego bezwzglednego zaborcy.
      USA najwidoczniej nie ma zamiaru narazac sie syjonistom amerykanskim,ktorzy
      popieraja i finansuja ten terrorystyczny rzad izraelski.

      A Palestynczycy ,wydaje mi sie,beda walczyc do ostatniego,nawet bez
      konkretnego poparcia wygodnych,innych krajow arabskich.
      • Gość: telecast Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 29.03.02, 21:33
        Gość portalu: Wolff napisał(a):
        > Przylaczam sie do protestu !!!!!Jestem przeciwko morderczej i wyrafinowanej
        > polityce Sharona.

        Co do domniemanego wyrafinowania to sie nie zgadzam.
        To licha kopia Hansa Franka (GG) + multimedialna propaganda.

        > Wg mnie ma on rzeczywiscie gdzies nie tylko propozycje pokojowe Arabow

        Do konca nie wiadomo na ile sa one szczere
        i jaka czesc PALESTYNCZYKOW ma intencje
        zgodnego wspolzycia z Izraelem. Jesli chodzi
        o ARABOW to mysle, ze oczekuja pokoju, do ktorego
        przez ponad 10 lat zdazyli sie przyzwyczaic.

        > Musi sie znalezc ktos,kto przykroci reke tego bezwzglednego zaborcy.
        > USA najwidoczniej nie ma zamiaru narazac sie syjonistom amerykanskim,ktorzy

        To dziwna retoryka, Izrael-zaborca to temat lat 60-tych
        obecnie jest to PANSTWO.
        Czy w USA jest faktycznie silny ruch syjonistyczny? Nie wiem.
        Wydaje mi sie (i napisalem to w pierwszym poscie), ze wiekszosc
        Zydow jest zasymilowana z narodami, w ktorych zyja i nie
        identyfikuja sie z polityka PANSTWA IZRAEL.

        > popieraja i finansuja ten terrorystyczny rzad izraelski.

        Moim zdaniem rzad jest legalny. To, ze uprawia polityke
        zbiorowej odpowiedzialnosci to juz inna sprawa. Podobnie
        jak brak zdecydowanej reakcji swiata.

        SWIAT jednak ma to do siebie, ze reaguje kiedy ma interes.
        Od Kongresu Wiedenskiego (1815) do interwencji w Afganistanie (2001)
        widac wyraznie, ze tam sie dziala, gdzie to wazne.
        NIKOGO NIE INTERESOWALI TALIBOWIE, kiedy w koncy lat 90-tych
        kastrowali i scinali ludzi masowo. Swiat mial ich w dupie
        gdy strzelali do buddy, ale gdy (w domniemaniu) brali
        udzial w zniszczeniu WTC dostali po dupie... ciekawe, no nie?

        > A Palestynczycy ,wydaje mi sie,beda walczyc do ostatniego

        Polacy tez by tak walczyli, bo kiedy rzecz idzie o to nie w JAKIM
        kraju bedziez zyl, tylko CZY BEDZIESZ zyl masz w dupie uklady
        jakie nakazuja "cywilizowana" wojne. (ALE POSZLO PATETYCZNIE :-))

        Wojna to zawsze rodzaj transakcji, w ktorej wygrywa ten
        kto mniej traci. W tym ujeciu jedna 16-latka zabijajaca
        kilku Zydow jest zyskiem.

        Obiektywnie trzeba zaczac od zbadania i WYSWIETLENIA
        przyczyn nienawisci SHARONA. Moim zdaniem to jego chore
        EGO oraz brak rozsadnych podstaw programowych rzadu
        powoduja, ze zajmuje sie Arafatem (polski rzad podobnie
        zajmuje sie EU i wszystkim dookola zamiast gospodarka kraju
        gdybysmy mieli mniejszosc, z ktora warto sie bic uwierz
        mi, ze bylaby tu wojna. Europa to nie jest "cywilizowane"
        miejsce chociaz lubimy tak myslec...).

        pozdrawiam

        Marcin
        • Gość: telecast Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 29.03.02, 21:52
          A...

          Sa Swieta, chyba najwieksze dla Chrzescijan
          wiec moze odpoczne od kompa. WESOLEGO ALLELUJA!
          Pewne jest tylko to, ze w niedzielny poranek
          ZMARTWYCHWSTANIE !

          Pokoju Wam (i sobie tez)

          Marcin
          • Gość: darek Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.nyc2.dsl.speakeasy.net 29.03.02, 22:02
            Mnie juz kilka razy dostalo sie na tym forum od prymitywnych zydkow JoJo, Puls,
            Yidele (mozliwe ze to ten sam gnojek)za to ze smialem ich krytykowac. Nalepke
            antysemity przypna kazdemu kto smie cos na Zydow albo na Israel zlego
            powiedziec. Niestety kazdy kto ma mozg i chce o nich pisac musi cos zlego na
            nich napisac. Nie ma na swiecie drugiej takiej grupy ludzi ktorzy by tyle zla
            na calym swiecie czynili.
      • Gość: Fredzio Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.tnt4.s2.uunet.de 29.03.02, 22:29
        Mozesz sie przystawic w Tulkarem, jestes Aresztowany !
        • Gość: _ Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 30.03.02, 02:05
    • demaskator Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... 29.03.02, 22:25
      Myślę, że poruszyłeś pewien problem i to nie tylko na tym forum. Napastliwe ataki
      i przyklejanie łatek "antysemity" - to praktyka. Szczęgólnie tempe, ograniczone
      umysły się wyzwiskiem "antysemita" posługują. Ich ciasnota umysłowa nie pozwala
      na podjęcie rzeczowej dyskusji, a obrażać umieją. Te prymitywne jednostki są nie
      tylko poszukującymi wszędzie antysemitów, widzących wszędzie żydożerców i
      węszących spiski antysemitów. Oprócz tego są arabofobami. Celowo manipulują chcąc
      uciąć każdą krytykę Izraela, czy Żydów napiętnując "antysemityzmem". Ale jak ktoś
      ma odwagę głosić poglądy, ten nie daje się temu ciemnogrodowi zastraszyć.
      Oczywiście odcinać się należy od obrażania narodu izraelskiego i Żydów. Bo to
      dwie różne rzeczy krytykować Izrael za jego rzeczywiste czyny i zbrodnie na
      ludzkości, łamanie praw człowieka - a antysemityzm. Myślę, że ci którzy często
      posługują się określeniami mającymi obrazić adwersarza jak: "antysemita" - są
      albo tak ograniczeni umusłowo, aby tej różnicy nie dostrzegać, albo świadomie nie
      radząc sobie w dyskusji opluwają innych?
      • Gość: telecast Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 29.03.02, 22:47
        demaskator napisał(a):

        > Myślę, że ci którzy często
        > posługują się określeniami mającymi obrazić adwersarza jak: "antysemita" - są
        > albo tak ograniczeni umusłowo, aby tej różnicy nie dostrzegać, albo świadomie
        > nie radząc sobie w dyskusji opluwają innych?

        Troche przesadziles, tzn. mnie nie dotyka "latka"
        antysemity. Zreszta nawet trudno mi ja dobrze
        przykleic ;-) Od lat interesuje sie judaizmem,
        Zydami (szczesliwie niewiele PANSTWEM IZRAEL).

        Zydzi to fascynujaca kultura, dobra kuchnia
        i wogole sporo dobrego. Niestety Pan SHARON
        to bystry ludzik pokroju naszego Leppera
        a spoleczenstwo Izraela jest sztucznie izolowane.
        Wladzom Izraela nie zalezy na otwarciu tego
        kraju bo to w perspektywie kilku pokolen (bez wroga
        za plecami) mogloby postawic pod znakiem zapytania
        cala historie tego panstwa. A tak, jest wrog,
        jest wojna, trzeba walczyc o kraj i nikt nie zadaje pytan.

        Szkoda, bo jako ludzie wielu obywateli Izraela to fajni
        goscie, ale sa rownie zindoktrynowani jak Amerykanie
        "I pledge to the flag of the..." przed lekcja w szkole,
        nadety patriotyzm i martyrologia u doroslych.
        Na pewne tematy maja fundamentalne poglady.

        Moze wlasnie ta upartosc pozwolila im zachowac swoja
        kulture i swiadomosc narodowa w diasporze?

        Marcin
        • demaskator Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... 29.03.02, 23:35
          Gość portalu: telecast napisał(a):

          > demaskator napisał(a):
          >
          > > Myślę, że ci którzy często
          > > posługują się określeniami mającymi obrazić adwersarza jak: "antysemita" -
          > są
          > > albo tak ograniczeni umusłowo, aby tej różnicy nie dostrzegać, albo świado
          > mie
          > > nie radząc sobie w dyskusji opluwają innych?
          >
          > Troche przesadziles, tzn. mnie nie dotyka "latka"
          > antysemity. Zreszta nawet trudno mi ja dobrze
          > przykleic ;-) Od lat interesuje sie judaizmem,
          > Zydami (szczesliwie niewiele PANSTWEM IZRAEL).
          >
          > Zydzi to fascynujaca kultura, dobra kuchnia
          > i wogole sporo dobrego. Niestety Pan SHARON
          > to bystry ludzik pokroju naszego Leppera
          > a spoleczenstwo Izraela jest sztucznie izolowane.
          > Wladzom Izraela nie zalezy na otwarciu tego
          > kraju bo to w perspektywie kilku pokolen (bez wroga
          > za plecami) mogloby postawic pod znakiem zapytania
          > cala historie tego panstwa. A tak, jest wrog,
          > jest wojna, trzeba walczyc o kraj i nikt nie zadaje pytan.
          >

          Zgadzam się z tymi ostatnimi zdaniami. Tak chyba jest w rzeczywistości, że elity
          wojny podgrzewają aby uzasadnić swoją władze.

          > Szkoda, bo jako ludzie wielu obywateli Izraela to fajni
          > goscie,

          Co do tego też pełna zgoda. Chociaż sam nie byłem w izraelu, ale mogę się
          domyslać, że miaszka tam wielu faknych ludzi. Ale na tym forum, jak ci się trafi
          izraelczyk - to przewaznie chory z nienawiści nacjonalista i arbofob. We
          wszystkich krytycznych wypowiedziach szukający antysemityzmu. bardzo gorliwie
          wykorzystują ten rzeczownik.

          ale sa rownie zindoktrynowani jak Amerykanie
          > "I pledge to the flag of the..." przed lekcja w szkole,
          > nadety patriotyzm i martyrologia u doroslych.
          > Na pewne tematy maja fundamentalne poglady.
          >
          > Moze wlasnie ta upartosc pozwolila im zachowac swoja
          > kulture i swiadomosc narodowa w diasporze?

          >
          > Marcin

          • Gość: _ Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 30.03.02, 02:05
          • Gość: _ Re: Jak to jest być antysemitą (z przymusu)... IP: *.teleton.pl 30.03.02, 09:22
Inne wątki na temat:
Pełna wersja