arkaf
24.02.14, 13:11
"Wiceszef Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu, Iljas Umachanow powiedział na spotkaniu z ambasadorem RP Wojciechem Zajączkowskim, że polscy i rosyjscy parlamentarzyści mogą pomóc ustabilizować sytuację na Ukrainie. - Obserwujemy z obawą to, co się dzieje na Ukrainie i wydaje mi się, że nikt tak jak Rosja i Polska nie jest zainteresowany tym, aby sytuacja ustabilizowała się - oznajmił Umachanow na spotkaniu podkreślając, że parlamentarzyści obydwu krajów "mogliby wnieść swój wkład" w ten proces, cytuje PAP.
Zwrócił uwagę, że w Moskwie z obawą patrzą na wydarzenia w Kijowie i nie chcą, aby ten proces doprowadził do nieodwracalnych następstw. - To będzie źle dla Europy, będzie źle i dla Rosji, i dla Polski. Sądzę, że zdrowe siły, niezależnie od politycznej orientacji, będą opierać się na takich podstawowych wartościach jak prymat prawa i stabilizacja - powiedział."
Takie "deja vue" z konca XVIII wieku, podobne argumenty...