Teraz pokrytykuję trochę USA.

25.02.14, 19:01
www.salon.com/2012/04/08/u_s_filmmaker_repeatedly_detained_at_border/
www.salon.com/2010/11/09/manning_2/
boingboing.net/2011/01/12/wikileaks-volunteer-1.html
Cóż, czytając powyższe zdarzenie, można zacząć mieć wątpliwości, czy USA to państwo wolności, czy już raczej policyjne. Mi osobiście nie zdarzyła się kontrola sprzętu elektronicznego na lotniskach w USA, ale nie można obok takich zdarzeń przejść obojętnie.

Kontrole laptopów, smartfonów i innego sprzętu u losowych osób, zaczynają być coraz częstsze w USA, Kanadzie, Australii, UK i Francji.

Dziwnym trafem w rzekomo "zamordystycznych" Chinach, czy skorumpowanej Brazylii itp., takie rzeczy nie mają miejsca.
    • igor_uk Kylax. 25.02.14, 19:20
      Nie chce mi sie czytac tego wszystkiego.
      Dla tego zapytam ciebie :
      Czyz by w jakims amerykanskim miasteczku wlepili mandat pedalu za to,ze przeszedl ulice w nieodpowiednim miejscu?
      Jak tak,to jestem z toba.Pedaly musza miec specjalne prawa i nikt nie ma prawa wlepiac im mandaty.
      • engine8 Re: Kylax. 25.02.14, 19:27
        bo te czesci od rowerow podlegaja pod prawo o dyskryminacji = rasizm....

        A policja amerykanska nie jest taka zla jak ich porownac z polska.. W Polsce kopiuja wszytko co sie da z ameryki i robia to do przesady.... i wszyscy narzekaj na to jak ameryka jest BE.. Tylko dlaczego nawet rzad sie osmiesza na kazdym kroku pytajac o darmowe wizy? NArod pragnie jezdzic do tego wstretnego kraju zeby sie upewnic ze tu jest bieda i bezprawie?
      • kylax1 Zastrzelili renifera i do teraz przeżywam. :) 25.02.14, 19:29

      • johnny-kalesony Re: Kylax. 25.02.14, 20:42
        A jeżeli bloczek mandatowy ma kolor różowy, to co?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • engine8 Re: Teraz pokrytykuję trochę USA. 25.02.14, 19:22
      USA to panstwo wolnosci - mozesz sobie robic co chcesz jak sie nie mieszasz do polityki, nikt cie nikt nie widzi i nie slyszy czy nie slucha i nie masz problemow jak cie szpieguja czy przeszukuja - tlumaczy sie to ze uczciwy nie ma sie czego bac a wszystkich trzeba traktowac rowno i sprawdzanie pomaga zlapac terrorystow... Jak w to uwierzysz to masz spokoj.

      Kontrole wszedzie maja miejsce... Przegladali mi wszytko i W USA (nie pomoglo ze laptop ma wyladowana baterie a kabel zgubilemm - znalezli i kazali wpisac password..) i w Chinach przeswietlili a na Filipnach to przez 3 godziny mialem "aniola stroza na lotnisku" i przegladneli moj portfel - musilem dokladnie wyjasnic wszytko co mialem. kazdy papierek i zdjecie. Jedyne co to kontrolerka byla bardzo ladna i mila... numer komorki zapisala ale nie zadzwonila heheheehe
      Wyglad ze kazdy sprawdza wg tego jak sam postepuje..

      A to i kto jest cacy a kto be my decydujemy..
      Najpierw wprowadzilismy kilka praw miedzynarodowych
      - o rasizmie
      - o terroryzmie
      i teraz jak mozna cos do tego dopasowac to juz mozna sobie robic co sie chce..
      No i np zawsze terrorystami sa ONI - my sie tylko przed nimi bronimy.
      SAdow takich jak w Hadze nie uznajemy a ONZ zuywamy jak sie da a ignorujemy jak sie opiera...

      • kylax1 Najlepiej powiedzieć, że nie pamiętasz hasła. 25.02.14, 19:29
        Brak pamięci nie jest łamaniem prawa. Zresztą jawna odmowa też nie. To jest tylko strasznie, nie ma żadnej, prawnej możliwości oskarżenia osoby o cokolwiek za niepodanie hasła. Mogą jedynie częściej Cię kontrolować następnym razem, czy ewentualnie nie wpuścić do USA, ale to wszystko co mogą. Konsekwencje karne nie grożą Ci żadne.

        Oczywiście, że w innych państwach też ma to miejsce, ale na ZNACZNIE mniejszą skalę, niż w USA.
        • engine8 Re: Najlepiej powiedzieć, że nie pamiętasz hasła. 25.02.14, 19:33
          Jedno co mi sie tu podoba to to ze glupota jest legalna - Wlasnie dostalem mandat za przejchanie czerownych swiatel i zamiast pukktow ide na kurs aby sie doksztalcic bo ja po prostu zapmnialem przepisy hehehehehe....

          A zreszta szkoda czasu na krytykowanie ameryki - wszyscy to robia i to niepotrzebnie..a wszyscy o niej marza...
          • kylax1 Widać miałem szczęście. 25.02.14, 19:39
            Regularnie latam do USA i do innych krajów, ale nigdy nie miałem żadnej kontroli sprzętu elektronicznego. Widać jestem szczęściarzem. :)

            Nie znaczy to, że mi się to podoba. Niedługo zacznie się zaglądanie do wnętrzności, bo a nuż ładunek ktoś tam przewozi.
        • romrus Naiwniaku:-) 25.02.14, 21:25
          kylax1 napisał:
          > Brak pamięci nie jest łamaniem prawa.


          Wariant 1 - nie jestesz obywacelem USA.
          Wsiadasz z powrotem do samolotu i wyp@dallasz jak ptaszek z anulowana wiza i laptopem w d@pe.

          Wariant 2 - jestesz obywacelem USA.
          Tu o wiele wiecej mozliwosci:-)




          > Oczywiście, że w innych państwach też ma to miejsce, ale na ZNACZNIE mniejszą s
          > kalę, niż w USA.
          • kylax1 Engine8 chyba jest obywatelem USA. 25.02.14, 21:34
            A przynajmniej stałym rezydentem. Przynajmniej tak wynika z jego postów.

            Poza tym, masz absolutną rację, ale jak ktoś się uprze to może tak zrobić, tyle że do USA nie wjedzie (nieobywatel). Ale to nie koniec świata.
            • romrus No to trzeba go zapytac o .. 25.02.14, 22:47
              kylax1 napisał:
              > A przynajmniej stałym rezydentem. Przynajmniej tak wynika z jego postów.


              ...konsekwencji w razie nie podania hasla.


              > Poza tym, masz absolutną rację, ale jak ktoś się uprze to może tak zrobić, tyle że do USA nie wjedzie (nieobywatel). Ale to nie koniec świata.


              Bedziesz sie smial, ale w Rosji nie wolno lazic w twoim laptopie bez decyzji sadu, bo chodzi o zycie prywatne.
              Obcokrajowca ewentualnie moze i moga wywalic z powrotem, ale nie slyszalem ani o takich przypadkach, ani w ogole o kontroli zawartosci gadzetow.
              • engine8 Re: No to trzeba go zapytac o .. 25.02.14, 22:51
                Jak nie podasz hasla to Ci zabiora laptopa i sami sobie haslo znajda...

                a ja jestem obywatelem usa jesli kogos to interesuje...
                • kylax1 Jak sobie znajdą? 25.02.14, 22:54
                  Programu typu TrueCrypt nie złamią nawet specjaliści, a tym bardziej lotniskowe urzędasy po miesięcznym przeszkoleniu.
                  • romrus Re: Jak sobie znajdą? 25.02.14, 22:58
                    kylax1 napisał:
                    > Programu typu TrueCrypt nie złamią nawet specjaliści, a tym bardziej lotniskowe urzędasy po miesięcznym przeszkoleniu.


                    A - lamie sie wszystko, to tylko kwestia czasu;
                    B - kto cie powiedzial ze to bedzie robil facet na lotnisku?
                    • kylax1 Nikt nie będzie tracił czasu na rozszyfrofywanie 25.02.14, 23:03
                      laptopa zwykłego Smitha, który nie podał hasła. Ja nie mówię o haśle do Windowsa, ale o zaawansowanych algorytmach szyfrujących. Była niedawno sprawa biznesmena z Brazylii, który miał komputer zaszyfrowany TrueCryptem. Brazylijska prokuratura zwróciła się o pomoc do Amerykanów (FBI), aby go odszyfrować. Amerykanie się poddali i odesłali laptop z powrotem, bo nie dało rady.

                      Przy mocnym haśle, żeby złamać TrueCrypt musiałbyś zaprzęgnąć superkomputery na wiele dekad. Ponoć ostatnio znaleziono jakąś metodę skracającą ten czas, ale i tak kilka lat ciągłej pracy to minimum. A to tylko przy użyciu matematyków światowego kalibru, a nie jakiegoś Billa w biurze, który nie ma pojęcia o niczym poza budową laptopa.
                      • romrus Re: Nikt nie będzie tracił czasu na rozszyfrofywa 25.02.14, 23:14
                        kylax1 napisał:
                        > laptopa zwykłego Smitha, który nie podał hasła.


                        Ja nie mówię o haśle do Windowsa, ale o zaawansowanych algorytmach szyfrujących. Była niedawno sprawa biznesmena z Brazylii, który miał komputer zaszyfrowany TrueCryptem. Brazylijska prokuratura zwróciła się o pomoc do Amerykanów (FBI), aby go odszyfrować. Amerykanie się poddali i odesłali laptop z powrotem, bo nie dało rady.

                        > Przy mocnym haśle, żeby złamać TrueCrypt musiałbyś zaprzęgnąć superkomputery na wiele dekad. Ponoć ostatnio znaleziono jakąś metodę skracającą ten czas, ale i tak kilka lat ciągłej pracy to minimum. A to tylko przy użyciu matematyków światowego kalibru, a nie jakiegoś Billa w biurze, który nie ma pojęcia o niczym poza budową laptopa.



                        forum.gazeta.pl/forum/w,50,149774687,149779611,Re_Jak_sobie_znajda_.html

                        Kilka dni temu czytalem o wlamaniu do finskiej sieci.
                        Naipopularnejszy hasla to "password", "qwerty" i "12345":-)
                        • kylax1 Hasła powinny być zupełnie losowe. 25.02.14, 23:18
                          Np. ciąg znaków typu X590flroFK6039FFkj690LLfowJ34055LSfjodfjkFJ0999023K004.

                          Złam coś takiego w TrueCrypcie. Powodzenia. :)
                          • engine8 Re: Hasła powinny być zupełnie losowe. 25.02.14, 23:23
                            za duzo tv i gazet i internetu......

                            to co przecietny obywatel wie i to co slyszy a to co naprawde sie dzieje to dwie rozne sprawy.

                            • kylax1 Powiedziałbym, że na odwrót. 25.02.14, 23:26
                              Większość wydarzeń jest zaskoczeniem także dla rzekomych "ukrytych sił".
                  • engine8 Re: Jak sobie znajdą? 25.02.14, 22:59
                    tak myslisz?
                    Po pierwsze kto w laptopie ma encryption?
                    Po drugie admin pw da ci dostep
                    Po trzecie dysk mozna wyjac i odczytac bez system PW.
                    Po czwarte.
                    Pracuje w firmie gdzie produkujemy chipy z encryption.. i goverment musi dostac "back door" access.
                    • romrus Re: Jak sobie znajdą? 25.02.14, 23:08
                      engine8 napisał(a):
                      > tak myslisz?
                      > Po pierwsze kto w laptopie ma encryption?


                      Ja:-)

                      1. Nie wlacza sie bez flash-klucza w ogole.
                      2.Z flashem sie wlacza, ale pisze ze brak systemu operacyjnego.
                      3.Haslo, wtedy wlacza sie, ale absolutnie pusty.
                      4.Odtisk palca daje mozliwosc wprowadzenia grugiego hasla, juz do encryption.

                      Trzeba troche bedzie sie pofatigowac, zeby dojsc do danych:-)


                      > Po drugie admin pw da ci dostep
                      > Po trzecie dysk mozna wyjac i odczytac bez system PW.
                      > Po czwarte.
                      > Pracuje w firmie gdzie produkujemy chipy z encryption.. i goverment musi dostac "back door" access.


                      Kazdy komputer jest do otworzenia, tylko kwestia czasu.
                      • kylax1 Ja korzystam z TrueCrypta i sobie cenię. 25.02.14, 23:17
                        Mam stworzony ukryty system operacyjny, a poza tym ukryte woluminy.
                        • engine8 Re: Ja korzystam z TrueCrypta i sobie cenię. 25.02.14, 23:20
                          To jest tak jak z klodkami na drzwiach - te sa tylko po to aby uczciwi ludzie pozostali uczciwymi....
              • kylax1 I cóż. Tu akurat popieram Rosję 25.02.14, 22:54
                Widzisz, czasami nawet takie coś napiszę. :)
                • romrus Re: I cóż. Tu akurat popieram Rosję 25.02.14, 23:01
                  kylax1 napisał:
                  > Widzisz, czasami nawet takie coś napiszę. :)



                  Bedziesz sie smial, ale w Rosji jest jeszcze wiele dobrych rzeczy:-)

                  Nie zartuje kiedy pisze, ze w Rosji sie czuje bardzej wolnym, niz na Zachodzie.
              • romrus Nawiasem, 25.02.14, 22:55
                ...Rosjan caly czas strasza kontrola gadzetow w UE na przedmiot kontentu pirackiego, czego w Rosji jest wbrud.

                Mnie nigdy nie sprawdzano.

                Istnieje cos takiego?


                P.S. Nailepszy disc z oprogamowaniem, ktory kiedy kolweik mialem nazywal sie:
                "Windows. Fuck You Bill Edition".
                Sprzedawal sie w kioskach, kosztowal chyba ~5$:-)
    • malkontent6 Trudno powiedzieć. 25.02.14, 20:11
      Mieszkam w USA już ponad ćwierć wieku. Przez wiele lat podróżowałem do Polski 2-3 razy w roku (teraz tylko raz) oprócz tego podróżujemy turystycznie do Europy, na Karaiby, do Ameryki Południowej, samochodem do Kanady. Zawsze mamy ze sobą laptopa a od pewnego czasu jeszcze tablet.

      Nigdy nie zarzyła mi się kontrola tego typu. Ani razu nie kazano nam nawet otworzyć walizki. Córka była kiedyś w Polsce przez 3 miesiące i też nie maiała problemów przy powrocie.

      Czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie, zwłąszcza "kontrowersyjni" twórcy filmowi, celowo prowokują straż graniczną, by jakoś zaistnieć medialnie. :)
      • kylax1 O nie, to się zdarza i to często. 25.02.14, 20:28
        Fakt, że Ty i ja nie mieliśmy żadnych problemów, o niczym nie świadczy. Wielu ludzi jest dręczonych przez służby graniczne. Od lat USA, Kanada, UK i Australia są uważane za najgorsze pod tym względem. Nie tylko z powodów kontroli, ale też nastawienia oficerów granicznych.
        • malkontent6 Re: O nie, to się zdarza i to często. 25.02.14, 20:35
          Nic takiego nigdy nie zdarzyło się mnie, mojej rodzinie i znajomym. Znam tu sporo ludzi z Indii, Pakistanu i innych egzotycznych krajów i nikt z nich nie miał tego typu doświadczeń.

          Nir twierdzę, że nikt nigdy nie był przepytywany przez służby graniczne, ale ja nikogo takiego nie znam.
          • engine8 Re: O nie, to się zdarza i to często. 25.02.14, 20:51
            Bo generalnie jest to prawda.... zwlaszcza jesli jezdzisz turystycznie.
            Jezdzac przez ponad 20 lat przynajmniej raz na kwartal do Azji widzialem wszystko...
            Jak zostaniesz "przypadkowo" wylosowany to kontrola osobista i wszystko sprawdzaja...a im wiecej latasz tym szanse wieksze.. Ogolnie ni enarzekam - amerykanie nie sa gorsi od innych.

            Czasami historie zabawne - np kiedys prawie mnie nie aresztowano w Japoni za wwozenie "pornograffi" - Tzn amerykanskiego Playboya - gdzie wszytko jest pokazane a w japonii wlosy w miescach intymnych sa zabronione - ich wersja ma to zamazane ..
            Skonczylo sie na zamieszaniu i podpisaniu przeze mnie dokumentow ze sie zgadzam na oddanie tego w ich rece i zniszczenie oraz ze nigdy wiecej tego nie bede robil... i zostalem po tym zwolniony.
            Najfajniesze bylo ze jak mi pokazywali moje przestepstwo to dwoch chlopcow (mlodych oficerow) przegladalo kartke po kartece i pokazywali mi ze "to jest zabronione" a na nastpnej stronie "ze to tez zabronione" az przejrzeli caly magazyn..
            • kylax1 Japan is a weird place. :) 25.02.14, 20:55
              Ogólnie uważam, że wbrew pozorom, "zamordystyczne" Chiny są jednym z najprzyjemniejszych miejsc do lądowania i kontroli. Szybko, bez zbędnych pytań i przeglądania laptopów. Ani ja, ani żadna osoba, którą znam nie miała w Państwie Środka żadnych problemów. Jedynie xie xie na pożegnanie i tyle. :)
            • malkontent6 Re: O nie, to się zdarza i to często. 26.02.14, 02:54
              Tak, być może jeśli będę wylosowany to mnie przetrzepią, ale do tej pory jakoś mi się nie zdarzyło. Nie znam tu nikogo, kto miałby jakiekolwiek problemy na granicy.

              Z pewnym "rozrzewnieniem" wspominam przekraczanie granicy Polska-NRD, NRD-RFN, NRD-Czechosłowacja... To se ne vrati. :)
        • engine8 Re: O nie, to się zdarza i to często. 25.02.14, 20:40
          powodow moze byc masa - ja czesto jezdzilem z iranczykiem - obywatel usa ale urodzony tam i za kazdym razem go brali na kontrole osobista ..
          Np ja przes dluzszy czas jadac do Kanady zawsze bylem odsylany do imigration i czekac musilem 2-3 godziny na usmiech urzednika bo na usmiechu sie konczylo jak spojrzal w komuter z zadal kilka pytan... Problem w tym ze 20 pare lat temu przejechalem granice z usa do kanady i w drodze pwrotnej amerykanski oficer na granciy poprosil o dokument - dalem mu paszport i wszytko bylo OK. Jak po 9/11 polaczyli amerykanskie i kanadyjskie servery to okazalo sie za na amerykanskim ten oficer napisalcos w rodzaju (w koncu pokazali mi w czym problem) - " checked passport. back to usa" Kanadole to sobie tlumacza ze spawdzono mi paszport i nie wpuszczono do kanady a wiec problem do wyjasnienia. Nie mozna tego juz zmienic wiec za kazdym razem na bramce mnie wysylali do biura... potem zrobilem sobe Nexus i musialem tylko spojrzec w skrzynke bo musielm jezdzic pare razy w miesiacu...ale koledzy patrzyli na mnie krzywym okiem..
          • kylax1 Innymi słowy, ten cały Nexus to gift dla posłuszny 25.02.14, 20:52
            ch obywateli, bo np. wścibski dziennikarz/dziennikarka śledczy/a raczej tego nie otrzyma.
            • engine8 Re: Innymi słowy, ten cały Nexus to gift dla posł 25.02.14, 21:07
              trzeba bylo przejsc interrogation przez kanadyjczykow i amerykanow i zaplacic oczywiscie ale zabawka fajna zwlaszcza jka wyladuje 10 samolotow w tym samym czasie...Omijasz kolejki, podchodzisz do budki - spozierasz w okienko, naciskasz ze nie masz nic do oclenia i wyskakuje ci PASS - 5 sekund i DONE ...przechodzisz obok stanowisk szybciej od zalog samolotowych.
              +co smieszniejsze to to ze masz karte w kieszeni ktorej nawet nie wyciagasz i system cie rozpoznaje... Przychodze kiedys na lotnisko lecac w strone usa a wiec no problem i widze wszytkie stanowiska puste - goscie sie nudza wiec szybciej bedzie przejsc przez odprawe paszportowa zamiast do kiosku... Kieruje sie do stanowiska z paszportem w rece a gosc kierujacy ruchem usmiecha sie i wskazuje mi kiosk - "You can use kiosk sir". Gdzies im sie K cos musialo wyswietlic co ja mam w kieszeni.... Z punktu prywatnosci - Czy to jest przywilej czy kontrola?
              • kylax1 Właśnie o ten wywiad chodzi. 25.02.14, 21:10
                Czy myślisz, że ona otrzymałaby Nexus?
                www.salon.com/2012/04/08/u_s_filmmaker_repeatedly_detained_at_border/
                Odpowiedź jest oczywista...
                • engine8 Re: Właśnie o ten wywiad chodzi. 25.02.14, 22:55
                  Masz racje odpowiedz oczywista - dostalaby bez problemow....
                  Czy jest lepszy sposob aby miec cos lepszego niz gps w torebce takiej osoby?
                  • kylax1 Ten "GPS" działa tylko na lotnisku. 25.02.14, 22:58
                    Poza nim jest bezużyteczny.
                    • engine8 Re: Ten "GPS" działa tylko na lotnisku. 25.02.14, 23:01
                      tam myslisz? wszedzie dziala - nie ma w nim nic "specjalnego dla lotniska" To dziala podobnie ro RFID jedynie zasieg wiekszy.
                      • kylax1 Zawsze można go zostawić w szafce hotelowej. 25.02.14, 23:06
                        Nie pomyślałeś o tak prostej czynności?
                        • romrus Glowe swoja zostaw w szafce hotelowej:-) 25.02.14, 23:51
                          kylax1 napisał:
                          > Nie pomyślałeś o tak prostej czynności?


                          Zyjeme w czasy, kiedy kazdy jest przeswietlony na wylot.

                          Wchodzisz do sklepu, a ciebie juz wiadomo co oferowac, bo jakies elektroniczne swinstwo przeczytalo z twoich kart w kieszeni, co kupowalesz ostatnio.

                          Daj sie spokoj, jesli prywatny firmy sa w stanie cie sledzyc, to co mowic o instytucjach panstwowych.

                          Nuland, panstwowy urzednik wysokiego szcebla, czyli miala byc broniona przez swoi sluzby, walnela bezmyslnie "fuck UE" - no i prosze, cyrk na caly Swiat:-)

                          Co tu mowic o przecietnym czlowieke.
                          • kylax1 Przesadzasz. 26.02.14, 00:20
                            Jakby każdy był tak prześwietlony na wylot to przestępczości nie byłoby, zamachów nie byłoby itd.

                            A wracając jeszcze do kwestii haseł na lotnisku. TrueCrypt i ukryty system operacyjny i możesz sobie podawać hasło do systemu zmyłki i nikt się nawet nie zorientuje. Te procedury na amerykańskich lotniskach są zupełnie bezużyteczne. Nikt, kto ma choć ślady inteligencji nie dałby się tam na czymkolwiek złapać. Formularze z pytaniami typu: czy chcesz obalić porządek państwowy USA, czy chcesz dokonać zamachu terrorystycznego. Odpowiedź: TAK lub NIE. Kto układał te kretyńskie procedury. Chciałbym spotkać geniusza intelektu.
          • malkontent6 Re: O nie, to się zdarza i to często. 26.02.14, 03:10
            engine8 napisał(a):

            > Np ja przes dluzszy czas jadac do Kanady zawsze bylem odsylany do imigration i
            > czekac musilem 2-3 godziny na usmiech urzednika bo na usmiechu sie konczylo

            Ostatnio byliśmy w Kanadzie już po 9/11, granicę przekraczaliśmy w Niagara Falls i też nie mieliśmy problemów. Paszporty amerykńskie, ale akcent polski. Krótkie pytanie panienki z pistoletem - na jak długo jedziemy? Na kilka dni. Have a nice time.
    • kylax1 Na potwierdzenie moich obaw. 25.02.14, 23:49
      www.csmonitor.com/USA/Justice/2014/0225/Supreme-Court-narrows-right-to-object-to-a-police-search-of-suspect-s-home
      Policja może przeszukać dom bez zgody właściciela i bez nakazu, gdy został on/ona np. aresztowany/a.

      Najśmieszniejsze, że sędziowie kobiety, były przeciwko używania argumentu o przemocy domowej, do likwidacji prawa wynikającego z 4 Poprawki do Konstytucji USA.
    • felusiak1 Re: Teraz pokrytykuję trochę USA. 26.02.14, 01:36
      muszę przyznać, że greenwald zasiewa leftystyczną propagandę. Poitras jest dokumentalistką a Applebaum ekspertem od komputerów i na dodatek jest obrońcą manninga. namalował nam obraz z którego wynika, że są prześladowani za nic. ot tak sobie. ona za filmy a on za to, że jest obrońcą manninga.
      czy ty kylax jesteś aż tak naiwny?
      a jeśli myślisz, że można powiedzieć iż hasła się nie pamieta i to załatwia sprawę to jesteś w grubym błedzie. widzisz, federalnu wtedy zawołają FBI i zacznie się dopytywanie o hasło a potem postawią cię przed sądem za kłamanie w zeznaniach i wsadzą do pierdla.
      ciekawe co takiego poza filmami i obroną manninga robią poitras i applebaum, ze federalni tak się nimi interesują. musi być jakać racjonalna przyczyna.
      • kylax1 Nie udowodnią Ci kłamstwa. 26.02.14, 14:30
        Nawet kiepski prawnik wybroni Cię z czegoś takiego. Nikt nie ma obowiązku pamiętać hasła. Nie ośmieszaj się felusiak, najwyżej nie wpuszczą Cię do USA, jeżeli nie jesteś obywatelem, bo obywatela muszą, co wynika z prawa. Ostatecznie możesz powiedzieć, że odmawiasz rozmowy z nimi, wtedy ani nie kłamiesz, ani nie mówisz prawdy. Fakt, do USA nie wjedziesz, ale zarzutów nie będziesz miał żadnych.


        W państwie rzekomo demokratycznym, bo do prawdziwej demokracji USA daleko. To jest kneblowania i dręczenie mediów (Poitras, Greenwald etc.). Felek, w USA coraz mniej wolności, a coraz więcej państwa policyjnego. Jak tego nie widzisz, to jesteś ślepy. Demokratyczne to są Niemcy, Norwegia, czy Australia. USA daleko do nich. Rząd staje się coraz bardziej totalny. To co wyprawiają z Poitras, Greenwaldem itd., to typowe zastraszanie. Spróbuj opublikować coś niewygodnego władzom USA, to zobaczysz jak zaczną felusiaka szpiegować i straszyć.
        • kylax1 korekta 26.02.14, 14:32
          Nawet kiepski prawnik wybroni Cię z czegoś takiego. Nikt nie ma obowiązku pamiętać hasła. Nie ośmieszaj się felusiak, najwyżej nie wpuszczą Cię do USA, jeżeli nie jesteś obywatelem, bo obywatela muszą, co wynika z prawa. Ostatecznie możesz powiedzieć, że odmawiasz rozmowy z nimi, wtedy ani nie kłamiesz, ani nie mówisz prawdy. Fakt, do USA nie wjedziesz, ale zarzutów nie będziesz miał żadnych.


          Sytuacja z ludźmi typu Poitras, Greenwald jest nie do pomyślenia w państwie naprawdę demokratycznym. USA niestety coraz dalej do tego. To jest kneblowanie i dręczenie mediów (Poitras, Greenwald etc.). Felek, w USA coraz mniej wolności, a coraz więcej państwa policyjnego. Jak tego nie widzisz, to jesteś ślepy. Demokratyczne to są Niemcy, Norwegia, czy Australia. USA daleko do nich. Rząd staje się coraz bardziej totalny. To co wyprawiają z Poitras, Greenwaldem itd., to typowe zastraszanie. Spróbuj opublikować coś niewygodnego władzom USA, to zobaczysz jak zaczną felusiaka szpiegować i straszyć.
          • malkontent6 Re: korekta 26.02.14, 15:59
            kylax1 napisał:

            > Spróbuj opublikować coś niewygodnego władzom USA, to zobaczy
            > sz jak zaczną felusiaka szpiegować i straszyć.

            en.wikipedia.org/wiki/Noam_Chomsky
            en.wikipedia.org/wiki/Michael_Moore
            en.wikipedia.org/wiki/Alex_Jones
            Wystarczy?
            • kylax1 Ci Panowie to dziecinada. 26.02.14, 17:32
              Znacznie większe zagrożenie stanowią dziennikarze, którzy ujawniają niewygodne fakty dot. np. postępowania wojsk w Iraku i Afganistanie, czy np. niejaki Edziu Snowden, lub inny Mr. Greenwald :)

              Faktycznie, oni nie mają "żadnych" problemów
              • felusiak1 Re: Ci Panowie to dziecinada. 26.02.14, 19:21
                Niestety kylax twoje pojecie o usa jest znikome.
                kazdego dnia mozesz znalezc w wsj artykuly krytykujace administracje i wlos z glowy nikomu nie spadl. Ponadto usa to republika.
                W koncu nikomu nie spadl wlos z glowt za ujawnienie abu graib.
                zaczynasz bredzic jak czekisci.
                • kylax1 Potrafisz czytać? 26.02.14, 19:25
                  Nie napisałem, że komuś spadł włos z głowy, ale że mają utrudnienia na granicy itp.
                  • felusiak1 Re: Potrafisz czytać? 26.02.14, 20:59
                    Reporterzy nie maja utridnien na granicy. Aktywisci majacy kontakty z allaida i hakerzy maja. Zainteresuj sie ludzmi wokol ktorych greenwald osnul swoja propagande i nie kupuj jego tekstow at the face value.
                    • kylax1 Greenwald agentem Al Kaidy? 26.02.14, 23:09
                      Feluś, błagam Cię. Ten człowiek naprawdę zagroził establishmentowi i dlatego wymyśla się o nim takie rzeczy.
                      • felusiak1 Re: Greenwald agentem Al Kaidy? 26.02.14, 23:31
                        Greenwald napisal te dwa artykuly a czepiaja sie nie jego a tych o ktorych on pisze.
                        Filmowka miala kontakt z allaida a applebaum jest znanym hackerem.
                        • kylax1 No i sam widzisz. 26.02.14, 23:59
                          FBI czepia się ludzi, którzy faktycznie coś robią, a nie Joe Smitha, który siedzi na kanapie.
                          • felusiak1 Re: No i sam widzisz. 27.02.14, 01:08
                            that's not the point. federalni czepiają się aby im umilić życie co samo w sobie nosi znamiona
                            złośliwości. nie wątpię, że ci ludzie dostarczają powodów ale federalni mogliby być bardziej dyskretni. Robią to przy przekraczaniu granicy tylko dlatego, żeby nie być pozwanymi do sądu o nekanie.
      • br0f Re: Teraz pokrytykuję trochę USA. 26.02.14, 16:17
        moga tez isc na skroty

        www.youtube.com/watch?v=ly_3L1pMj-c
        po czyms taki pamiec wraca szybko jesli dalej jest sie zywym
Pełna wersja