borrka
28.02.14, 08:06
Ukraincy, przyznaje, genialnie rozegrali rosyjskie zamilowanie do potiomkinowskich wiosek i na max wykorzystali okres igrzysk olimpijskich, a wiec zwiazane rece Kremla.
Putin, juz bez watpienia, przejdzie do historii, jako ten, co dla (z historycznego punktu widzenia) niepowaznego show w Soczi, poswiecil kluczowe dla imperialnej potegi terytoria.
I nie pomoga rozpaczliwe scenarriusze w jelcynowskim stylu - ten tez zajmowal lotniska w Jugoslawii :).
Ale dzis wrecz trudno byloby wskazac jakies oznaki politycznej obecnosci Rosji na ex-jugoslowianskich Balkanach.
Rosja rozstala sie wlasnie z Malorosja, przekreslajac setki lat zabiegow politycznych i militarnych.
Zlosliwie mozna rzec ... dla kilkunastu dni (podobno) bardzo udanej imprezy sportowej.