borrka
01.03.14, 18:53
Bylem na basenie i tak sobie pomyslalem plywajac:
Ile razy mozna.
W latach 40-stych wylapywali AK-owcow na biale niedzwiedzie.
W 1956 w Budapeszcie zbuntowaly sie chlopaki i dziewczyny przeciw bezpiece i oni przyszli, i zaczeli ich zabijac.
Mowiac, ze bronia przed agentami Hortego i imperialistow.
Potem zawitali do Czechoslowacji, a jeszcze potem juz dobrze pamietam, jak wszyscy sie zastanawiali "wejda, nie wejda".
I teraz znowu to samo.
Ledwo ludzie otrzasneli sie z niewydarzonej, quasi dyktatorskiej wladzy, oni juz sa.
Oferujac swoj rownie niewydarzony "model".
Wyobrazcie sobie, jakie nastroje panuja na Ukrainie, po entuzjazmie zwyciestwa.
Nawet na niszowym forum nie potrafimy sobie z nimi poradzic.
Ale ja sobie juz poradzilem - koniec fraternizacji z czekistami.
A jak mowie KONIEC, to jest koniec.
Lubie forum i mam sporo do powiedzenia na tematy wschodnie, wiec moge komentowac ich rewelacje, ale jak wyzej .. koniec fraternizacji.
Czuwaj.