kylax1
01.03.14, 19:42
Forumowi miłośnicy króla żurawi szczytują, bo Wołodia przeciwstawił się Zachodowi. Ok, ma takie prawo, bo jego rolą jest dbać o interesy Rosji.
Ale mam nieodparte wrażenie, że Rosja (kraj o PKB porównywalnym z Włochami) nie ma dość siły na odparcie USA.
Innymi słowy, Rosja gra przeciw systemowi USA.
Teraz drugie państwo, a mianowicie Chiny. Oni idą inną drogą. Zamiast walczyć z systemem, wykorzystują go na swoją korzyść. Tak dobrze, że są już drugą potęgą gospodarczą globu. Ich PKB nominalny to $9 bln USD, a PKB PPP ok. $15 bln USD (dla porównania PKB nominalny i PPP USA wynosi jakieś $16,7 bln USD).
Już za dwa lata Chiny będą pierwszą potęgą gospodarczą wg PKB PPP, a za 10-13 lat także pod względem PKB nominalnego. Nie mówiąc o tym, że są już największym eksporterem i importerem, największym posiadaczem rezerw walutowych, największym konsumentem energii elektrycznej, największym posiadaczem km autostrad i linii szybkich kolei itd.
Chiny mają zatem realną szansę stać się mocarstwem silniejszym od USA, bo wykorzystują swojej atuty w istniejącym systemie. Rosja gra przeciw systemowi, ale nie jest w stanie go pokonać i sama siebie izoluje.