Wojna domowa ? Juz nie.

02.03.14, 18:09
Gdybym pare tygodni temu mial odpowiedziec uczciwie na takie pytanie , zawahalbym sie.
Setki lat jakiej takiej koegzystencji, mieszane rodziny, wspolny, wzglednie podobny jezyk, kultura ...
Znajomi, wspolna praca, wojsko, studia ... niebywale laczy.

Dzis, za sprawa Putina, nienawisc do najezdzcy siega szczytu i tej przepasci miedzy narodami, za naszego zycia nie zasypia.
To przelomowy punkt historii, jak niegdys powstanie Chmielnickiego przerwalo (rowniez bardzo jakie takie) wspolzycie polsko-ukrainskie.
Potrzebowalissmy 350 lat na podleczenie ran, bez watpienia obustronnych.
W stosunkach z Rosja winna jest ZAWSZE jedna strona.
    • wojciech.2349 Re: Wojna domowa ? Juz nie. 02.03.14, 18:14
      Pewne jest także to, że czas dla Putina zaczyna biec szybko.
      Putin powinien przygotować sobie plan ewakuacji.

      Tak na wszelki wypadek.
      • panibiedroniowa Re: Wojna domowa ? Juz nie. 02.03.14, 18:20
        A mnie przeraża całkowita bierność i nieporadność Zachodu.Parę oświdaczeń polityków i karawana(Putin)dalej jedzie...
      • karbat Re: Wojna domowa ? Juz nie. 02.03.14, 18:23
        poki co to ukraincy bili sie z ukraincami .
        jak skoncza sie te przepychaniki, bijatyki, obsadzi sie posady, oby jak najszybciej , to

        polska tania sila robocza bedzie musiala konkurowac z ukrainska tania sila robocza .
        • wojciech.2349 Re: Wojna domowa ? Juz nie. 02.03.14, 18:32
          karbat napisał:
          > poki co to ukraincy bili sie z ukraincami .
          > jak skoncza sie te przepychaniki, bijatyki, obsadzi sie posady, oby jak najszyb
          > ciej ...
          --------------
          Jest stan pełnej mobilizacji, powołuje się rezerwistów.
          Zwykle w takiej sytuacji wyciąga się zalakowane koperty,
          sprawdza się schrony, obronę przeciwlotniczą, szpitale polowe....

          Sytuacja wygląda na bardzo poważną.
    • br0f Re: Wojna domowa ? Juz nie. 02.03.14, 18:26
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,149855466,149856224,Re_Czemu_swiat_milczy_Oto_odpowiedz_.html
Pełna wersja