borrka
02.03.14, 18:09
Gdybym pare tygodni temu mial odpowiedziec uczciwie na takie pytanie , zawahalbym sie.
Setki lat jakiej takiej koegzystencji, mieszane rodziny, wspolny, wzglednie podobny jezyk, kultura ...
Znajomi, wspolna praca, wojsko, studia ... niebywale laczy.
Dzis, za sprawa Putina, nienawisc do najezdzcy siega szczytu i tej przepasci miedzy narodami, za naszego zycia nie zasypia.
To przelomowy punkt historii, jak niegdys powstanie Chmielnickiego przerwalo (rowniez bardzo jakie takie) wspolzycie polsko-ukrainskie.
Potrzebowalissmy 350 lat na podleczenie ran, bez watpienia obustronnych.
W stosunkach z Rosja winna jest ZAWSZE jedna strona.