wlodzimierz.iljicz
03.03.14, 12:41
Putin pilnie śledził standardy NATO w polityce międzynarodowej.
A w ciągu ostatnich 20 lat po upadku ZSRR te standardy polegały na tym, że bezpardonu napadamy militarnie na każdego, kto nam się nie spodoba.
I zaprowadzamy tam pronatowskie porządki.
Pretekst nie gra roli: rzekoma broń masowego rażenia, zamieszki wewnętrzne, odmowa wydania Bin Ladena...
Serbia (Kosowo) - 1999 - NATO.
Napaść na Afganstan - 2001 - NATO.
Napaść na Irak - 2003 - NATO.
Napaść na Libię - 2011 - NATO.
Planowana napaść na Syrię - 2013 - NATO.
Zajęcie Krymu - 2014 - Rosja.
Putin obecnie zastosował natowskie standardy wobec Ukrainy.
Ale to są standardy autorstwa USA i NATO.
Czy NATO ma dziś prawo mieć obiekcje wobec własnych zasad działania?