Czy Putin geopolitycznie oszalał?

04.03.14, 19:11
Rosja chce uzyskać (a w zasadzie już uzyskała) prawo do dokowania swoich okrętów wojennych w wietnamskim porcie wojennym Cam Ranh Bay. Kiedyś była to baza amerykańska, po Wojnie Wietnamskiej przeszła w ręce Wietnamczyków, którzy dali ją ZSRR w użytkowanie. W 2002 Rosjanie ostatecznie ją opuścili.

Wietnam zgodził się, by zagraniczne okręty wojenne mogły tam ponownie dokować (głównie rosyjskie, choć amerykańskie chyba też).

I tu jest pies pogrzebany.

Rosja robi to, żeby kontrować potęgę Chin na Morzu Południowochińskim. Tyle, że jawne wejście w strefę interesów Państwa Środka (drugiej gospodarki świata, wkrótce pierwszej i mocarstwa nuklearnego) może doprowadzić do tego, co było w czasach Zimnej Wojny. Chiny mogą ponownie sprzymierzyć się z USA przeciw Rosji. A wtedy będzie po Putinie i jego następcach, bo będzie to sojusz pierwszej i drugiej gospodarki świata, pierwszego i drugiego mocarstwa militarnego i posiadaczy arsenałów nuklearnych.

Czy Putin dobrze to przemyślał? Czy chce on znowu wpuścić Chiny w sojusz z USA?
    • romrus Nie jest glupszy od ciebie:-) 04.03.14, 21:08
      kylax1 napisał:
      > Rosja chce uzyskać (a w zasadzie już uzyskała) prawo do dokowania swoich okrętów wojennych w wietnamskim porcie wojennym Cam Ranh Bay.

      Uzyskala.

      > Rosja robi to, żeby kontrować potęgę Chin na Morzu Południowochińskim.

      To cie Putin powiedzial?

      A Chiny buduja lotniskowcy, zeby najechac na Syberie.

      Rosja i Chiny nic nie robia bez wzajemnych konsultacji, a Wietnamu pasuje obecnosc Rosji jako posrednika i gwaranta stabilnosci ze wzglady na poprzedni wojny z Chinami.


      > Czy Putin dobrze to przemyślał? Czy chce on znowu wpuścić Chiny w sojusz z USA?

      Sojusz Chin i USA to dowcip.

      Zachod stoi na glowie, zeby Rosji wystraszyc Chinami, a Rosja sie nie boi, ot zagwozdka:-)

      fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ie/ie/aapb/BbCan14RzoWFRDPcMB.jpg

      • kylax1 Jaki dowcip? 04.03.14, 21:25
        Już raz Kissinger i Mao to zrobili. Wtedy przeciwko ZSRR.

        Chiny nie kochają Rosji. Ich mapy pokazują kraje Primorski i Chabarowski jako terytorium Chin (bo to prawda, zabraliście im je w XIX wieku).

        Państwo Środka trzyma z Rosją z powodu wspólnych interesów, a nie z powodu miłości.
        • yurek11111 Interesy,interesami,a Putin grzecznie .... 04.03.14, 23:13
          ...coraz to nowe rosyjskie wysepki Chinom oddaje....:-))))
          Tu jest fajnie opisane ,jak Chiny na pierwsza linie Putina z Rosja wystawiaja,ale ruskie sie ciesza,ze maja "przywodce z jajami"....:-))))

          "Po piąte, ukrywajcie własne możliwości, pozostawajcie w cieniu, wystawiajcie Rosję naprzeciw Zachodowi

          W dzisiejszym świecie nie brakuje krajów, które widziałyby w Chinach lidera czy przywódcę lub oczekiwały od nich większego zaangażowania (Ukraina nie jest tu żadnym wyjątkiem). Jednak polityka pozostawania w cieniu jest przez Chiny realizowana bardzo konsekwentnie.

          Najlepszy przykład to Syria, gdzie do starcia z USA wypchnięto bardzo zresztą do tego chętnego Władimira Putina, który miał najwyraźniej interes w tym, by pokazać Rosję jako światowe mocarstwo sprzeciwiające się dyktatowi Ameryki. Rosyjski przywódca, wzmacniając swoją legitymację w Rosji, realizował w Syrii także interes Pekinu, a ten dyskretnie go w tym wspierał, samemu nie włączając się otwarcie do gry. Putin więc ponownie ściągnął na siebie presję i uwagę zachodniej opinii publicznej, dając się obsadzić w roli czarnego charakteru, wcześniej homofoba, a później obrońcy syryjskiego dyktatora. Zdaje się zresztą, że ta rola bardzo mu odpowiada, a na pewno odpowiada Chinom, bo pozwala im pozostawać w cieniu. Ukraina to powtórka zgranego schematu. Władimir Putin rozgrywa Unię, walczy z hegemonizmem, absorbuje swoimi działaniami uwagę Zachodu, wprawiając w zachwyt rosyjską opinię publiczną, a Chiny dyskretnie go wspierają i dostają spokój (i czas), na którym im tak bardzo zależy.

          www.polska-azja.pl/2014/03/04/r-pyffel-siedem-powodow-dla-ktorych-chiny-nie-wlacza-sie-w-wydarzenia-na-ukrainie-i-pozostana-w-ukryciu/#comment-18247
          kylax1 napisał:

          > Już raz Kissinger i Mao to zrobili. Wtedy przeciwko ZSRR.
          >
          > Chiny nie kochają Rosji. Ich mapy pokazują kraje Primorski i Chabarowski jako t
          > erytorium Chin (bo to prawda, zabraliście im je w XIX wieku).
          >
          > Państwo Środka trzyma z Rosją z powodu wspólnych interesów, a nie z powodu miło
          > ści.

          • kylax1 Otóż to. 04.03.14, 23:31
            Zachód skupi się na Rosji, a Chiny w tym czasie spokojnie osiągną pozycję pierwszej gospodarki świata i prawie pierwszego mocarstwa militarnego.

            Ja osobiście nie uważam Chin za zagrożenie, wręcz przeciwnie, za szansę dla świata. Chiny nigdy nie interesowały się interwencjami poza najbliższą okolicą, więc reszta świata im powiewa, póki nie narusza to ich interesów.
            • romrus Re: Otóż to. 05.03.14, 00:53
              kylax1 napisał:
              > Zachód skupi się na Rosji, a Chiny w tym czasie spokojnie osiągną pozycję pierwszej gospodarki świata i prawie pierwszego mocarstwa militarnego.

              Oni to osiagna w kazdym razie.

              Biadolenie o zagrozeniu Rosji ze strony Chin darujcie sobie.
              Do tej pory, jak jestesmy w stanie wyparowac Pekin z mapy, nic nam nie zagraza.
              Ani z ich strony, ani z jakiejs innej.

              Ta zachodnia propagande o zagrozeniu chinskim leja codziennie portali opozycyjny, bo za to im placa.

              Rosja nie bedzie walczyla z Chinami o szczescie Zachodu.
              • yurek11111 Otóż to,putinowska Rosja oszalala kompletnie... 05.03.14, 01:06
                Kraj w depopulacji, w stagnacji gospodarczej,uzalezniony od koniunktury na surowce ,ktore w 70 % zapelniaja budzet, ma zamiar wydac na 730 miliardow $ na bazy i zbrojenia do 2020 roku....


                Rosjanie "okrążają" USA. Putin gra o wszystko

                Wła­di­mir Putin rzu­cił nowe wy­zwa­nie Sta­nom Zjed­no­czo­nym. Nie­po­ko­ją­cy plan Krem­la uszedł uwa­dze świa­ta z po­wo­du kon­flik­tu na Ukra­inie. Rosja pod­ję­ła de­cy­zję o wkro­cze­niu do stre­fy wpły­wów USA, Wa­szyng­ton ma zna­leźć się w "sta­nie ob­lę­że­nia". - Mo­skwa pręży mu­sku­ły - ostrze­ga Łu­kasz Ku­le­sa z Pol­skie­go In­sty­tu­tu Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych.

                Rosja okrąży USA bazami wojskowymi w Ameryce Łacińskiej i Azji

                Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu ogłosił, że Moskwa zamierza wybudować nowe bazy wojskowe w krajach Ameryki Łacińskiej i Azji. Wiadomo, że na liście tej znajdują się m. in. Kuba, Nikaragua, Wenezuela, Wietnam, Seszele i Singapur. O sprawie poinformowała 26 lutego agencja Ria Nowosti, ale informacja ta, z powodu eskalacji napięcia na Ukrainie, przeszła prawie niezauważona.

                wiadomosci.onet.pl/rosja-zbuduje-nowe-bazy-wojskowe-w-ameryce-lacinskiej-i-azji/eb7r4
    • imperialistasadysta Re: Czy Putin geopolitycznie oszalał? 05.03.14, 01:12
      kylax1 napisał:

      > Rosja robi to, żeby kontrować potęgę Chin na Morzu Południowochińskim. Tyle, że
      > jawne wejście w strefę interesów Państwa Środka (drugiej gospodarki świata, wk
      > rótce pierwszej i mocarstwa nuklearnego) może doprowadzić do tego, co było w cz
      > asach Zimnej Wojny. Chiny mogą ponownie sprzymierzyć się z USA przeciw Rosji. A
      > wtedy będzie po Putinie i jego następcach,

      Chory kraj, chory Putin [chyba rzeczywiście ma tego raka mózgu] no i chora polityka
Pełna wersja