igor-z.uk
05.03.14, 20:42
Same gole fakty,podtwierdzajace ta teze:
1.Jedynej Ukrainy nie istnieje,Krym faktycznie stal rosyjski,to uznaja juz wszysci,oprocz pare idiotow.
2.Jeszcze pol roku temu trudno bylo wyobrazic,zeby tlumy mieszkancow wschodniej i poludniowej Ukrainy szturmowali budynki administracyjne i wywieszali rosyjskie flagi i skadowali R O S S I J A .Wszysci uwazali ,i ja rowniez,ze rosyjsko-jezyczny obywatel Ukrainy jest inertny i nigdy nie upomni sie o swoi prawa. Majdan zrobil tak,ze swiadomosc tej czesci Ukrainy obudzila sie i to gwarantuje,ze nastapia bardzo powazne zmiany na Ukrainie,jak minimum federalizacja.
3.Wydarzenia na Ukrainie pokazali,ze Zachod potrafi duzo gadac,ale nigdy nie podejmie zadnego konkretnego kroku,o ile za przeciwnika ma panstwo,troche wieksze od Iraku.
4. O ile jeszcze pol roku temu mozliwosc przystapienia Ukrainy w struktury zachodu byla dosc realna,o tyle dzis ukrainskie euroentuzisaci o tym moga zapomniec.Ukraine wzglednie spokojna i jedyna nie zbyt chcieli widziec w EU,ale teraz,kiedy Ukraina jest rozbita na wiele kawalkow,w kazdym z ktorych rzadzi nie wiadomo kto (Krym jest wyjatkiem),a tak zwany ukrainski rzad nie kontroluje niczego perspektywa europejska praktycznie zeszla do zera.Oczywiscie deklaracje beda,ale nie wiele z nich w ostatecznosci wyniknie.
5.Moim zdaniem najwazniejsze.
Dzieki majdanu odeszla w niepamiec "elyta" ukrainska,ktora pasozytowala na prorosyjskich haslach.Teraz na Ukrainie formuja sie ruchy politycze,autentyczne prorosyjskie,dla ktorych zblizenie z Rosja nie bedzie tylko wyborczym haslem,a cela ich dzialalnosci (Rosja na pewno bedzie wspierac te ruchy,nadrobiajac zaleglosci).
p.s. Nie trudno zauwazyc,ze Rosja nie robi sobie nic z poszczekiwan bezzebnych kundle,ktore w tym widza niepoczytalnosc Putina.Ale kundelki zapomnieli o 08.08.2008.
Wtedy rowniez byla antyrosyjska histeria w rzydowskich mediach.Wtedy rowniez caly "demokratyczny" Swiat zjednoczyl sie w szczekaniu na Rosje i rowniez wtedy Rosja robila swoje,spokojnie i powole i osiagnela swoj cel.Bo pozniej byl "reset" ,a narody,w obronie ktorych wystapila Rosja,de facto stali niezalezni i od tam tego dnia nie zginal zaden z Osetynczykow czy Abchazow,jak rowniez Gruzinow w staciach etnicznych. To sie nazywa skutecznosc,ktorej Zachod moze pozazdroszczyc.