Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA

06.03.14, 12:02
Przedwczoraj zacząłem ad hoc, czyli od finansów(zmiana modelu płacenia za ropę/gaz w interesie Rosji), ale ostatecznie oceniłem to tylko jako jeden z elementów tej układanki, ważny środek a nie cel ostateczny. Myślałem więc nad tym dalej, szukałem wiadomości kolejnych, aż się doszukałem brakujących kostek układanki. Kto chce, niech czyta. Hejterów proszę z góry o załatwianie się gdzie indziej, bo im i tak już nie będę odpowiadać. Wrzuciłem to także na forum Polityka i Gospdoarka, bo ciekaw jestem i ich pomysłów i uwag.

Na początek - analiza - co może być , jak mysle, głównym powodem i skutkiem obecnej wojny Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i vice versa (bo to już od dwóch-trzech lat jest regularna wojna, tyle że nowymi metodami prowadzona). czyli szukamy, gdzie tu są prawdziwe konfitury.

No to start/punkt wyjściiowy
1) Wyzwania i motowacja mocarstw:

- USA finansują swój deficyt szaleńczą inflacją dolara obciążającą przede wszystkim zagranicę - trzymającą rezerwy w dolarach i obligacjach USA. Skutek - Ceny ropy i gazu stoją a nawet spadają od kilku lat nominalne, realnie są o jedną trzecią niższe niż sześć-siedem lat temu. Uderza to coraz bolesniej we wszystkich światowych eksporterów tych surowców.
- Jednocześnie USA starają się ograniczyć swój defiicyt w drodze otwarcia się na swój światowy eksport tych surowców po konkurencyjnych dla Rosji i krajów OPEC cenach. Amerykanie już kończą budowę floty 140 gazowców na LNG (powyżej 100 tys. ton LNG każdy), W ciągu kilku lat ruszą gazoterminale w USA (głównie Texas) i odpowiadające im symetrycznie gazoterminale w Europie Zachodniej. Docelowa zdolność przeładowcza tego systemu TYLKO w jego "części europejskiej (70 gazowców) to ponad 120 mln ton LNG rocznie (ekwiwalent ponad 160 mld m.sześc. gazu w formie tradycyjnej, czyli DOKŁADNIE TYLE, ile dziś Europa kupuje tego gazu od Rosji. Pierwsze elementy systemu ruszają w USA dokładnie za rok, by w ciągu 7-10 lat osiągnąć optimum operacyjne. Przypominam - cały światowy handel petrosurowcami to rocznie ponad TRZY BILIONY (europejskie nie US) DOLARÓW.
- Jednocześnie USA zabezpieczają sobie od dłuższego czasu istotne flanki w tej wojnie o przyszłość (system walutowy, surowce), starając się utrzymać w szachu kraje arabskie dążące do złotego parytetu (Iran już ma) i rezygnacji w rozliczeniach z USA z petrodolara (ze względów wymienionych powyżej). Dowód: Libia, Syria.
- Z tego punktu widzenia Ukraina jest ważna dla USA, jako kraj, przez który biegną kluczowe gazociągi z Rosji i Kaukazu na zachód i z którego można kontrolować (poprzez dostęp do morza czarnego) te pozostałe.
Cel USA - zachować status quo, odwlec światowy kollaps finansowo-walutowy systemu opartego na dolarze przez rozszerzenie wpływów gospodarcze jako nowy czołowy światowy eksporter konkurencyjnych cenowo (wobec OPEC i Rosji) gazu i ropy, doprowadzając do spadku ich światowych cen (przejściowo ale w horyzoncie średniookresowym) i w ten sposób eliminując konkurencję, a przynajmniej utrzymując ją wg swoich kryteriów w ryzach (Libia, Syria itd) i na słabszych pozycjach przed nowym światowym rozdaniem (nieuchronny w perspektywie kilkunastu lat najwyżej nowy światowy porządek finansowo-walutowy).

Teraz Rosja - drugi podstawowy aktywny gracz w tej grze:
- Jej dochody z eksportu petrosurowców gwałtownie w ostatnim pięcioleciu spadają na skutek świadomie stymulowanych przez USA trendów na rynkach finansowych i surowcowych (patrz wyżej), co w ciągu najwyżej 5-6 lat pozbawi ją całości rezerw, wpuści w trwały deficyt, w efekcie zniweluje do zera zdolności modernizacyjne (w tym jej straszaka - czyli broni atomowej), słowem - zwali ją do roli takiej większej Wenezueli. A to pozbawi Putina i jego grupę władzy w sposób trwały.
- Realizowane przez USA inwestycje gwałtownie przyspieszają od dwóch mniej więcej lat ten niekorzystny dla Rosji proces. Pieniędzy na nowe technologie i modernizację wkrótce zacznie tragicznie brakować.
- Co z góry wykluczy Rosję z jakiegokolwiek nowego światowego rozdania
Główny cel Rosji? Uchronić się przed takim właśnie upadkiem ekonomicznym i politycznym, a średniookresowo przynajmniej - technologiczno-militarnym.
Po co jej więc kontrola nad Ukrainą i Krymem? Patrz wyżej. Gazociągi - kontrola. Czysta flanka. Mozliwość militarno-politycznego operowania w basenie Morza Czarnego (także gazociągi). Pokrzyżowanie planów USA.

Inni gracze:
Unia Europejska i jej interesariusze:
- CEL główny - zachować dobre relacje z Rosją jako głównym odbiorcą jej dóbr, technologii, rozszerzać tę wymianę. Stopniowo dywersyfikując źródła dostaw surowców strategicznych, ale w tempie dającym Rosji możliwość przebudowy portfela odbiorców (bo jeśli za szybko - to skończy się europejski dobrobyt. Bo kto cokolwiek w Rosji od Unii kupi, skoro kasa się jej drastycznie ograniczy?

Chiny - zabezpieczenie surowcowe (głównie w surowce strategiczne - petrosurowce i złoto na przyszłość (spodziewany koniec petrodolara) na ich zakup. To tak na początek.

Mógłbym tu się rozpisywać, ale każdy tu wie, co się z powyższymi wiąże - i jak to tłumaczy DOTYCHCZASOWE działania powyższych graczy na arenie międzynarodowej - polityczne, a przede wszystkim - gospodarcze. Np.zakup zlota przez rządy.

I teraz podstawowe pytanie: czy obecna agresja Rosji to cel, czy tylko środek i właściwie - do czego?
Ukraina bo tak? Odbudowa Imperium w istocie XIX wiecznego - bo tak? Wg mnie to tylko sztafaż dla tzw. opinii publlicznej - i to TYLKO w Rosji. Efekt? ponad 70-proc. silne poparcie Putina przez Rosjan.
Patrząc zaś na kalendarium zdarzeń - w tym gospodarczych, i obecnych zdarzeń polityczno-militarnych - opartych na natychmiastowych odpowiedziach Moskwy na wymyślane ad hoc kroki USA (bo już nie Unii - patrz wyżej) - widać, że ta akcja na Ukrainie była przez nią bardzo starannie opracowana już dawno temu i stanowi zdecydowanie element znacznie poważniejszej, globalnej gry. Ale akurat nie takiej, o jakiej myślimy my - Polacy i (w sferze jawnych wypowiedzi) cześć naszych polityków.

TEZA: Rosja chce osiągnąć swój cel i uchronić się przed upadkiem - także z powodu trwającej już ofensywy surowcowej USA - poprzez przede wszystkim - przebiegunowanie swego eksportu petroproduktów, zwłaszcza gazu oraz - przez zmianę sposobu rozliczania ich sprzedaży. Nie chce jednak doprowadzić do zerwania stosunków z UE (wspólne interesy), co odpowiada także samej UE (dowód - brak sankcji europejskich wobec Rosji).
Ale weszła w konflikt z USA dopiero wtedy, gdy zabezpieczyła sobie mozliwość decydowania o kierunku eksportu ropy a przede wszystkim gazu ziemnego . Czyli dywersyfikację odbiorców.
- W tym celu potrzebne jest jej własne "błękitne OPEC" - czyli co? No właśnie - Unia Eurazjatycka: Rosja, Kazachstan, Turkmenistan, a na doczepkę (zabezpieczenie od tyłu i flank szlaków surowcowych) - Białoruś i właśnie Ukraina, a przynajmniej jej południowo-wschodnie obszary (gazociągi!). A przynajmniej Krym (kto ma Krym - ma Ukrainę i MORZE CZARNE oraz kontroluje obszar Kaukazu.
TYLKO PO TO jej ta unia. Własny OPEC który samodzielnie decyduje, kiedy i komu sprzeda jedyne dziś bogactwo eksportowe Rosji - gaz! przypominam - na razie ok. 90 proc. wpływów z eksportu dają Rosji właśnie petrosurowce, ale to spadało.
Dowód - właśnie ruszyły gazociągi do Chin z Turkmenistanu i Kazachstanu (jakieś 50-60 mld m.sześc. gazu rocznie docelowo), a gazociąg Siła Syberii (z Rosji) - mozliwa przepustowość nawet 70 mld m.sześc. - myślę że będzie znaaaacznie więcej) jest już przygotowany inwestycyjnie w 100 procentach. Buduje się takie coś jakieś pięć lat w dzisiejszych czasach. Umowy Rosji z Chinami też już są pod tę Siłę Syberii.
Gazociąg ten będzie mieć także wyjścia na terminal LNG we Władywostoku. A przy okazji - pozwoli uruchomić i da zarobić na nowe gigantyczne syberyjskie pola wydobywcze Rosji.
A docelowo pozwoli Rosji wziąć udział w nowym rozdaniu finansowo-walutowym (określanie parytetów!). Przypomnę - ten kto o tym decyduje (współdecyduje) - ten cią
    • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 12:04
      Dokończenie analizy (bo mi miejsca zabrakło) ;)

      Co widzą maluczcy?
      Widzą jakieś transpportery. jakieś zamaskowane rosyjskie spec-oddziały na Krymie. Widzą absolutne odpuuszczenie sankcji przez Unię. I widzą rosnącą pogardę i arogancję Putina.
      Skąd ta pogarda i arogancja?
      Ona nie jest do Unii. Ona jest wyłącznie do Stanów Zjednoczonych.
      Na razie widać, że Rosja wciągnęła USA w zwarcie na swoich warunkach, na swoim terenie i w czasie który wybrała. Pięć lat temu rosja nie miała mozliwości takiej gry (patrz wyżej). Za pięć lat już nie będzie mieć - jesli nie ruszy własnie DZIŚ.
      I ruszyła. Z przytupem.
      Patrzcie - na każdą zapowiedź sankcji Obamy - kontrzapowiedź Rosji jeszcze uciążliwsza. Na każdy ruch Zachodu - z góry przygotowana odpowiedź idąca dalej. I to nie jest tylko blefowanie. Dowód - zmiana stanowiska negocjacyjnego Unii, zapowiedż "twardej" eskalacji przez USA (a o to dokładnie Putinowi chodziło!).
      Militarnie na maksymalnie miekko. Politycznie i finansowo (np. groźba pchnięcia pierwszej kostki domina rozwalającego tak naprawdę DZIŚ jeszcze - splajtowany system petrodolarowy) - maksymalnie ostro.

      Czym to się ma skończyć wg przewidywań Putina i jego sztabu (jak sądzę):
      - Całkowitym przebiegunowaniem gospodarczo-politycznym Rosji, uniezalezniającym ją przynajmnjej cześciowo (w planie max Putina - pewnie całkowicie, ale to nierealne) od systemu finansowego USA, co pozwoli jej na modernizację (prawdziwe modernizacyjne technologie coraz trudniej kupować jest na świecie za dolary!)
      - Zachowaniem co najmniej poprawnych stosunków z Rosją przez Unię Europejską, rozwój stosunków gospodarczych
      - UJAWNIENIEM światu już trwającego ostrego konfliktu ekonomiczno-politycznego Rosji z USA.
      - Zdobyciem przez Rosję (i Chiny przy okazji) - miejsc przy stole przy którym będzie się decydować perspektywiczne "nowe rozdanie".
      Cała reszta to na razie (na szczęście dla nas) - tylko maskirowka Rosji - jak sądzę - i zabezpieczanie sobie przez nią tyłów.

      Co z tego dla Polski wynika?
      Dokładnie to, co powiedział Donald Tusk (ale nie mam pojęcia czy on tak naprawdę wie, co powiedział) - nie możemy sami dać się wrzucić między Unię a Rosję. Po co dziś i jutro Rosji Polska? Bypassy już działają przecież.
      Słowem - oni - ci wielcy - grają w szachy/brydża. My czasami nadal w dupniaka, niestety. CBDU.

      Teraz już wiecie, naprawdę dlaczego wszyscy wielcy tego świata na potęgę kupowali złoto własnie teraz a nie kilka lat wcześniej? Oni od dawna zdają sobie sprawę kto i w co tu gra.
      I myślę - teraz wszystkie kostki zaczynają ładnie wchodzić do tej układanki.
      Dlaczego np. dwa-trzy lata temu Rosja nie postawiła się USA (np. w Libii), a w Syrii już tak? Bo nowe rosyjskie, kazachskie, turkmeńskie gazociągi właśnie dochodziły do miejsc przeznaczenia lub do swoich breakpointów.

      Dziekuję za uwagę i proszę o Wasze opinie.

      xxxxxxxxxxxxxxx
      Pisałem to krótko, bo myślałem nad tym długo
      • kylax1 To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 13:23
        Przecież nikt nie uważa, że tutaj chodzi o jakieś Symferopole. Oczywistym jest, że toczy się gra geopolityczna o kontrolę nad Eurazją, co zresztą opisał swego czasu Zbigniew Brzeziński w "Wielkiej Szachownicy".
        • widz102 Re: To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 14:50
          Ale skoro to takie jasne - to właściwie czego MY się dziś tak naprawdę militarnie boimy? Oczywiście przy założeniu że gramy w jednej drużynie przede wszystkim razem z reszta Unii...
          Tego, że Rosja nareszcie, po 400 latach, właśnie na jakieś kilkanaście lat najmarniej odwraca się od nas swoją niedźwiedzią dupą, patrząc ponad Chinami na USA a nie na nas?
          Owszem - jak już będzie PO nowym rozdaniu, to ona tu zechce znów się odwrócić. Ale podobno my chcemy mieć do tego czasu u siebie sam rdzeń Unii, czyli euro. I rozgrywać ściśle i razem z Unią wybór dostawców między USA a Rosją. Co, nie chcemy?
          Ja to bym się bał raczej tego, że otwarte zostanie wkrótce najostrzejsze pole konfliktu między supermocarstwami - o gigantyczne zasoby (gaz, ropa) wokół bieguna północnego. Rosja nie odpuści. Stany też. A chętnych jest więcej - nawet Chiny chcą swoich działek, a Rosja już buduje flotę lodołomaczy żeby wejść tam jako pierwsza. Bez etapu pierwszego ten drugi etap też będzie dla niej nieosiągalny finansowo. Idzie o całość, jak sądzę.
          • brat_ramzesa Re: To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 18:38
            Jest pan pewien ze gazu a glownie ropy nie zastapia nowe zrodla energii?Ja mam wrazenie ze zegar konca ropy juz tyka
            • widz102 Re: To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 18:57
              Ale te ćwierć wieku rosja chce przeżyć nie jako wenezuela już za 5-7 lat
              • brat_ramzesa Re: To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 19:01
                Nie rozumie, moza pan rozwinac mysl ?
                • widz102 Re: To oczywiste, że chodzi o grę geopolityczną. 06.03.14, 19:26
                  Dziś rezerwy rosji to circa 500 mld usd. Nadwyżka handlowa - ok 140-150 mld usd rocznie. A inflacja petrodolara poprzez dodruk (usa w ten sposób ograniczają SWÓJ deficyt kosztem tych, którzy SPRZEDAJĄ petrosurowce) to w ciągu ostatnich lat dodruku jakieś 30 procent. Co w warunkach stabilnych cen ropy i SPADAJĄCYCH cen gazu (a polecą rosji jeszcze bardziej gdy tylko pierwszy z supertankowców wyładuje towar w europie) - oznacza ujemne mocno saldo w hz i koniec środków na dolce vita tudzież plany rozbudowy bazy surowcowej i straszaka nuklearnego (8500 głowic im właśnie kiśnie - zbliżają się do resursu, toć to jeszcze radzieckie). Więc jeśli nie teraz, to już nigdy.
      • brat_ramzesa bardzo interesujace 06.03.14, 18:35
        Generalnie ze wszyskim sie zgadzam, dodac moge ze amerykanskie sankce dzialaja glownie na rosyjskich oligachow co koniec koncem jest bardzo korzystne dla ROsji
      • pc_maniac Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:27
        Mylisz się pisząc, że technologie coraz trudniej kupować za dolary.
        Toż właśnie taki cel przyświeca Chińczykom, którzy kupują technologie wykupując po prostu całe fabryki zachodnie na własność.
        Najlepszym przykłądem niech będzie tutaj wykup całych fabryk motoryzacyjnych czy komputerowych.

        Problemem obecnego świata nie jest zdobycie technologii, lecz zdobycie rynków zbytu na produkty wytwarzane za pomocą tych technologii. Truizmem niech będzie, że ten sam cel przyświecał przez dziesiątki lat Japończykom, posiadającym najbardziej nowoczesne technologie na Swiecie, nie mogąc zaś (poprzez cła i embarga wejść z produktami na rynek Amerykański.
        Obecnie rynek ten się poszerzył o Unię Europejską i Chiny nie tylko walczą o rynki zbytu USA, lecz (może nawet jeszcze bardziej) o rynki zbytu w UE.
        Czy Rosja zapewnia ten rynek zbytu? Raczej nie, z prostej przyczyny - trzeba wziąć pod uwagę przeciętne zarobki obywatela danego kraju, ale to w przypadku Rosji jest dość nieprawdziwy obraz, gdyż mamy tam bardzo wąską klasę multimilionerów, bardzo małą klasę średnią i olbrzymią klasę biedoty. Więc łatwiej jest sprzedać milion nowych samochodów średniej klasy w UE, niż tyle samo w Rosji. Nawet biorąc pod uwagę ilość obywateli Rosji.


        Co do kupowania tego złota, to był jeden kraj, ktróy wolał je sprzedawać niż kupować - Rosja. Więc jakby nie patrzeć - kryzys ten tak czy siak odbije się głównie na Rosji, a zyskają Chiny. Tak naprawdę to Chińczycy raczej czują zadawnione animozje do Rosji, ponieważ Rosja cały czas z Chinami spiera się o spore terytorium, ale ponieważ Chiny potrzebują surowców, to i tak będą z Rosją rozmawiać. Tyle, że surowce na produkcję to dopiero 50% sukcesu, drugie 50% to dobrze produkcję sprzedać, a tu już niestety na Rosję Chiny nie liczą.
        Bogate kraje posiadające Ropę Naftową są raczej mizernymi rynkami zbytu. I co z tego, że za petrodolary mogą sobie kupić co tylko im się żywnie zamarzy, jeśli populacja tych krajów jest niezmiernie mała?

        Świat tak naprawdę nie ma co zrobić z pieniędzmi. A do czego to prowadziło? Ano do wojny, bo to idealny sposób na pobudzanie gospodarek.
        • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:36
          Rosja od kilku lat zwiększa rezerwy złota. A te chińskie fabryki to dobra konsumpcyjne, czy inwestycyjne? ;)
          • pc_maniac Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 20:12
            widz102 napisał:

            > Rosja od kilku lat zwiększa rezerwy złota. A te chińskie fabryki to dobra konsu
            > mpcyjne, czy inwestycyjne? ;)

            Volvo w rękach Chińczyków to taki Koń Trojański by po pierwsze nie musieć kraść technologii, lecz kupić ją wraz z fabrykami (trwają rozmowy na temat Rovera). Ale również jest to najprostszy sposób ominięcia ceł Unijnych (i transportu z Chin) na produkty.
            Proste a jakże skuteczne.
            • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 20:21
              Volvo i podobne to marka, dobro konsumpcyjne, czyli red ocean dla chin. Ale... Czy równie prosto mogą one za osd kupić dziś wyniki b&r zachodnich koncernów, ich najnowsze patenty i technologie produkcji środków produkcji? Nie. Bo dolar to już na to zdecydowanie za słaba waluta.
    • chateau Szczerze? 06.03.14, 12:06
      Bloga załóż.
    • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 17:27
      No i właśnie NYT potwierdził jaką prawdziwą bronią usa i rosja od kilku lat toczą tę wojnę. Jednak się chyba nie myliłem o co w niej naprawdę chodzi.
    • przyjacielameryki Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 17:38
      To logiczne co piszesz. Tyle, że nasz interes i interes całej UE to dobre transatlantyckie relacje. Naszym(europejskim) sojusznikiem jest USA a nie Rosja, więc to USA powinniśmy wspierać. Piszesz o nowym rozdaniu finansowym ,odejściu od potrodolarów, itd. Ale jeżeli już to jest to jakaś bardzo odległa przyszłość. Obecnie jedynym wiarygodnym państwem są USA, bo to kraj przewidywalny, demokratyczny, to państwo prawa, itp.. Chiny ze swoją 800 mln. ludnością żyjącą na wsi w skrajnej nędzy, sterownymi centralnie finansami, brakiem demokracji i wolności a także potencjalnymi wielkimi niepokojami społecznymi nie są takim krajem pomimo wielkiej gospodarki.
      To wykorzenienie petrodolara, to raczej takie mrzonki kremlowskich banderowców, obecnie zupełnie nie realne a już na pewno nie w wykonaniu Rosji, która z gospodarką wielkości Włoch, autorytarnymi rządami, gigantyczną korupcją, brakiem społeczeństwa obywatelskiego i państwa prawa, odległa od zachodnich demokracji i zacofana technologicznie, nie ma kompletnie nic do zaoferowania światu. Kraj który wykorzystuje surowce do szantażu sąsiadów, napada na sąsiadów, grozi i destabilizuje gdzie się tylko da, narzuca siłowo swoją wolę, nie ma najmniejszych szans na poważne traktowanie przez potencjalnych partnerów. A po agresji Rosji na Ukrainę(Krym) ta nieufność i wrogość wobec Rosji będzie się tylko nasilać.
      UE, owszem będzie kupować surowce od Rosji, tak jak dotychczas ale nigdy nie nastąpi bliska więz na linii UE-Rosja bo nie da się zrobić dobrego połączenia słomy z żelazem. USA nigdy nie będzie zastąpione przez Rosję w relacjach z UE z bardzo wielu powodów ale również dlatego, że Europejczycy nigdy się na to nie zgodzą.
      W naszym europejskim interesie są silne USA a nie silna Rosja a nasze transatlantyckie relacje zostaną przypieczętowane powstającym wolnym obszarem gospodarczym na linii USA-UE i mam nadzieję jak najszybszym eksportem gazu z USA do UE w tym do Polski.
      A Ukraina już prawie na pewno nie znajdzie się w rosyjskiej strefie wpływów, może Krym(i tak wcześniej był) i być może z czasem południowe fragmenty Ukrainy z tzw. przemysłem. Ale to mit, to huty, kopalnie, przemysł zbrojeniowy. Bez tego "przemysłu" Ukraina ma szansę zbudować przy pomocy USA i UE nowoczesną opartą na innowacyjnych technologiach gospodarkę. Z naszej części Ukrainy w stosunku do "rosyjskiej" Ukrainy może zachód zrobić taki RFN do NRD.
      Polska wraz z całą UE powinna wspierać budowę nowoczesnej, niepodległej Ukrainy bo to nam Europejczykom po prostu się opłaca.
      • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 17:59
        Z punktu widzenia żyjącej wyłącznie z eksportu surowców energetycznych rosji , ale i np. państw opec, finansowanie rosnącego i wygaszanego przez stany czysto inflacyjnie, przez dodruk petrodolarów deficytu , to pogłębiająca się studnia bez wyjścia. I szybki upadek. Z kolei dla stanów ekspansja gazowa i utrzymanie petrodolara to jedyny sposób na uniknięcie armaggedonu finansowego.
        wniosek- nowe rozdanie jest już nieuniknione. Teraz wojna idzie o to, z jaką siłą przy nim usiądą. By na nowo dzielić (jak w bretton woods) ten światowy tort.
      • kylax1 Chiny są już państwem w większości miejskim. 06.03.14, 18:33
        Urbanizacja w Chinach wynosi circa 52% i szybko rośnie.

        Na wsi żyje około 650 mln ludzi. W miastach jakieś 700 mln ludzi.
        • widz102 Re: Chiny są już państwem w większości miejskim. 06.03.14, 18:46
          Ano właśnie!
    • herr7 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 18:09
      Ameryka chce sprzedać Europie 160 mld m3 gazu? A skąd go weźmie? Czyżby z łupków?
      • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 18:39
        Docelowo pewnie tak. Obecnie już się tym gazem dusi, bo dotychczas usa nie mogła eksportować zasobów energetycznych, a obecnie się to zmienia. 160 mld m3 to ok 120 mln ton rocznie. Usa budują flotę aż 140 supertankowców do lng. Już jest zgoda na budowę dwóch superterminali gazowych w usa, a kolejne chyba 7 na nią czeka. Unia już też buduje swoje(w tym Polska). To potwierdza rzeczywisty powód tej wojny toczącej się między usa a rosją już od kilku lat (dla mnie momentem zwrotnym jest upadek kaddafiego, który chciał wprowadzić złoty parytet w sprzedaży ropy , rezygnując z petrodolara, i natychmiast dostał rewolucją w łeb. Z lotniskowcami w tle.
        • herr7 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 18:53
          Ale jaka będzie jego cena na miejscu? Będzie tańszy niż gaz rosyjski czy norweski? Zapomina pan też, że Rosja dostarcza Europie jedynie 30% gazu, reszta pochodzi z innych źródeł, np. z Norwegii. To są jakieś mrzonki.
          • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:01
            Gdyby to były mrzonki rosja i kraje jej unii nie uruchamiałyby dziś jednego za drugim megagazociągów do chin. I dopiero teraz w zw z tym stawały okoniem stanom.
      • pc_maniac Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:33
        herr7 napisał:

        > Ameryka chce sprzedać Europie 160 mld m3 gazu? A skąd go weźmie? Czyżby z łupkó
        > w?
        W przypadku gazu (jako surowca lotnego) to nie ilość ale koszt transportu odgrywa wielką rolę, bo skraplanie tego paliwa i potem transport przez ocean jest zbyt kosztowne.
        Sądzę, że na niedużą skalę USA to będą robić, ale uważam, że raczej myślą o Ameryce Południowej jako rynku zbytu na gaz.
        • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:52
          Ameryka południowa? Z jej nowymi złożami? A po co?
    • brat_ramzesa Ta analiza ma jedna zasadnicza wade 06.03.14, 18:30
      a jest nia ekonomia
      USA ze swoim LNG, NIGDY nie bedzie w stanie konkurowac z rosyjskim gazem, koszt skroplenia, transportu regazyfikacji powoduje nieska konkurencyjnosc, mozna link co do budowanej floty gazowcow ??
      • widz102 Re: Ta analiza ma jedna zasadnicza wade 06.03.14, 18:43
        Obecnie stany mają gaz łupkowy 4x tańszy niż gazpromowski. Więc się mylisz, bo nawet z kosztami skroplenia i transportu będzie to dla unii rozsądna dywersyfikacja.
        • brat_ramzesa Re: Ta analiza ma jedna zasadnicza wade 06.03.14, 18:57
          Temat gazu lupkowego byl niejednokrotnie walkowany tu na forum, w USA nie nastapilo jeszcze urealnienie cen, poza tym bardzo slabo jest rozwinieta i slabo sie rozwija siec gazociagow co powoduje nadpodaz na glownych hubach jak np Henry Hub.Firmy wydobywajace ten gas sa subwencjonowane a mimo to zaczely odpisywac straty i sie wycofuja z lupkow
          Szeroko ta tematyke porusza ten blog szczesniak.pl/ prosze poszukac
          Mozna prosic o link co do budowy floty supergazowocw w USa i na jakim etapie to jest ?
    • pc_maniac Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:06
      1. USA nie jest światowym eksporterem gazu (ropy owszem).

      Niskie ceny ropy i gazu wynikają raczej nie z widzimisię USA, lecz z odkrycia nowych złóż.
      Gwarantuję Ci, że za najdalej 10 lat, gdy Polska zacznie eksportować gaz, cena tego surowca znów spadnie, bo na rynek trafi nowy dostawca.
      To najzwyklejsze prawa rynku.

      Zapewnienie sobie "przyjaźni' z Ukrainą by kontrolować transfer gazu Rosyjskiego to w obecnej chwili raczej mit, bo poza NordStream Rosja buduje kolejną nitkę omijającą Ukrainę. A i NordStream nie był pierwszą omijającą ten kraj, bo był już jeden naziemny.

      Co do odwleczenia "kolapsu walutowego" amerykańskiego dolara to tutaj nie tylko USA jest tym zainteresowane, ale szczególnie kraj, który tych papierów bez pokrycia nahapał się najwięcej - czyli Chin. I tu ramię w ramię USA i Chiny sztucznie utrzymują wartość dolara.
      Czemu? Bo światowa ekonomia to naczynia połączone - bankructwo USA pociąga za sobą bankructwo Chin, Rosji, Japonii, UE.
      Rosyjski prezydent jak skończony debil ekonomiczny stwierdził na konferencji, że może w każdej chwili zmienić walutę rozliczeniową z $ na Euro. A co to niby miałoby zmienić dla Rosji?
      Wyprzedając dolary w olbrzymich ilościach, ściąga się ich wartość w dół, więc kolejną transzę będzie się sprzedawało coraz taniej.
      Wzmacniając zaś Euro, będzie się z kazdą kolejną transzą kupować je coraz drożej.
      Więc może USA straciłoby, UE zyskało, tyle, że na tej operacji w każdym przypadku straciłaby Rosja.

      Czy to wojna (jak napisałeś w tytule) Rosja vs USA?
      Raczej powiedziałbym, że to ekonomiczna wojna Rosja vs Świat Zachodnich wartości.
      A jakież to wartości przyświecają Zachodowi? wolność rynkowa. W tych krajach nie daje się koncesji za to, że popiera się prezydenta, bo prezydenckie stanowisko jest czasowe. Nie wsadza się ludzi do więzień i nie nacjonalizuje majątków tym, którzy prezydenta nie popierają.

      Zachodnie cywilizacje są oparte na co najmniej dwubiegunowej polaryzacji poglądów (USA-demokraci liberałowie, GB-Torysi, liberałowie, w innych krajach z większą różnorodnością polityczną). Naród zawsze może odwrócić się od jednej partii i zagłosować na drugą, gdy nie jest zadowolony z rządów obecnej.

      Czy to oznacza, że Rosjanie są tak bardzo zadowoleni z rządów obecnej partii?

      Tutaj warto zacytować pewną opowiastkę górala:" Baca bierze pistolet przykłąda żonie do głowy i mówi - od dzisiaj pozwalam Ci zdradzać mnie z kim masz ochotę.
      I wiecie co zrobiła żona bacy? Nic nie zrobiła, bo bała się tego pistoletu przyłożonego do skroni."

      Tak samo czuje się naród rosyjski. Obejrzyjcie sobie jak się kończą dla przeciętnego obywatela, sporadyczne demonstracje w Moskwie.
      A najlepszy przykład pokazało dzisiaj TVN24 gdy członkinie PussyRiot zostały napadnięte w kawiarni przez bandziorów, pobite i polane farbą. Nawet nie uciekli - poczekali na policję, bo bardzo dobrze zdawali sobie sprawę, że ich działanie jest miłe władzom Rosji, więc może nawet im pogrożą palcem, ale znajdą się za to na krótkiej liście zasłużonych dla systemu.
      • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:33
        To nie europa z jej euro zagraża dziś tanim gazem i sterowaną inflacją na petrodolarze rosji, tylko stany. A wartości? Proszę spojrzeć na dzisiejsze "sankcje" unii. Żenada. A propos - czy francja, niemcy i wielka brytania zaprzestały sprzedaży broni i technologii tej dzikiej rosji? Przecież nie.
        • pc_maniac Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:38
          widz102 napisał:

          > To nie europa z jej euro zagraża dziś tanim gazem i sterowaną inflacją na petro
          > dolarze rosji, tylko stany. A wartości? Proszę spojrzeć na dzisiejsze "sankcje"
          > unii. Żenada. A propos - czy francja, niemcy i wielka brytania zaprzestały spr
          > zedaży broni i technologii tej dzikiej rosji? Przecież nie.

          Sankcje już działają - i to same automatycznie. I nie potrzeba w tym polityków. Odpływ inwestorów zagranicznych i brak napływu nowych, już niszczy zasoby finansowe Rosji bardziej niż jakiekolwiek sankcje.

          Czy jakiekolwiek sankcje wprowadzane przez polityków byłyby w stanie w 2 dni odebrać jakiemukolwiek krajowi 110 miliardów dolarów? A zbójecka polityka ROsji sama spowodowała, że w 2 dni właśnie taka kwota wyparowała z tego kraju.

          Oni sami się wykończą, i nie potrzebne są w tym sankcje. Chociaż politycznie byłoby to moralne.
          • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 19:58
            Wojna jest wojna. Pytanie: kto teraz zacznie pozbywać się dolarów wraz z rosją. I zażąda złota (euro, rubli) za gaz i ropę. No właśnie... Co będzie z rublem i jego wartością, gdy rosja wprowadzi w nim już teraz np. 10-20 procentowy petroparytet? Spadnie? Umocni się?
      • widz102 Re: Analiza pogłębiona przyczyn wojny Rosja-USA 06.03.14, 20:06
        Przeciętny rosjanin za profanację cerkwi sam by puśki napadł. A dopóki płaca lejtnanta w rosyjskiej armii to około 2-3 tys. Usd, Putin może jechać na "słowiańskich wartościach" do upojenia. Sęk w tym że hipsterzy moskiewscy to nie prości rosjanie z wołogdy czy sewastopola. Im może dziś Putin sprzedać dosłownie wszystko.
Pełna wersja