polski_francuz
07.03.14, 22:52
Wiadomosci politycznych we Francji nie da sie juz sluchac.
Jakis doradca nagrywal Sarkozy'ego i tasmy moga wszyscy sluchac. Jeszcze zesmy nie slyszeli tajemnic panstwowych jak np. kodu atomowego ale to pewnie niezadlugo nastapi.
Okazuje sie, ze bylego prezydenta podsluchowala takze magistratura (po polsku sedziowie), ktorzy mu wiele rzeczy maja za zle.
Szef opozycyjnej partii Copé ponoc nadplacal swoim kumplom za uslugi z kasy partyjnej.
Skutki tego merde politycznego? Nikt nie ma zaufania do politykow, ludzie tworza w wyborach municypalnych wlasne listy wyborcze, panstwo oddala sie od ludzi a ludzie od panstwa...
PF