Żyd Gocłowski mści się na Jankowskim!!!

IP: *.neonet.gliwice.pl 18.08.04, 10:40
Jestem ciekaw ile dostał z Izraela?
    • marcus_crassus u jankowskiego raz bylem zobaczyc blazenade 18.08.04, 10:53
      ide sobie spokojnie do kosciola a tutaj podbiega jakis dziadek do mnie,na oko
      kolo 60 tki i wciska jakies ksiazeczki i listy zydow etc :)))) no a ja sie
      patrze na to i mowie dziadkowi ze to chyba msza a nie bazar a poza tym co to za
      antysemicki chlam on mi wciska..dziadek sie zrobil czerwony jak burak i cos
      zacza cedzic i sie jakas ze to prawda...rozesmialem sie biedakowi i
      powiedzialem ze makulatury jednak nie potrzebuje :))))

      potem jak wychodzilem dziadek stal z kilkoma dziadkami i jak przechodzilem cos
      cicho gadali delikatnie na mnie wskazujac i sugerujac chyba ze jestem
      zydem :))))

      zaczalem sie smiac bo mi to zrobilo kupe frajdy a dziadki zrobily sie czerwone
      jakby mieli stan przedzawalowy :))))))

      buahahahah...zenujacy ludzie :))))
      • deserek1 [...] 18.08.04, 11:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • marcus_crassus buhhaha..tylko fantazje ci pozostaly 18.08.04, 11:15
          stanu rzeczy tym ofermo nie zmienisz :))
          • deserek1 [...] 18.08.04, 11:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: . To w Polsce jest tak duzo NAZI? Coz, mysle, ze UK IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 11:40
          powinien natychmiast Polakow ze swych granic wykopac - budowac "prawdziwa
          Polske" ze swym "swietym" pederasta!
          • Gość: zapomniałem nicka [...] IP: *.neonet.gliwice.pl 18.08.04, 11:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jersey_gay Cala prawda o"spisku"na calujacym w usta pralacie 18.08.04, 12:11
      Calujacym chlopcow !


      Sprawa prałata. Mówi matka ministranta

      • Abp Gocłowski chce usunąć ks. Jankowskiego z parafii św. Brygidy (18-08-04,
      02:00)
      • Gocłowski: nie odpowiadam za głupotę ks. Jankowskiego (12-08-04, 06:00)
      • Sprawa ks. prałata Jankowskiego - raport

      Rozmawia Roman Daszczyński 12-08-2004, ostatnia aktualizacja 12-08-2004 10:24

      Dawał Sławkowi pieniądze, po kilkaset złotych za jednym razem. Pomógł
      wyremontować naszą łazienkę, mówiąc "To dla Sławka". Kupował mu drogie ubrania.
      Mówiłam, żeby tego nie robił, bo to niszczy moje dziecko. Nic nie pomagało.
      Taka jest wersja matki ministranta

      Uczestniczy Pani w żydokomunistycznym spisku przeciwko księdzu Henrykowi
      Jankowskiemu?

      Maria R., matka 16-letniego Sławka, byłego ministranta w parafii św. Brygidy w
      Gdańsku: - Nic nie wiem o żadnym spisku. Nie rozumiem, o czym ci ludzie mówią.
      Ja tylko walczę o mojego syna, którego mi ksiądz Jankowski próbował odebrać.
      Nie jestem bogata i wykształcona, byłam tylko pomocą domową, ale czy to znaczy,
      że nie mam mówić prawdy?

      Skąd Państwa rodzina zna księdza Jankowskiego?

      - To był przypadek. Pochodzimy ze wsi na Kaszubach. Mój mąż jest kolejarzem,
      dziewięć lat temu dostaliśmy w Gdańsku służbowe mieszkanie. To suterena, ale
      żyje się tu dobrze. Należymy do parafii św. Brygidy. Sławek był ministrantem,
      często chodził do kościoła, nie tylko w niedziele. Trzy lata temu na
      nabożeństwie różańcowym zasłabł. Ksiądz Jankowski wziął go do plebanii i
      zaopiekował się. Gdy mąż zabierał syna do domu, prałat powiedział, że już od
      trzech lat przygląda się Sławkowi i widzi, że to taki wspaniały, pobożny
      dzieciak. Powiedział, że mu pomoże w życiu, nawet w szkole, bo warto. Ja przez
      długi czas byłam z tego zadowolona, myślałam sobie, że dzięki księdzu wyjdzie
      na ludzi. Sławek nawet dwa razy był w Rzymie u Ojca Świętego.

      A jak to się stało, że zaczęła pani pracować u księdza prałata jako pomoc
      domowa?

      - Pensja męża nie wystarcza na życie. Mam pracę chałupniczą, ale słabo płatną.
      Prałat Jankowski ma tylu znajomych biznesmenów, że przez Sławka poprosiłam o
      pomoc. Przez dwa lata była cisza, ale w marcu zeszłego roku ksiądz Jankowski
      zadzwonił. Zaproponował bym zajęła się sprzątaniem plebanii i wysyłaniem do
      pralni ubrań oraz prasowaniem osobistych rzeczy księdza. Dał 800 złotych
      miesięcznie za dwie godziny pracy dziennie. Zawsze dobrze się do mnie odnosił.
      Zupełnie inaczej traktował mnie pan Wojciech, którego ksiądz Jankowski
      wychowywał od dziecka i który codziennie bywa na plebanii. Poskarżyłam się
      nawet księdzu, ale on powiedział, że "Wojtek już taki jest i nie warto się tym
      przejmować".

      Z tego wynika, że ksiądz Jankowski to złoty człowiek. Co pani ma przeciwko
      niemu?

      - Że dziecko chciał mi odebrać. Od czasu kontaktów z plebanią Sławek zaczął się
      zmieniać. Stał się nieposłuszny, wulgarny. Ciągle był na plebanii albo ze
      starszymi kumplami na ulicy. W wakacje, w sierpniu zeszłego roku wysłałam go do
      siostry na wieś. Zaraz zadzwonił ksiądz Jankowski z pytaniem, gdzie Sławek się
      podział. Powiedziałam, podałam adres. Już po dwóch dniach ksiądz pojawił się
      tam z zakupami. Przywiózł owoce, słodycze. Mówił do niego "synku", a nam kazał
      dobrze się nim opiekować. Dawał Sławkowi pieniądze, po kilkaset złotych za
      jednym razem. Pomógł wyremontować naszą łazienkę, mówiąc "To dla Sławka".
      Kupował mu drogie ubrania. Bardzo ufałam księdzu, więc milczałam, ale w końcu
      zaczęłam mu mówić, żeby tego nie robił, bo to niszczy moje dziecko. Nic nie
      pomagało.

      Jak Sławek uciekał z domu, to ksiądz mówił moim krewnym, żeby go nie
      przyjmowali do siebie. Ale on i tak uciekał, często na plebanię. Potem
      dowiedziałam się od syna, że prałat mówił mu: "No widzisz, na nikogo nie możesz
      liczyć, a na mnie zawsze możesz".

      Jednak wciąż pani pracowała u prałata...

      - Tak. Ale atmosfera była coraz bardziej napięta. Latem zorientowałam się, że
      syn prawdopodobnie bierze narkotyki. Powiedział, że nie da się zbadać, bo nie
      jest królikiem doświadczalnym. W grudniu zwróciłam się do sądu o zgodę na
      przymusowe leczenie. Ksiądz Jankowski był z tego bardzo niezadowolony. W lutym
      jego wychowanek, pan Wojciech, znieważył mnie. Byłam akurat w kuchni. Ksiądz
      wszedł z telefonem, Sławek dzwonił z kolejną prośbą o pieniądze. Za nim - pan
      Wojciech. Krzyczał do księdza "Mówiłem, że to skurwiel". Stanęłam w obronie
      syna. A pan Wojciech na to: "Takie gówno tu przyszło pół roku temu i myśli, że
      będzie tu rządzić. Degeneratka!". Zadzwoniłam ze skargą do kurii arcybiskupiej.

      Była jakaś reakcja?

      - Nie. Ale potem w maju poprosiłam o pomoc w odzyskaniu syna. Umożliwiono mi
      spotkanie z księdzem arcybiskupem Tadeuszem Gocłowskim. Biskup aż się za głowę
      złapał. Trudno mu było uwierzyć. Powiedział, że gdyby miał syna, to całe miasto
      by rozkopał, żeby go odnaleźć. Odpowiedziałam, że ja właśnie to robię. Wkrótce
      ksiądz Jankowski poprosił mnie na rozmowę. Dał mi krzyż i różaniec, które
      właśnie przywiózł z Rzymu i powiedział mi, że jest mu bardzo przykro, ale ma
      dołek finansowy, wobec czego nie może mi dalej pomagać. Powiedział, że może za
      kilka miesięcy mu się poprawi, więc wtedy mnie znowu zatrudni.

      Dlaczego przed sądem rodzinnym stwierdziła pani, że syn mógł być molestowany
      seksualnie przez księdza?

      - Dowodów żadnych nie mam. Kiedyś mnie zmroziło, gdy zobaczyłam, że ksiądz
      żegna się ze Sławkiem przez podanie ręki i pocałunek w usta. Ale syn mi
      wytłumaczył, że tak wszyscy się żegnają, że to taki zwyczaj. Jak mam sobie to
      wszystko wytłumaczyć?

      Nie przelewa się u nas w domu, ale nie jesteśmy żadną patologiczną rodziną, nie
      jesteśmy pijakami. Sławek był dobrym, religijnym dzieckiem. Coś musiało się
      stać, skoro nagle stał się agresywny, nieposłuszny, zaczął znikać z domu.
      Ostatni raz widziałam go w niedzielę, cała rodzina go teraz szuka i nie może
      znaleźć.

      • Gość: zapomniałem nicka [...] IP: *.neonet.gliwice.pl 18.08.04, 12:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jersey_gay [...] 18.08.04, 12:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: zapomniałem nicka [...] IP: *.neonet.gliwice.pl 18.08.04, 12:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • jersey_gay Re: Cala prawda o"spisku"na calujacym w usta pra 18.08.04, 13:02
              Gość portalu: zapomniałem nicka napisał(a):

              > Ty durniu a może to wyrodna matka jakich wiele i dostała więcej kasy niż
              > chciała wyciągnąć od prałata?????Nawet nie wiesz co człowiek zrobi dla
              > pieniędzy.A Jankowskiemu się u Żydow zbierało od lat.
              > Widziałeś te burdy i pijaństwa na własne oczy?????
              > Widziałeś te motorki> dotykałeś je?
              > żydów nie widziałeś??? to przyjedż do Gliwic mamy ich tu coraz więcej i nie
              > kryją się z tym wcalle .Poza tym są chamscy ,butni i odgrażają się.
              > W Gdańsku z tego co wiem jest ich jeszcze więcej a więc przejżyj na oczy bo
              ci
              > wóda wzrok zabiera.

              matolku szkodza z toba gadac , sami ministranci
              opowiadali ,ZAPROTOKULOWANE sodoma i gomora.
              A te zlote lancuchy , falszywy Virtuti Militari i merole Jankowskiego to
              pewnie mu zydzi zawiesili .....))

              Butni sa i sie "odgrazaja " ...a ty matolku sie boisz ?
              To znaczy czym sie odgrazaja i co to "butni" ??
              Wode po bramach w gardlo leja ? W morde daja komus ?
              • jersey_gay Re: Cala prawda o"spisku"na calujacym w usta pra 18.08.04, 13:03
                > Butni sa i sie "odgrazaja " ...a ty matolku sie boisz ?
                > To znaczy czym sie odgrazaja i co to "butni" ??
                > Wode po bramach w gardlo leja ? W morde daja komus ?
                • Gość: zapomniałem nicka jaka gazeta taki cenzor i cenzura IP: *.neonet.gliwice.pl 18.08.04, 13:31
                  nic dodać nic ująć.Adminowi podrzucili Judaszowe srebrniki i wyciął co trzeba:)
                  • Gość: Krzys Sekretarz biskupa ks.B. grozil ks. Jankowskiemu IP: *.qc.sympatico.ca 18.08.04, 14:12
                    Juz na poczatku tego polowania 3,5 miliona rozwscieczonych polskich zydow na
                    jednego ksiedza , sekretarz biskupa , zydzisko ksiadz.B . odgrazal sie ,ze w
                    razie udowodnienia winy wobec ksiedza Jankowskiego " zostana wyciagniete
                    najsurowsze konsekwencje " .
Pełna wersja