lubat
13.03.14, 15:27
Dzisiaj w niemieckim Bundestagu odbyło się exposé Angeli Merkel w sprawie kryzysu ukraińskiego. Mówiła przez 20 minut, co chwila przerywano jej urzędowymi oklaskami, a ogólny ton był bla, bla, bla - lepiej żeby było sprawiedliwie, demokratycznie, a ludziom żyło się dobrze, szczęśliwie i bogato. Jednym słowem: dosyć przewidywalnie i nudno. Jeden moment był tylko ciekawszy, kiedy uprzedzając ewentualną krytykę powiedziała, że nie można Kosowa porównywać do Krymu, bo w Kosowie były czystki etniczne i Serbowie mordowali Kosowarów.
Świadomie czy nieświadomie Angela nawiązała tu do tradycji niemieckiej - np. "krwawa niedziela w Bydgoszczy" 3-4 września 1939, gdzie kaci przedstawiani są jako ofiary.
O wiele ciekawsze wystąpienie, pełne temperamentu i swady prawniczej miał Gregor Gysi, komuszek, Żyd i Niemiec w jednym a do tego adwokat. Wszystko w nim skoncentrowane, czego nie lubi prawdziwy Polak-katolik.
Otóż pozornie atakował Rosję i Putina, ale de facto przypieprzał Zachodowi aż się kurzyło.
Parę wyjątków:
"Es ist aber dasselbe Denken, das im Westen vorherrschte und vorherrscht: bei Jugoslawien, Afghanistan, dem Irak und Libyen."
(Ale to jest to samo myślenie (Rosji), jakie panowało i panuje na Zachodzie w przypadku Jugosławii, Afganistanu, Iraku i Libii).
"Alles, was NATO und EU falsch machen konnten, haben sie falsch gemacht."
(Wszystko, co NATO i UE mogło zrobić źle, zrobiło źle) /w sprawie Ukrainy/
Potem wyliczał kolejne przykłady ignorowania interesów Rosji przez Zachód i niedotrzymywania swoich obietnic.
Szczegółowo i językiem prawniczym wyjaśniał, że Kosowo jest jednak precedensem prawnym, na który teraz mogą się powoływać nie tylko Rosjanie.
Przypomniał, że jeśli Niemcy uzasadniali wysłanie swoich żołnierzy do Afganistanu bezpieczeństwem swojego kraju, to o wiele większe prawa do tego mają Rosjanie, wysyłając swoich żołnierzy na Krym.
Nie odmówił sobie też przyjemności przypomnienia niemieckim politykom, kogo wspierają w majdańskich władzach, cytując oryginalne "myśli"
"Schnappt euch die Gewehre, bekämpft die Russensäue, die Deutschen, die Judenschweine und andere Unarten." (chwytajcie za karabiny i zwalczajcie ruskie i żydowskie świnie, Niemców i inne kreatury).
Poradził Merkel, by się zdecydowała, czy uznaje ukraińską konstytucję, czy nie. Bo rząd ukraiński wg ukraińskiej konstytucji jest bezprawny, a mimo to Zachód go uznaje. Nie ma więc podstaw, by nie uznawać prawa mieszkańców Krymu do samostanowienia. Bo nie można konstytucji traktować wybiórczo.
Gysi poruszył wiele innych tematów, można sobie przeguglować - jeśli ktoś chce znać inny punkt widzenia.
www.linksfraktion.de/reden/ukraine-es-gibt-weg-diplomatie/