pc_maniac
13.03.14, 20:52
Ktoś zarzucił mi, że zwróciłem uwagę w jednym z wątków, że Krym to nie Kosowo.
Ano, nie Kosowo. Tym bardziej, że Serbowie w Kosowie popełniali ludobójstwa (z resztą nie tylko tam), co nazywano czystkami etnicznymi za przyzwoleniem i pomocą Rosji.
No i mamy kolejny przykład miłości między nacjonalistami serbskimi i Rosyjskimi.
Na Krym przyjeżdżają serbscy czetnicy, nawet w umundurowaniu (i z bronią) jakie nosili za czasów Milosevicia.
Zdjęcia z Krymu:
bi.gazeta.pl/im/69/57/ee/z15619945AA.jpg
bi.gazeta.pl/im/6d/57/ee/z15619949AA.jpg
bi.gazeta.pl/im/6e/57/ee/z15619950AA.jpg
bi.gazeta.pl/im/6a/57/ee/z15619946AA.jpg
bi.gazeta.pl/im/6b/57/ee/z15619947AA.jpg
bi.gazeta.pl/im/6c/57/ee/z15619948AA.jpg
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15608034,Nie_bedzie_interwencji_Ukrainy_na_Krymie.html