igor-z.uk
14.03.14, 17:56
Jak mowil Giovanni Arrighi (ekonomista wloski), w warunkach ekonomicznej recesji akumulacja terytoriow zamiast akumulacji kapitalow jest rozumnym wyborem. Na razie bez zadnych konkretnych liczb.
Do tej pory Rosja tracila terytoria wzamian za ciasteczka,ktorymi zachod czestowal Rosjan.Tymi ciasteczkami bylo : poklepywanie rosyjskich przywodcow po ramionach,zagladanie im gleboko w oczy,G--8,WTO i reszta nic nie kosztujacych zachodu krokow. Rosja nareszcie powiedziala : basta,starcze ciasteczek,chcemy swoi ziemie z powrotem.
Czy powrot Krymu i patrzac szerzej,calej Malorosji ,jest racjonalne? odpowiedz na to pytanie moze brzmiec jednoznacznie - racjonalne,jak najbardziej i to mozno udowodnic chcociazby na przykladzie Krymu.
Najpierw koszty:
1.Roczny deficyt budzetu Krymu stanowi ca 1 mld dolarow.
2.Biorac pod uwage to,ze niedofinansowanie bylo bardzo duze,mozemy oficjalny deficyt pomnozyc na 2,czyli faktyczny deficyt wynosi 2 mld baksow,ktory musza byc pokryty z federalnego budzetu Rosji w razie przylaczenia Krymu.
Teraz zyski:
1.Rosja placi Kijowi 100 mln dolarow rocznie za arendu bazy floty czarnomorskiej.
2. Zgodnie z umowami,podpisanymi w Charkowie,Ukraina dostala obnizke ceny na gaz w wysokosci 30 %,ale nie wiecej,niz $100 za 1000m3,co stanowi mniej wiecej 4 mld baksow oszczednosci dla Rosji .Obnizka byla powiazana z arenda bazy floty czarnomoorskiej.Nie ma Ukraina Krymu,nie ma tej obnizki.
3.Rure South Stream planuje sie polozyc po dnu morza czarnego,na calej dlugosci odcinku morskiego.W sytuacji,kiedy Krym staje sie rosyjski,spory kawalek gazociangu moze isc ladem,co da oszczednosci (juz to wyliczono) ,ca 3 mld baksow .
4. W nowej sytuacji gazociag moze isc calkiem inna trasa,bardziej klarowna.Do tej pory Ukraina nie zgadzala sie,zeby gazociag byl polozony w jej zonie ekonomicznej,co zmusilo Rosje isc na poklon do Turcji,ktora zgodzila sie na to,zeby South Stream przechodzil przez jej zone ekonomiczna,ale za bardzo duza obnizke ceny gazu .Liczba nie jest znana,ale chodzi o wiele mld dolarow.
5.Ciesnina Kerczenska stanie wewnąatrzrosyjska,a co za tym idzie Rosja przestanie placic Ukrainie za przejscie swoich statkow (15 mln baksow rocznie) ta ciesniana + oplaty innych uzytkownikow (80 mln baksow).Oprocz tego Rosja dostaje calkowity kontrol nad morzem Azowskim.Zaden statek,czy okret niepozadany do tego akwenu nie wplynie bez zgody Rosji.
6.Wody wokol Krymu sa bogate w rybe.Oprocz tego bardzo optymistyczne wygladaja plany odnosnie poszukiwan ropy i gazu w tym rejonie.
7.Za czasow ZSRR Krym nazywal sie ogolnie radzieckim uzdrowiskiem. To rowniez ma swoja bardzo wysoka cene.
Zyski od przylacznie wschodniej i poludniowej Ukrainy dla Rosji beda jeszcze wieksze,chociaz na poczatek trzeba bedzie sporo zainwestowac.Ale wszystko zwroci sie z nawiazka.
Rowniez bardzo poprawi sie sytuacja demograficzna Rosji.
I najwazniejsze na koncu.
Rosja w tej chwile stoi przed wyborem:
Ulec rzydostwu swiatowemu,wspieranego przez uzytecznych idiotow,wytrzec opluta twarz,zezygnowac z tego,co stanowi jej istote i dac sie upodlic . Lub wytrzymac 2-3 miesiaca zmasowanego ataku medialnego i ekonomicznego i pozostac nadal mocarstwem,potrafiacym bronic swoi interesy.
Jak dla mnie,wyboru Rosja nie ma - musi wytrzymac i robic swoje.
p.s. idioty na zachodzie nie potrafia zrozumiec,ze stawiajac Rosje pod sciana,nie pozostawili jej wyboru.Ona nie moze cofnac sie i to nie ze wzgledu na innych,a tylko ze wzgledu na sama siebie.Rosjanie wielokrotnie pokazali swiatu,ze sa gotowi wiele scierpiec i nie ulegac szantazu.To daleko nie pierwszy raz stalo sie,ze caly zachod oglosil wojne Rosji.Rosja zawsze z takich potyczek wychodzila wzmocniona.Bedzie tak i tym razem.