zbalansowany
15.03.14, 05:19
W 1953 pierwszy sekretarz KPZR podarowal Krym Ukrainie chociaz Krym nalezal do Rosji od czasow Katarzyny. Oczywiscie nie liczyl sie ani nie pytal o zdanie mieszkancow Krymu ale takie to byly czasy. To ze Rosja odebrala teraz Krym jest dla mnie calkowicie zrozumiale zwlaszcza ze chce tego znakomita wiekszosc ludnosci Krym zamieszkujacej. Uwazam ze to jest czynnik rozstrzygajacy I duzo bardziej wazny niz zdanie Chruszczowa. Tu nie ma co plakac I wymachiwac szabelka bo Rosjanie robia to co kazdy by zrobil na ich miejscu. Lepiej zostawic troche energii na pozniej bo dopiero teraz bedzie ciekawie kiedy przylaczenia do Rosji zazada wschodnia czesc Ukrainy. Zareczam ze zabawy bedzie co niemiara