kylax1
17.03.14, 00:05
(dla Chin).
W ostatnich latach amerykańska administracja zaczęła skupiać się na rejonie Azji i Pacyfiku, zwłaszcza pod kątem wojskowym, z powodu rosnącej potęgi Państwa Środka.
Przerzucono trochę żołnierzy do Australii, Singapuru, a inne państwa jak Tajlandia, Wietnam i Filipiny udostępniły swoje bazy do ćwiczeń i okresowego pobytu oddziałów USA.
Nie mówiąc o 30.000 oddziałów w Korei Południowej i 50.000 w Japonii.
Aż tu nagle, niespodziewanie, Ukraińcy postanowili wykopać Janukowycza do matuszki. Car stepów się zdenerwował i zaanektował Krym. Uwaga świata skupiła się na Rosji i jej polityce. Następują zmiany geopolityki, USA znowu skupia się na Europie.
USA, zajęte Rosją, nie będzie w stanie zwracać takiej uwagi na Chiny. Dla Państwa Środka to idealna sytuacja, bo daje im kolejne lata spokoju i dalszego rozwoju.
Innymi słowy, Putin (nieświadomie) uczynił rzecz korzystną dla Chin. Teraz Rosja będzie miała problemy i spowolniony wzrost, a Chiny dalej idą do przodu.