USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu

21.03.14, 16:02
i całej ludzkości; są rządzone przez mafię ludobójców psychopatów - taka jest całej ludzkości - jak wynika w międzynarodowego sondażu. Myśli tak również większość młodych Amerykanów.

'www.washingtonsblog.com/2014/03/2014-gallup-international-poll-us-1-threat-world-peace.html
    • solaqua.333 Re: USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu 21.03.14, 16:59
      Wielkim zagrozeniem dla pokoju jest tez psychopata David Cameron, który radosnie celebruje wybuch I WS i prowokuje III.

      english.pravda.ru/opinion/columnists/21-03-2014/127143-ukraine_swastikas-0/
      • kaszebe12 Re: USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu 21.03.14, 20:04
        -USA czy neosyjonistyczna klika dzierzaca wladze w USA ?
        • antyegzorcysta.unijny Re: USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu 21.03.14, 20:26
          W kwietniu 1917 r. grupa 32
          rewolucjonistów z Leninem na czele wyruszyła z Berna, by poprzez Niemcy, Szwecję i Finlandię
          przedostać się do Rosji. W grupie tej poza Leninem znajdowali się miedzy innymi: Krupska,
          Zinowiew-Apfelbaum, Sokolnikow, Radek-Sobelson ([1] str. 39)
          . Dotarli oni do Petersburga w nocy
          16 kwietnia 1917 r ([10] str. 41). Kilka miesięcy później ich śladem przybyła kolejna grupa prawie
          200 rewolucjonistów z Martowem-Cederbaumem i Akselrodem ([1] str. 42). Zdaniem niektórych
          autorów to właśnie Gelfond zasugerował Ludendorfowi i niemieckiemu kanclerzowi
          T.Hollweg-Bethmanowi, że Lenin powinien zostać wysłany z powrotem do Rosji w zaplombowanym
          wagonie ([11] str. 277). Uważają też oni, iż Gelfond-Parvus był drugim, po Marksie, inspiratorem
          Lenina. Tak między innymi podsumował jego rolę M.A. Landau w swojej książce “Lenin” ([11] str.
          276):
          - -
          Prześwięcić diabłów wodą radioaktywną, a zostaną oczyszczeni i nie dostąpią ognia piekielnego.
      • antyegzorcysta.unijny Re: USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu 21.03.14, 20:22
        @solaqua.333 napisał:
        - -
        To nic nowego, poczytajcie:
        WALL STREET I REWOLUCJA BOLSZEWICKA W ROSJI
        -------------------------------------------
        Trocki i Lenin wracają do Rosji w celu zakończenia rewolucji
        ------------------------------------------------------------
        W sierpniu 1914 roku znany zawodowy rewolucjonista i jednocześnie członek loży masońskiej Wielki
        Wschód ([15] str. 96) , Leiva Brontstein, który występował pod pseudonimem “Leon Trocki”, został
        wydalony z Berlina. We wrześniu 1916 roku na hiszpańską granicę odwieźli go Francuzi. ([4] str. 33).
        Wkrótce potem posiedział chwilę w hiszpańskim więzieniu, nawiasem mówiąc w bardzo wygodnych
        warunkach. Ostatecznie 13 stycznia 1917 roku, na pokładzie parowca Monserrat, przypłynął wraz ze
        swoją rodziną do Nowego Jorku. Wkrótce po przybyciu do Stanów Zjednoczonych podjął pracę w
        nowojorskim “Nowym Mirze” – rosyjskojęzycznej gadzinówce socjalistycznej. Istnieje kilka wersji na
        temat jego ówczesnych dochodów. Jak wspomina sam Trocki w “Moim życiu” między styczniem a
        marcem 1917 roku dostał on 310 dolarów od swoich współpracowników, które przekazał dalej pięciu
        wynędzniałym emigrantom, którzy wracali do Rosji. Mówi się też o tygodniowych zarobkach
        Trockiego wynikających z jego pracy w “Nowym Mirze” w wysokości 12 dolarów na tydzień, do czego
        miały dochodzić skromne środki uzyskiwane z wykładów. Trocki przebywał w Nowym Jorku przez
        trzy miesiące – od stycznia do marca 1917 roku – co w sumie dawałoby oficjalny dochód w wysokości
        244 dolarów ([1] str. 22). Okazuje się jednak, że jego wydatki przekraczały i to znacznie tą sumę.
        Wcześniej Trocki podróżował przecież z rodziną przez Europę, opłacił miejsce w wygodnej celi
        podczas swojego aresztu w Hiszpanii, a potem podróż do USA. W czasie swojego pobytu w Nowym
        Jorku zajmował wraz z rodziną wspaniały apartament, opłacony na trzy miesiące z góry, z telefonem
        i lodówką (wtedy niezwykłą rzadkością) i jeździł po mieście limuzyną z własnym szoferem, a w marcu
        1917 roku wywiózł z USA 10 000 dolarów w złocie “kieszonkowego”([1] str. 23). Co ciekawe ten
        rewolucjonista-egalitarysta nie dopuszczał by jego własny szofer jadał posiłki z jego rodziną.
        Wymienione fakty wskazują jednoznacznie, że Trocki musiał mieć bardzo bogatych i wpływowych
        opiekunów. W swoich wystąpieniach Trocki wcale nie ukrywał swoich prawdziwych celów. W czasie
        jednego ze swych wystąpień w pomieszczeniach redakcji “Nowego Miru” podkreślał on, że nowy
        rząd liberalny Kiereńskiego-Adlera “nie reprezentuje celów rewolucyjnych, i będzie miał krótki żywot,
        aby ustąpić miejsca tym, którzy rzeczywiście zdemokratyzują Rosję.” Z kolei na zgromadzeniu
        publicznym w parku Harlem River powiedział, że: “Jutro wracam do Rosji, aby obalić tam rząd
        tymczasowy i aby przerwać wojnę przeciw Niemcom ...” ([3] str. 89). Jak się wkrótce okazało jego
        zapowiedzi zaczęły się spełniać. W dniu 26 marca 1917 roku Trocki zaopatrzony dzięki interwencji
        prezydenta USA Woodrow Wilsona, w amerykański paszport opuścił Nowy Jork na pokładzie statku

        “Kristianiafjord” wraz z grupą 265 zawodowych rewolucjonistów, z których zdecydowana większość
        pochodziła z dzielnicy Lower East Side w Nowym Jorku ([4] str. 34). Wśród osób towarzyszących
        Trockiemu w tej podróży byli między innymi amerykański komunista Lincoln Steffens, Leiba Fiszelew
        i przyjaciel prezydenta Wilsona, Charles R. Crane, który w latach 1890 i 1930 nie mniej niż 23 razy
        przebywał w Rosji. Według opinii Williama Dodda, byłego ambasadora USA w Niemczech, tenże
        Crane “zrobił wiele dla rewolucji Kiereńskiego, która utorowała drogę komunizmowi” ([1] str. 26). Jak
        zauważył Sutton, Trocki został zaopatrzony w paszport amerykański z wizą tranzytową brytyjską i
        wizą wjazdową do Rosji, zresztą ku późniejszemu zdumieniu poselstwa amerykańskiego w
        Sztokholmie. Można więc stwierdzić, że prezydent W.Wilson był tym, który pośrednio “umożliwił
        Trockiemu wjazd do Rosji z amerykańskim paszportem” ([1] str. 25). Po zawinięciu statku
        “Kristianiafjord” do Halifaxu, Kanadyjczycy aresztują Trockiego 3 kwietnia 1917 r. jako
        “niemieckiego więźnia wojennego”. Kanada była bowiem w stanie wojny z Niemcami, a skoro Trocki
        obiecywał, że drogą rewolucji obali legalny rząd w Rosji i zawrze z Niemcami pokój, więc
        potraktowano to również jako zagrożenie dla własnego kraju. Wraz z Trockim zatrzymano jego żonę,
        dwóch synów oraz pięciu innych rewolucjonistów. Ich nazwiska zachowały się w ówczesnych
        kanadyjskich dokumentach (zostały one tam podane w pisowni angielskiej): Nickita Muchin, Leiba
        Fisheleff, Konstantin Romanchanco, Gregor Teheodnovski, Gerchon Melintchansky, Leon Bronstein
        Trotsky ([1] str. 25). Wkrótce jednak na skutek interwencji Departamentu Stanu USA ([1] str. 34) i
        innych nacisków, Kanadyjczycy byli zmuszeni puścić Trockiego wolno, dzięki czemu mógł on bez
        przeszkód kontynuować swoją dalszą podróż do Rosji. Miał w tym też spory udział najbliższy doradca
        Białego Domu, pułkownik Mandel House (Mendel-Hans), mason i iluminat oraz “szara eminencja”
        prezydenta USA W.Wilsona ([6] str. 161). Wielką kampanię na rzecz uwolnienia Trockiego prowadził
        także Robert M.Coulter, liberał i mason w jednej osobie, będący od roku 1897 ministrem poczty
        kanadyjskiej ([1] str. 31). Ponadto należy pamiętać, iż osobistym opiekunem Trockiego był z nim
        podróżujący L.Steffens, który utrzymywał stały kontakt między prezydentem W.Wilsonem, <----------
        Ch.R.Crane oraz Trockim, co też ułatwiło całą sprawę.

        Tak więc rewolucjoniści Trockiego mogli już bez przeszkód połączyć się z grupą Lenina by wspólnie
        pokierować rewolucją bolszewicką w Rosji. Warto jeszcze wspomnieć o jednym fakcie. Przy
        zatrzymanym Trockim władze kanadyjskie znalazły 10 000 dolarów w złocie, których bezpośrednie
        pochodzenie nie jest całkiem jasne. Istnieje tutaj kilka możliwości. Przed swoim wyjazdem ze Stanów
        Zjednoczonych otrzymał on 500 000 funtów szterlingów od madame Fels z domu Rothschild, żony
        znanego producenta mydła, miliardera i lidera ruchu komunistycznego w USA, Józefa Felsa. Później,
        na pamiątkę tego wsparcia syn Felsów był gorąco przyjmowany w Związku Radzieckim, gdy
        przebywał tam od 1931 do 1932 roku ([3] str. 97-98). Co więcej gdy wcześniej, bo w 1907 roku, Lenin
        zorganizował w Londynie zjazd bolszewików, koszta tego zjazdu pokrył również Józef Fels ([4] str.
        23). Wiadomo też, że na wiosnę 1917 r. Trocki zaczyna być finansowany przez przez Jakuba Schiffa z
        “Kuhn, Loeb & Co.” , a później także za pośrednictwem Maxa Warburga w Hamburgu i Olofa
        Aschberga z banku “Nya Banken” ze Sztokholmu ([7] str. 141). Istnieją też ściśle rodzinne jego
        powiązania z interbankierami, które mogły dodatkowo ułatwić przekazywanie funduszy. Trocki był
        ożeniony z córką Abrahama Giwatowco (Jivotowski), który początkowo posiadał swój prywatny
        bank w Kijowie, a po wybuchu rewolucji przeniósł się Sztokholmu i tam kontynuował prowadzenie
        swoich interesów. ([1] str. 37). Jak widać możliwości pochodzenia owych 10 000 dolarów jest wiele, co
        nie zmienia faktu, że zarówno Trocki jak i inni zawodowi rewolucjoniści nigdy nie mogli narzekać na
        brak środków finansowych.

        Drugim obok USA inkubatorem zawodowych rewolucjonistów była Szwajcaria. Choć wiosna 1917 r.
        była ustaloną porą ich powrotu do Rosji, to z powodu wojny miedzy Niemcami a Rosją nie było to
        łatwe. Jednak mieli oni dobrych opiekunów w rządzie niemieckim i w sferach bezpośrednio z nim
        związanych w osobach: Theobalda Hollweg-Bethmana (potomka znanej frankfurckiej rodziny
        bankierskiej), Artura Zimmermanna, Izraela Lazarewicza Gelfonda-Parvusa, Jakuba
        Furstenberg-Ganeckiego, oraz znanego bankiera Maxa Warburga. W kwietniu 1917 r. grupa 32
        rewolucjonistów z Leninem na czele wyruszyła z Berna, by poprzez Niemcy, Szw
    • darekvtb Re: USA najwiekszym zagrożeniem dla pokojiu 21.03.14, 20:27
      Sankcje Rosjan przeciwko Obamie :-))
Pełna wersja