texasgun
23.03.14, 11:35
Zaginięcie malezyjskiego Boeinga 777 może mieć ścisły związek z wydarzeniami na Krymie. Samolot został zapewne uprowadzony, najprawdopodobniej do Kazachstanu de facto kolonii rosyjskiej, na pokładzie był jeden obywatel rosyjski, co ciekawe w mediach rosyjskich nie ma żadnego zainteresowani kim jest ten pasażer, ograniczono się jedynie do komunikatu ambasady rosyjskiej w Malezji, stwierdzającego że jest to rosyjski obywatel o nie ustalonej tożsamości. Boeing 777 został prawdopodobnie uprowadzony przez tego osobnika, dwóch Irańczyków tak jak i rzekome złoto na pokładzie to zasłona dymna aby odwrócić uwagę. Samolot był niewidoczny dla radarów. Otóż kontrolę nad samolotem 377 linii przejął rosyjski odpowiednik samolotu AWACS.
Armia malezyjska śledziła radarem samolot jeszcze przez godzinę po tym jak znikł on z radarów służb cywilnych. Sygnał AWACS zakłócił na tyle słaby sygnał odbicia z radarów cywilnych, że samolot dla nich znikł. Lecąc dalej na zachód, przez pewien czas mógł być śledzony przez radary armii malezyjskiej, do momentu gdy znalazł się on w punkcie gdzie rosyjski odpowiednik AWACS był już w stanie zakłócić zarówno radar cywilny jak i wojskowy. To zniknięcie nastąpiło na wysokości 29,500 stóp, a więc na nic tłumaczenie, że było to zbyt nisko dla detekcji radarowej.
Dlaczego samolot został porwany?
Na pokładzie znajdowało się 20 czołowych pracowników amerykańskiej firmy Freescale Semiconductors Firma ta zajmuje się między innymi technologią stealth uniemożliwiającą lub znacznie utrudnieniającą wykrycie obiektu latającego. Być może dokonano istotnego przełomu w tej technologii Być może rzekomy skarb na pokładzie to prototyp urządzenia lub dokumentacja techniczna. Kraj posiadający broń jądrową w połączeniu z niewidzialnymi samolotami mógłby zbombardować cele wroga uniemożliwiając działania odwetowe. Rosja nie tylko podbiłaby Krym, Ukrainę ale i …….cały świat. Tłumaczy to też ostanie buńczuczne zachowanie Putina i ekspansywne działania Rosji