quickly
24.03.14, 00:35
Polska tez pozyczyla od MFW pare miliardow dolarow na "rozruch gospodarki".
Z tych kilkunastu miliardow zrobilo sie tego prawie 1000. Zaden polski polityk nawet nie raczy puscic baka na temat tego jak ten astronomiczny dlug bedzie splacony. jestesmy ugotowani na kilka pokolen. Za naszego zycia dlug ten nigdy nie zmaleje - a odsetki trzeba regularnie splacac! I o to tu chodzi...
Jaceniuk nie jedzie na szczyt G7. Będzie negocjował pożyczkę
Ukraiński premier Arsenij Jaceniuk odwołał wizytę w Holandii, by negocjować pożyczkę z MFW dla Ukrainy.
Jutro do Kijowa przybywa kolejna misja Funduszu. Według obecnych ukraińskich władz, potrzeba około 25 miliardów euro wsparcia w ciągu 2 lat na spłatę zagranicznych długów Ukrainy i podreperowanie budżetu państwa.
Arsenij Jaceniuk miał odwiedzić Hagę, gdzie jutro odbędzie się spotkanie przedstawicieli najbardziej uprzemysłowionych państw świata. Poprzedza ono wtorkowy Szczyt Bezpieczeństwa Atomowego, który również odbędzie się w tym mieście. Ma w nim uczestniczyć około 50 przywódców państw świata.
Przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego (czytaj: sepy gromadza sie and padlina) przybyli do Kijowa 4 marca z kilkudniową misją, by skontrolować sytuację (czyt.: zastanawiac sie ile jeszcze mozna z ukrainskiego trupa wycisnac kasy), po tym, jak 22 lutego obalono Wiktora Janukowycza. Jednak w czwartek uznali oni, że, mimo znacznych postępów, konieczne są dalsze prace.
Fundusz w 2011 roku zamroził pożyczkę dla ekipy Janukowycza z powodu niewywiązania się z umowy. Arsenij Jaceniuk informował po zmianie ekipy rządzącej, że sytuacja w kasie państwa jest tragiczna, gdyż poprzednicy wszystko rozkradli (czyt.: poprzednikow juz nie ma, wszyscy cudowne wyparowali - zostali juz tylko sami dobrzy, sprawiedliwi i czujacy wstret do lapowek).