Gość: cezar IP: 213.76.161.* 19.08.04, 08:32 Osetia nie była nigdy rosyjską republiką, ani nawet radziecką. Co za poziom! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Wariazski gosc Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.wplus.net / *.wplus.net 19.08.04, 09:23 Jak zwykle dla GW nie ma znaczienia ani historja, ani gegrafja, ani objektywnosc. Najwiecej wazne 2 ostatnich zdania z artykulu. Kto chce psa obic, ten kij znaidzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:28 Rosja, pod przykrywką walki z terroryzmem, toczy wieloletnią wojnę w Czeczenii, której zasadniczym celem jest utrzymanie integralności resztek dawnego imperium. W uzasadnieniach podejmowanych działań określa Czeczenię jako "terytorium rosyjskie", do którego ma niekwestionowane prawo. Można w tym miejscu postawić pytanie, czy Gruzja ma takie samo prawo do Południowej Osetii? Sądzę, że nawet większe, niż Rosjanie w Czeczenii. Co zatem robią "rosyjskie siły pokojowe" w zbuntowanej republice? Bardzo prosta odpowiedź - destabilizują region, próbując w ten sposób osłabić dążenia integracyjne i niepodległościowe narodów kaukaskich i przywrócić dawne imperialne wpływy Rosji. Widać w tym wszystkim całą obłudę rosyjskiej polityki wobec ludów Kaukazu, co podkreśla ambiwalentny sposób postępowania w identycznych kwestiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fgh dobrze marek gadasz IP: *.ci.uw.edu.pl 19.08.04, 13:15 czeczeni walcza z rosja od stuleci, osetyjczycy z gruzja "walcza" od paru dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mamlas CO TEN SAAKASZWILI WYPRAWIA??????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 13:34 ile można znieść prowokacji i zabijania gruzińskich żołnierzy??? osetyjczycy czują sie coraz bardziej bezkarni i pewni siebie,grają na nosie guzinom ile chcą!!! Saakaszwili durniu(albo tchórzu?!) wyślij tam porządny oddział armii i zrób z tą cholerną osetią porządek!!!! albo sie ośmieszysz na arenie międzynarodowej jako ten ,co jest "mocny w gębie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as31 Dobra.Musi być ostrożny.Na razie wbija Putinowi sz IP: 194.181.190.* 19.08.04, 15:19 -pilki w dupę. Zobaczymy, co car może. Chyba też niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MSZ Rosji Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.wplus.net / *.wplus.net 19.08.04, 13:36 Marek, widze ze masz problemy nie tylko w historji, ale i z logika. Z twoich slow sie prosi wniosek: jesli Czeczenia ma prawo na niezaleznosc od Rosji, to dlaczego nie ma tego Polnocna Osecia od Gruzji? Chce przypomniec ze Czeczenja juz kilkaset lat zyje w Rosji, a Polnocna Osecie gruzin Dzugaszwili (mowia ze ma i korzenia osetynskie)sztuczne przylaczyl do Gruzji nie tak dawno. Drugi gruzin Gamsachurdja chcial w ogole zniszczyc te narodowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 14:20 W swojej wypowiedzi chciałem zwrócić uwagę, że nie byłoby problemu Południowej Osetii bez obecności na jej terenie "rosyjskich sił pokojowych". One to stanowią osłonę dla samozwańczych władz tej republiki. Obecność Rosjan sprawia, że Osetyjczycy są praktycznie bezkarni i mogą grać na nosie demokratycznym władzom Gruzji. W chwili, kiedy Rosjanie opuszczą objety konfliktem teren, rządzący Osetią bedą musieli usiąść za stołem rokowań i wojna szybko się zakończy. Tak było z Abchazji, w której obecnie nikt nie walczy, a nowe władze wyłoniono w demokratycznych wyborach. Dlatego sądzę, że udział Rosjan w całym tym konflikcie stanowi istotę konfliktu. W porozumieniu się pomiędzy Gruzją a Osetią nie są potrzebne żadne "siły pokojowe", jakiegokolwiek państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.anonymizationservice.com 19.08.04, 14:53 Jeszcze jeden znawca tematu sie znalazl. Po pierwsze, o jakiej Abchazji Ty piszesz. W Abchazji nikt narazie nie walczy, bo Saakaszwili do niej jeszcze sie nie dobral. Chodzilo Tobie raczej o Adzarie, ale tam jest zupelnie inna sytuacja. Tam mieszkaja Gruzini, a nie Abchazy i Osetyjczycy. Popatrz lepej na to, w jakich okolicznosciach doszedl do wladzy Saakaszwili i kto za nim stoi. Wtedy moze zrozumesz kto rozpetal ten konflikt. To, ze Rosja tez ma tam swoje interesy nie ulega watpliwosci, ale duzo wieksza wina w rozpetaniu tego konfliktu obecnie lezy po "drugiej stronie", tej stronie, ktorej tak zalezy zeby wyprzec Rosje z Kaukazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MSZ Rosji Re: Walki w Gruzji; są ofiary IP: *.wplus.net / *.wplus.net 19.08.04, 16:33 Panie Marek,czy znasz tego kto oficjalnie placi Prezydentu Gruzji? Ale kto placi... Odpowiedz Link Zgłoś