arkaf
08.04.14, 09:56
Oto dlaczego nie mozna porownywac Majdanu z buntami prorosyjskimi na wschodzie i poludniu Ukrainy. Porownanie ich jest najnowsza zabawa propagandy rosyjskiej
Cele - na Majdanie dazono do zmiany wladzy we wlasnym kraju, wladzy ktora demonstrujacy, dazacy do zmiany uznali za nie bedaca w interesie kraju i spoleczenstwa; srodki uzyte byly mniej lub bardziej legalne, jednakowoz dotyczylo to zmian wewnetrznych czyli kto i jak sprawuje rzady.
Na wschodzie i powiedzmy na poludniu dochodzi do buntow udezajacych w integralnosc panstwowa. Oglaszanie roznej masci republik, a zaraz za tym poddanstwa wobec Rosji (skad inad panstwa obcego) jest ciosem w panstwo jako takie, jest czysta zdrada panstwa w jakim sie zyje.
Determinacja - na Majdanie mielismy dziesiatki tysiecy ludzi, ktorzy trwali w swym protescie miesiacami i mimo niespotykanej agresji ze strony owczesnej wladzy dotrwali do konca i osiagneli swoj cel.
Na wschodzie i poludniu mamy weekendowe zbiegowiska, bo raczej tylko tak mozemy nazwac demonstracje nie przekraczajace 5000 uczestnikow, w momencie represji (skadinad zrozumialej, vidé zdrada panstwa, i bardzo wywazonej) te protesty znikaja. Mozna odniesc wrazenie ze mieszkancy tamtych regionow az tak nie sa zainteresowani tymi buntami.