lubat
29.05.14, 21:27
Właściwie to powinna się nazywać EAUG (Euro-Azjatycka Unia Gospodarcza), ale gazowyborcze ZBiRy wcale nie piszą na ten temat, a "Rzepa" takim właśnie skrótem opatrzyła tę nazwę.
www.rp.pl/artykul/11,1113764-Rosja--Bialorus-i-Kazachstan-tworza-Eurazjatycka-Unie-Gospodarcza.html
"Rzepa" bagatelizuje fakt podpisania traktatu, twierdząc, że nic on nie zmieni.
Ja oglądałem sprawozdanie z uroczystości podpisania i obecni tam przedstawiciele biznesu twierdzili coś zupełnie innego, ale co oni tam wiedzą, w porównaniu z anonimowym autorem z Rzeczypospolitej.
"Traktat przewiduje, że siedzibą organów kierowniczych EUG będzie Moskwa, sądu - Mińsk, a regulatora finansowego - Astana."
Podział zadań został więc ustalony: Putin rządzi, Łukaszenko sądzi, a Nazarbajew finansuje:)
Ale mówiąc serio, nazwa EUG nie przypadkiem nawiązuje do EU. Bo to raczej nie będzie ZSRR bis, czego obawiają się wschodnio-europejskie wielkie demokracje, a EWG z pominięciem wszystkich jej późniejszych "błędów i wypaczeń".