sectral
10.06.14, 12:28
Dla kogoś kto rzadko odwiedza Forum Świat, uderza wyjątkowa zaciekłość prowadzonych tu sporów i skrajność wyrażanych opinii. Większość dyskutantów dzieli sie na dwie grupy: 1) niezłomni apologeci Rosji i Putina, paranoicznie antyzachodni, często odpychająco antysemiccy, 2) maniakalni rusofobi, kipiący nienawiścią i pogardą do wszystkiego co rosyjskie,
Ci pierwsi są nieliczni. Kilka osób, głownie polskojęzycznych Rosjan, nadrabiających brak liczebności aktywnością. Nie są szkodliwi, ponieważ ich poglądy tak odbijają od ukształtowanych przez media przekonań przeciętnego Polaka, że nie maja żadnych szans na upowszechnienie. Prowokują, owszem, na zasadzie kija wsadzonego w mrowisko, ale to dobrze. Pobudza to do myślenia, może nawet do zrozumienia, że rzeczywistość jest bardziej złożona, niż ją przedstawia nasza medialna propaganda.
Druga grupa, rusofobiczna, jest ,jak można by się spodziewać, o wiele liczniejsza. Temperatura emocjonalna wypowiedzi jest tu wyższa. Czuć ogromne rozdrażnienie, często zacietrzewienie i agresje. Nic dziwnego, to częsta reakcja wyznawców ortodoksji w stosunku do heretyków. Obrońców „świętości” w stosunku do obrazoburców i bluźnierców.
Rusofobów (może trafniej „rusożerców”) uważam za bardziej szkodliwych. Dlatego, że w naszym kraju poglądy te nie tylko trafiają na podatny grunt historycznie ukształtowanych uprzedzeń, ale współgrają z nieetyczną i krótkowzroczną polityką niektórych wpływowych mediów nastawioną od wielu lat na pogłębienie i utrwalenie tych uprzedzeń i stereotypów.