1igor-uk
28.06.14, 12:48
w kierunku Kijowa.
Jak podaja ukrainskie stacje telewizyjne (to bardzo istotne,to pokazuje,ze tlo informacyjne na Ukrainie zmienilo sie) ,jeden batalion "Lwow" ,liczacy 200 zolnierze,wzysci,jak jeden,porzucili sluzbe i rozeszli sie po domach,twierdzac,ze warunki sa do doopy .Co wazno,ci "wojaki" pozucili sluzbe nie w rejonie dzialan bojowych,a tylko na poligonie w obwodzie lwowskim,gdzie mieli byc przygotowani do dzialan bojowych. Banderowcy sa dobre przeciwko nieuzbrojonym cywila,co Polace powinni dobrze pamjetac,ale nie w starciach z uzbrojonymi powstancami na wschodzie Ukrainy.
Rowniez "wojaki" z batalionu "Donbas" odmowili wykonanie rozkazow junty i jutro maja zamiar ruszyc na Kijow ,zeby popatrzec w oczy Poroszenko (ciekawo,co oni tam maja zamiar zobaczyc) .Tych "wojakow" jeszcze jakas mozno zrozumiec.Chociaz wiekszosc z nich jeszcze nie uczeestniczylo w walkach,poniewaz to juz trzecia "zmiana" ,ale wiedza,co bylo z poprzednimi zmianami.Dwie poprzednie sa w najlepszym razie w kostnicach lub przekazane bliskim w trumnach,a w wiekszosci przypadkach po prostu zakopane w dolach i ogloszone dezerterami ,lub zaginionymi bez wiesci .
Sytuacja junty wyglada tak zle,ze dowodstwo postanowilo wyslac z pod Kijowa jedyna w miare bojowa dywizje pancerna na wschod,ale wiewiorki donosza,ze czolgisci nie pala sie do walki i bardzo mozliwe,ze rozkaz oleja,jak to juz zrobila nie jedna jednostka armii ukrainskiej.
Na tle tego wszystkiego nie powinno wyrazac zdziwienie otkrowienie Poroszenko,ktory stwierdzil w wywiadzie jednemu zachodniemu pismu,ze nie da sie zwyciezyc rebelie na wschodzie Ukrainy i uznal,ze byli popewnione bledy,odnosnie statusu jezyka rosyjskiego.
top.rbc.ru/politics/28/06/2014/933312.shtml
p.s. Donbas i Lugansk dla junty juz stracone,jaki obwod bedzie kolejny?