Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla

23.07.14, 04:23
Swoją polityką roSSyjski przywódca sprowadził na kraj katastrofę, przekonuje Gideon Rachman, główny komentator Financial Timesa do spraw międzynarodowych.



Zdaniem dziennikarza, zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego pokazał putina jako lekkomyślnego szaleńca, którego paranoiczne i cyniczne posunięcia doprowadziły rossję na skraj ekonomicznej i politycznej izolacji. Jego strategia destabilizowania Ukrainy przy zachowaniu pozorów braku zaangażowania zawiodła na całej linii, ocenia Gideon Rachman.

„rosyjska polityka, która jak wszystko na to wskazuje, obejmowała dostarczanie ukraińskim rebeliantom pocisków przeciwlotniczych, nie tylko była niemoralna. Ona też zadaje kłam twierdzeniom, że putin to genialny strateg” – czytamy w komentarzu opublikowanym na stronie internetowej Financial Times.

Jego zdaniem odpowiedzialność radzieckiego watazki za dostarczenie prorosyjskim rebeliantom broni, która posłużyła do zestrzelenia samolotu, to tylko skutek czterech wcześniej popełnionych przez niego głupich błędów. Oto one:

1. Niewspółmierna reakcja na możliwość podpisania umowy o wolnym handlu pomiędzy Ukrainą i Unią Europejską
Obawy putina przed wejściem Ukrainy w skład zachodnich organizacji są paranoiczne, bo ani członkostwo kraju w NATO, ani w UE, nie jest kwestią najbliższej przyszłości, twierdzi Gideon Rachman.

2. Próba wywołania niepokojów na Ukrainie bez przyjmowania odpowiedzialności
Rosyjski przywódca zaskoczył Zachód aneksją Krymu, ale manipulacje na wschodzie Ukrainy okazały się być mniej efektywne i trudniejsze do ukrycia. Cała operacja zakończyła się tragedią malezyjskiego samolotu – podkreśla dziennikarz.

3. Zmanipulowanie rosyjskiego bydelka wyborczego
Agresywna nacjonalistyczna propaganda pociągnęła do góry społeczne poparcie dla putina. Jednak efektem ubocznym jest to, że teraz niezwykle trudno będzie mu się z twarzą wycofać z konfliktu na Ukrainie – zauważa komentator Financial Timesa.

4. Niedocenienie reakcji Zachodu
Choć reakcja zachodniego świata na działania putina była czasem zbyt wolna, to jednak decyzje o rzeczywistych sankcjach zostały podjęte – podkreśla.

„Angażując się w niepotrzebną i szkodliwą konfrontację z Zachodem putin rozwiązuje nie ten problem, co trzeba. Mimo całej paranoi dotyczącej NATO, faktycznym problemem dla rossji jest wzrost potęgi Chin. Ale wepchnięty w konflikt z Zachodem Putin stał się nikim innym jak petentem Państwa Środka” – ocenia Gideon Rachman.

    • j-k stek bzdetow. 23.07.14, 04:54
      onuce-puke-tina napisała:
      > Swoją polityką roSSyjski przywódca sprowadził na kraj katastrofę, przekonuje Gi
      > deon Rachman, główny komentator Financial Timesa do spraw międzynarodowych.
      >
      > Zdaniem dziennikarza, zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego pokazał
      > putina jako lekkomyślnego szaleńca, którego paranoiczne i cyniczne posunięcia
      > doprowadziły rossję na skraj ekonomicznej i politycznej izolacji. Jego strategi
      > a destabilizowania Ukrainy przy zachowaniu pozorów braku zaangażowania zawiodła
      > na całej linii, ocenia Gideon Rachman.
      >
      > „rosyjska polityka, która jak wszystko na to wskazuje, obejmowała dostarc
      > zanie ukraińskim rebeliantom pocisków przeciwlotniczych, nie tylko była niemora
      > lna. Ona też zadaje kłam twierdzeniom, że putin to genialny strateg” R
      > 11; czytamy w komentarzu opublikowanym na stronie internetowej Financial Times.
      >
      > Jego zdaniem odpowiedzialność radzieckiego watazki za dostarczenie prorosyjski
      > m rebeliantom broni, która posłużyła do zestrzelenia samolotu, to tylko skutek
      > czterech wcześniej popełnionych przez niego głupich błędów. Oto one:
      >
      > 1. Niewspółmierna reakcja na możliwość podpisania umowy o wolnym handlu pomi
      > ędzy Ukrainą i Unią Europejską
      > Obawy putina przed wejściem Ukrainy w skład zachodnich organizacji są paranoicz
      > ne, bo ani członkostwo kraju w NATO, ani w UE, nie jest kwestią najbliższej prz
      > yszłości, twierdzi Gideon Rachman.
      >
      > 2. Próba wywołania niepokojów na Ukrainie bez przyjmowania odpowiedzialności
      > Rosyjski przywódca zaskoczył Zachód aneksją Krymu, ale manipulacje na wschodzie
      > Ukrainy okazały się być mniej efektywne i trudniejsze do ukrycia. Cała operacj
      > a zakończyła się tragedią malezyjskiego samolotu – podkreśla dziennikarz.
      >
      > 3. Zmanipulowanie rosyjskiego bydelka wyborczego
      > Agresywna nacjonalistyczna propaganda pociągnęła do góry społeczne poparcie dla
      > putina. Jednak efektem ubocznym jest to, że teraz niezwykle trudno będzie mu
      > się z twarzą wycofać z konfliktu na Ukrainie – zauważa komentator Financi
      > al Timesa.
      >
      > 4. Niedocenienie reakcji Zachodu
      > Choć reakcja zachodniego świata na działania putina była czasem zbyt wolna, to
      > jednak decyzje o rzeczywistych sankcjach zostały podjęte – podkreśla.
      >
      > „Angażując się w niepotrzebną i szkodliwą konfrontację z Zachodem putin
      > rozwiązuje nie ten problem, co trzeba. Mimo całej paranoi dotyczącej NATO, fakt
      > ycznym problemem dla rossji jest wzrost potęgi Chin. Ale wepchnięty w konflikt
      > z Zachodem Putin stał się nikim innym jak petentem Państwa Środka” –
      > ; ocenia Gideon Rachman.


      Stek bzdetow.
      caale szczescie nie jestem dzienikarzyna a, a tylko publicysta.
      I dlatego mam DYSTANS :)

      1. Od konca (zaczne) : Rosje w role petenta Chin wpycha Putina Zachod
      - nie chcac traktowac Rosji
      - jako partnera.

      beda mieli - co chca :)

      2. Zachod zupelnie nie pojmuje, ze na Ukrainie i w Donbassie - to dopiero sie zaczelo
      - a koniec bedzie nieprzewidywalny.

      3. Sytuacja gospodarcza Rassiji, jest lepsza - niz Zachodu - liczac "en bloc"

      i to tyle na poczatek, gdyz musze isc lulu.

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      ekonomista.
      • zgred-zisko Re: stek bzdetow. 23.07.14, 06:43
        Zgadzam się z Tobą, choć śpisz. Takich dyrdymałów już dawno nie czytałem.

        Szczególnie interesujące jest pytanie, w jaki sposób Putin zmusił Amerykanów do zorganizowania i finansowania zadymy na Majdanie? Bo przecież od tego się wszystko zaczęło
        • j-k j-k 23.07.14, 17:31
          dyrdymaly sie pomija, lub tez przedstawia swoj punkt widzenia.

          a moze cos na temat ?

          Dr. J.K.
          ekonomista.
      • humbak Re: stek bzdetow. 23.07.14, 07:36
        W sumie też wydaje mi się że publicysta cytowany nabzdecił... ale co masz na myśli pisząc o lepszej sytuacji gospodarczej Rosji?
      • kzet69 Re: stek bzdetow. 23.07.14, 07:38
        j-k napisał:
        > 1. Od konca (zaczne) : Rosje w role petenta Chin wpycha Putina Zachod
        > - nie chcac traktowac Rosji
        > - jako partnera.
        >
        > beda mieli - co chca :)
        >
        Zachód traktował Rosję jak partnera przez ponad 20 lat, efekt - aneksja Krymu i śmierć 300 turystów...
        > 2. Zachod zupelnie nie pojmuje, ze na Ukrainie i w Donbassie - to dopiero sie
        > zaczelo
        > - a koniec bedzie nieprzewidywalny.

        Przewidywalny, awantura ukraińska to początek końca Putina, a stryczek mu zaciągnie nie UE czy USA, tylko miejscowa wielka finansjera...
        > 3. Sytuacja gospodarcza Rassiji, jest lepsza - niz Zachodu - liczac "en bloc"
        >
        > i to tyle na poczatek, gdyz musze isc lulu.

        To dobry pomysł, bo ze zmęczenia masz majaki...
        • darekvtb Re: stek bzdetow. 23.07.14, 08:00
          "Przewidywalny, awantura ukraińska to początek końca Putina, a stryczek mu zaciągnie nie UE czy USA, tylko miejscowa wielka finansjera... "

          Jako wieloletni mieszkaniec Moskwy i osobiscie znajomy z kilkoma ludzmi ze swiata finansow, moge pana zapewnic ze bardzo malo jest tam chetnych zaryzykowac jakakolwiek antyrzadowa dzialalnosc ktora moglaby spowodowac przesidlenie takiego "finansisty-opozycjonisty" na baardzo daleki i polnocny wschod.. Wszystkim wiadomy przyklad, swego czasu najwiekszego oligarchy Rosji (wiadomego pochodzenia) jest nadzwyczaj pouczajacy.

          P.S.
          Wprowadzane kolejne sankcje powoduja tylko konsolidacje spoleczenstwa wokol prezydenta.
          • ecologist88 Swiat finansow w roSSJii -Ty dobre to jest 23.07.14, 17:30
            Ten "swiat" chodzi w dresach i w swoich Bemkach w bagazniku maja kije bejsbolowe , kalachy i polon.
            A WlAdolfowicz tez "uczciwy besnesmen " co jeszcze niedawno zarabial jako szpieg 20 dolcow na miesiac a dzisiaj kolekcje samych zegarkow ma na miliony dolarow USA
            jak go wyliczyli niezalezni dziennikarze
            niemowiac juz o "Wersalu" za ( sluchaj to ) MILIARD!
      • przyjacielameryki Re: stek bzdetow. 23.07.14, 18:04
        j-k napisał:

        To chyba raczej ty wypisujesz kompletne bzdety

        > 1. Od konca (zaczne) : Rosje w role petenta Chin wpycha Putina Zachod
        > - nie chcac traktowac Rosji
        > - jako partnera.
        >
        > beda mieli - co chca :)

        Współpraca gospodarcza rozwijała się z małymi wyjatkami dobrze więc o co chodzi? To partnerstwo to podział na strefy wpływów? Przecież coś takiego na zachodzie nie funkcjonuje i nie można zablokować np. europejskich nadziei jakiegoś narodu tylko dlatego że Rosja tak chce.
        >
        > 2. Zachod zupelnie nie pojmuje, ze na Ukrainie i w Donbassie - to dopiero sie
        > zaczelo
        > - a koniec bedzie nieprzewidywalny.

        Już wiadomo że będzie przewidywalny. Powstanie niepodległa Ukraina związana z UE(chociaż to potrwa) a ci z Donbasu nawet kiedyś prorosyjscy już chyba wolą i chcą do Ukrainy
        >
        > 3. Sytuacja gospodarcza Rassiji, jest lepsza - niz Zachodu - liczac "en bloc"
        >
        > i to tyle na poczatek, gdyz musze isc lulu.

        Kraj surowcowy i gospodarkę surowcową nazywasz dobrą i lepszą od zachodniej?

        > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

        Tę ekonomię chyba studiowałeś zaocznie na WUML(Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu Leninizmu)? Było kiedyś takie goowno, ale wiem to tylko ze słyszenia.
        Przydałaby się opinia felusiaka n/t twoich wywodów. On chyba nie jest prof. ani dr., ale z pewnością jest świetnym ekonomistą.
        > ekonomista.
        • j-k nadal stek bzdetow. 23.07.14, 21:56
          przyjacielameryki napisał:

          > Tę ekonomię chyba studiowałeś zaocznie na WUML(Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu
          > Leninizmu)?

          nie . na AE w Krakowie..
    • ecologist88 "Bracia Slowianie" 23.07.14, 17:21
      Grabież Europy - 100 tys. żołnierzy Armii Czerwonej wyznaczono wyłącznie do kradzieży

      AAA
      Grabież Europy - 100 tys. żołnierzy Armii Czerwonej wyznaczono wyłącznie do kradzieży
      Żołnierze armii radzieckiej w Berlinie w maju 1945 r. / Bundesarchiv
      Armia trofiejczyków - oddziałów wydzielonych do ograbienia podbijanych terenów, liczyła około 100 tys. osób. Według sowieckiego Centralnego Urzędu Statystycznego komanda trofiejne tylko w granicach dzisiejszej Polski zdemontowały 1119 przedsiębiorstw. Polacy z kolei wyliczyli, że od lipca 1944 do 20 czerwca 1946 roku Sowieci skonfiskowali na terenach dzisiejszej centralnej i wschodniej Polski dobra materialne o wartości 1,5 mld zł. Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej uznała, że jest to rekompensata za straty poniesione przez Związek Radziecki podczas okupacji niemieckiej.

      W 1945 roku, gdy do Niemiec od zachodu zbliżali się alianci, a od wschodu Rosjanie, rozpoczął się wyścig - kto pierwszy dotrze do niemieckich i zagrabionych przez nazistów dzieł sztuki: członkowie amerykańsko-brytyjskiej Sekcji Zabytków, Dzieł Sztuki i Archiwów czy trofiejczycy z Armii Czerwonej? W pierwszym wypadku odzyskane dzieła wracały do właścicieli, w drugim - były niszczone lub wywożone na wschód.


      IPN wydaje książkę o zbrodniach Armii Czerwonej w Polsce

      Generał Iwan Czerniachowski, bohater Sowietów
      Wkraczająca w 1945 roku na ziemie III Rzeszy Armia Czerwona kradła obrazy, rzeźby, archiwalia i książki, ale dla władz ZSRR nie skarby kultury były najważniejsze. Stalin wolał maszyny, parowozy i wagony, tokarki, obrabiarki i całe instalacje technologiczne. Jak pisze profesor Bogdan Musiał w książce "Wojna Stalina 1939-1945. Terror, grabieże, demontaże", sowiecka grabież wyzwolonej przez Armię Czerwoną Europy stała się podstawą skoku modernizacyjnego ZSRR po II wojnie światowej.

      Trofiejczycy

      Już pod koniec 1941 roku, gdy Armia Czerwona toczyła ciężkie boje pod Moskwą, na Kremlu myślano o wojennych reparacjach, jakich po wojnie może żądać ZSRR. Ten plan zaczęto realizować jeszcze zanim rosyjscy żołnierze wkroczyli na terytorium Niemiec. Już w czerwcu 1944 roku rozpoczął się demontaż i wywózka wojennych łupów z Rumunii. Potem przyszła kolej na Węgry, Słowację i Czechy oraz Finlandię.

      Plan Stalina, aby w ramach reparacji wojennych przejąć niemieckie fabryki, mógł jednak zostać wprowadzony w życie dopiero wtedy, gdy wiosną 1944 roku Armia Czerwona ruszyła do kontrofensywy na całym froncie. Komisja ds. Odszkodowań zaleciła: "Odebrać Niemcom wszystko, co było do odebrania". Za zdobycze wojenne uznano zakłady, majątki ziemskie, dwory, magazyny, spichlerze, sklepy z wszelkim asortymentem, maszyny rolnicze, artykuły spożywcze, paliwo, pasze, bydło, porzucony sprzęt gospodarstwa domowego i inne przedmioty, które zdobyła sowiecka armia.

      Formowanie brygad trofiejnych poszczególnych komitetów (ministerstw) przy Radzie Komisarzy Ludowych ZSRR rozpoczęto jednak dopiero po powrocie Józefa Stalina z Jałty. Nieco wcześniej, 8 stycznia 1945 roku, Rada Komisarzy Ludowych podjęła uchwałę 67-31, dotyczącą zdobyczy wojennych. Demontażem fabryk i urządzeń przemysłowych miały się zająć "trofiejnyje otriady" (oddziały trofiejne, czyli specjalne jednostki Armii Czerwonej, mające w swych szeregach między innymi historyków sztuki, a zajmujące się szabrem różnych dóbr na zajmowanych terenach). Działały one na podstawie rozkazu wydanego przez zastępcę ludowego komisarza obrony gen. Nikołaja Bułganina. W ich skład weszły różne jednostki: brygady trofiejne frontów, bataliony trofiejne armii, samodzielne bataliony demontażowe, pułki samochodowe, bazy przeładunkowe, magazyny trofiejne armii czy bazy rozdziału. Ogółem armia trofiejczyków liczyła około 100 tys. osób.

      Na spalonej ziemi

      W Polsce rabunek mienia przez rosyjskich żołnierzy miał miejsce już w drugiej połowie 1944 roku, gdy Armia Czerwona zajęła wschodnie tereny, ale na wielką skalę ruszył, gdy przekroczyła linię Wisły. W marcu 1945 roku Stalin podpisał rozporządzenia dotyczące demontażu zakładów przemysłowych na Górnym Śląsku i grabież ruszyła pełną parą. Każdy sowiecki komendant wojenny mógł wydawać własne rozporządzenia w sprawie przejęcia i wywozu wszelkiego mienia. Trofiejne komanda konfiskowały całe zakłady przemysłowe, tory i urządzenia kolejowe, nie gardziły surowcami, zabierały także żywność i zwierzęta gospodarskie (krowy i konie) oraz maszyny rolnicze.

      Wraz z węglem wywożono załogi kopalni do pracy w rejonach górniczych ZSRR. Na wschód pojechały zdemontowane śląskie elektrownie, między innymi z Miechowic, Zabrza, Zdzieszowic, Mikulczyc, Blachwoni i Chełmska Śląskiego oraz huty, w tym z Gliwic, Katowic, Świętochłowic, Bobrku oraz Łabęd. Oddziały trofiejne przejmowały również warsztaty, młyny, tartaki, cukrownie, a także domy i mieszkania. Plądrowały szpitale, biblioteki oraz muzea. Ich łupem padły także dobra kultury. Wiele cennych dzieł sztuki ukradziono, ale jeszcze więcej po prostu zniszczono. Taki los spotkał między innymi zamek w Świerklańcu koło Tarnowskich Gór, zwany małym Wersalem, należący do rodziny znanego niemieckiego reżysera Floriana von Donnersmarcka.

      Według sowieckiego Centralnego Urzędu Statystycznego komanda trofiejne w granicach dzisiejszej Polski zdemontowały 1119 przedsiębiorstw. Polacy z kolei wyliczyli, że od lipca 1944 do 20 czerwca 1946 roku Sowieci skonfiskowali na terenach dzisiejszej centralnej i wschodniej Polski dobra materialne o wartości 1,5 mld zł (375 mln dolarów). Na byłych terenach niemieckich straty spowodowane przez demontaże, rabunek i umyślne zniszczenia były wielokrotnie wyższe. Według polskich szacunków same tylko demontaże uszczupliły majątek tych terenów o 2 mld dolarów (według cen z 1938 roku).

      Po przełamaniu niemieckiej linii obrony wzdłuż Wisły Armia Czerwona ruszyła na Berlin. 8 lutego 1945 roku przekroczyła granicę niemiecką. Za oddziałami frontowymi podążały komanda trofiejne. Rekwirowały wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. O ile w XVII wieku żołnierze Karola Gustawa w podbitej Pradze wymontowywali rzeźby z fontann, o tyle Rosjanie wywozili całe fontanny. Ogałacali kolekcje publiczne i prywatne oraz kościoły. W radzieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, na terenach byłej NRD, zdemontowali (według własnych danych) 2955 zakładów.

      2 maja 1945 roku Armia Czerwona dotarła do północnej części wyspy na Sprewie w centrum Berlina, gdzie znajdują się słynne muzea. Niemieckie wojsko w pośpiechu opuściło teren zwany wyspą muzeów, po tym jak kustosze odpowiedzialni za ołtarz pergamoński wyperswadowali im pomysł, aby wykorzystać fragmenty starożytnego greckiego zabytku do zbudowania barykady. Rzeźbione reliefy z tego ołtarza, skarby ze starożytnej Troi (zwane skarbem Priama) i inne arcydzieła trafiły do magazynów muzealnych w jednej z wież przeciwlotniczych przy berlińskim ogrodzie zoologicznym. Miała ona 40 m wysokości i schodziła sześć pięter pod ziemię. 4 maja weszły do niej trofiejne brygady Stalina i rozpoczęły wywózkę. Wieża opustoszała w ciągu miesiąca.

      Inny los spotkał dzieła sztuki w baszcie w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain. Umieszczono w niej 434 obrazy, między innymi Botticellego, van Dycka, Caravaggia, Rubensa, Cranacha Starszego, setki rzeźb, mnóstwo porcelany i antyków. Rosjanie nie wystawili przy niej straży - zostawili ją jako łup dla złodziei. Tych jednak interesowała tylko zgromadzona w wieży żywność i płócien nawet nie tknęli. Tyle że nie wiadomo, kto i dlaczego podłożył tam ogień. Wszystko spłonęło.

      Wśród dzieł zagrabionych na terenie Niemiec znajdowały się także takie, które wcześniej zostały wywiezione z Polski do III Rzeszy. W 1956 roku odzyskaliśmy część zbioru waz z Gołuchowa oraz rysunków i grafik z gdańskiej kolekcji Jacoba Kabruna. Reszta eksponatów z obu kolekcji ciągle znajduje się gdzieś na terenie Federacji Rosyjskiej.

      Zamknięta droga
      15 kwietnia 1998 roku Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej przyjęła ustawę "o dobra
    • przyjacielameryki Re: Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla 23.07.14, 18:07
      Bardzo dobra ocena. Kacapia w dłuższym okresie czasu zapłaci wysoką cenę.
      • onuce-puke-tina Re: Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla 23.07.14, 21:48
        Juz placi Ludzie na calym swiecie niemawidza bezzebnych sloninozercow

        Niemcy chca zabrac i zbojkotowac Mundial Zbirowi

        izoluje sie ruSSkich na swiecie a w kurortach kucharze i kelnerzy pluja ruSSkim do talerzy
      • j-k stac ja na to. 23.07.14, 21:51
        przyjacielameryki napisał:
        Kacapia w dłuższym okresie czasu zapłaci wysoką cenę.

        stac ja na to.
        i praszu, nie posadzaj mnie o jakies sympatie.
        jestem realista.
    • nie-tak Re: Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla 23.07.14, 21:55
      Kremel popelnil bledy, dobre co nie?
      Rzeczniczka prasowa amerykanskiego MSZ Marie Harf pod atakiem pytan dziennikarza Matt Lee przyznala sie ze amerykanski rzad czerpal dowody przeciw Rosji z nagran YouTube jak i portali spolecznosciowych czyli for. Na tym budowal Obama falszywe jak i beszczelne oskarzenia przeciw separatystom i Rosji natomiast media stwarzaly same jak i poslugiwali sie agenturami prapopagandy publikujac klamliwe artykuly przeciw Rosji.
      Tu macie nagranie, posluchajcie je sobie, zeby zrozumiec trzeba znac jezyk:
      www.youtube.com/watch?v=oQRvINebeok
      Stany a przy tym Ukraina stracili calkowita wiarygodnosc w swiecie, przez to Obama teraz sam nie wie jak wyjsc z wstydliwej jak i obnazajacej go sytuacji. Kompromitacja na calego nie tylko Obamy, Kerrego ale tez zawlaszczonych mediow swiata!!! A co myslec o naszych rusofobicznych kacapach tu na forum, przypominam synonim kacap w Polsce to niedorozwoj Polaka.
      • onuce-puke-tina no i dlatego ruSSkie sum bardzo dumne 24.07.14, 01:59
        Prawie dwie trzecie Rosjan wstydzi się za swój kraj. Tak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych u naszych wschodnich sąsiadów. Dumnych z Rosji jest trzykrotnie mniej - zaledwie 21 procent

        Wielu Rosjan wstydzi się niskiego poziomu życia w kraju
        Główne powody to niski poziom życia i niskie wynagrodzenie. Duża część zbadanych często wstydzi się za Rosję. W końcu ludzie powiedzieli prawdę, bo jak można być dumnym z kraju, w którym połowa ludzi nie ma toalet w mieszkaniu, emeryci żywią się chlebem i mlekiem, a połowa Rosjan pije - zaznaczają rozmówcy korespondenta RMF FM.

        Ale zaskakujące są również odpowiedzi tych, którzy są dumni ze swego kraju. Wśród nich 3 procent za powód do dumy uważa rosyjską armię, a zaledwie 2 proc. szczyci sie rosyjską władzą.

      • ecologist88 Panika w SSojuzie 05.11.14, 19:19
        forsal.pl/artykuly/833596,panika-w-rosji-rubel-nurkuje-bank-centralny-przestaje-bronic-waluty-wykresy.html
    • pijatyka Re: Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla 26.10.14, 11:57
      Up.
      • ecologist88 Re: Cztery bledy jakie popelnil paranoik z kremla 27.10.14, 18:09
        wiadomosci.dziennik.pl/swiat/galeria/473577,1,plywajacy-gazoport-independence-zacumowal-w-porcie-w-klajpedzie.html
    • romek1612 Zadnych bledow 05.11.14, 19:45
      onuce-puke-tina napisała:
      > Swoją polityką roSSyjski przywódca sprowadził na kraj katastrofę, przekonuje Gideon Rachman

      Pan Rachman nich sie kupi fluosektyne razem z autorem watku.
      Wszystko idzie zgodnie z planem:-)
      • pijatyka Re: Wszystko idzie zgodnie z planem 08.12.14, 01:33
        O, to teraz już jestem spokojny ;-P
Pełna wersja