dana33
26.08.04, 11:31
jestem juz tu tydzien i jak dotychczas spedzam czas doskonale, jak zwykle
zreszta....
ale wczoraj byla chwila, ktora mnie po prostu zaszokowala. bylam wieczorem w
jednej z lodzkich restauracji z przyjaciolmi, na swietnej kolacji. po
skonczeniu, talerze jeszcze staly na stole, z niedojedzonymi pierozkami, a
obok jeszcze kromka chleba i obok miseczka z twarozkiem czosnkowym i druga ze
smalcem, kiedy pojawil sie maly, moze 10-letni chlopczyk i poprosil o
zlotowke. zapytalysmy sie, czy moze zamiast zlotowki zechce te pozostale
pierozki.... dziecko z radoscia na to przystalo, wiec zapakowalysmy mu te
pierzoki w serwetke i dolozylysmy pajde chleba z twarozkiem. dziecko bylo
szczesliwe i dziekowal juz z ustami pelnymi chleba....
musze powiedziec, ze bylam kompletnie zaszokowna. polska, ktorej nigdy nie
brakowalo chleba, nawet jak brakowalo szynki, dzisiaj ma glodne dzieci.
czy naprawde nikt tego nie widzi? czy naprawde dzieci musza byc glodne w
polsce?