remik.bz
30.07.14, 17:29
W zwiazku z zapowiedzianym embargiem na polskie jabłka szef "Pulsu Biznesu" ogłosił akcję "jedz jabłka , pij cydr". Akcje poparli nie tylko politycy, ludzie biznesu , organizacje sadowników ale przede wszystkim spontanicznie internauci. A internet to wielka siła.
Eksperci szybko obliczyli ,że aby zniwelować skutki embargo to każdy powinien zjeść dodatkowo 4 kg jabłek , lub wypić dwa litry cydru z polskich jabłek. Szczególnie ten ostatni pomysł podoba się internautom.
A producenci cydru to chyba będa Putina błogosławić. Polski cydr pojawił się na rynku ( w detalu) ok rok temu. Z trudem przebija się do swiadomości konsumentów. W Polsce nie ma tradycji picia cydru, a i akcje reklamowe jakieś takie niemrawe. No to teraz cała Polska usłyszała o tym napoju. Lepszej reklamy polski cydr miec nie moze i to jeszcze w kontekście "dowalenia Moskwie".
Ja poszedłem do sklepiku , aby "spełnić patriotyczny obowiazek" i zakupic kilka butelek cydru(od roku go tam kupuje) - a tu nie ma . Poszedł jak swieże bułeczki wg słów sprzedawcy.