1-igor.uk
12.08.14, 23:13
Moze dlatego Obamie nerwy puszcaja?
www.thedailybeast.com/articles/2014/08/11/exclusive-obama-told-lawmakers-criticism-of-his-syria-policy-is-horsesh-t.html
Poltyka zagraniczna USA (o ile taka istnieje) ,to ciag porazek i z tego zdaje sobie sprawe administracja Obamy.
Na zamknietym zebraniu w Washingtonie senator od republikanow zadal bardzo niewygodne pytania,odnosnie dzialan Stanow w roznych regionach ,kore wyprowadzili Obame z rownowagi .Co skonczylo sie tym,ze Obame uzyl ostatecznego argumentu,nazywajac wypowiedz Boba Corker horseshit .Co u anglosasow oznacza calkowita pogarde do oponenta i stwierdzenie,ze oponent goowno na czym zna sie. Mnie tam tego Boba nie szkoda,bo on rzeczywiscie goowno na czym zna sie,ale zachowanie Obamy mowi o wiele.A nie on,a nie jego doradcy nie panuja nad tym,co zaczeli.