uk-igor
28.08.14, 20:47
Na poczatku lipca junta zaczela ponosic porazki,dlatego byl stracony samolot pasazerski,co zdaniem majdaunow powinno bylo skierowac gniew calego swiata na Rosje i opolczenie.Od razu Stany oglosili,ze maja dowody i zdjecia satelitarne.A jednak to nie wypalilo i ucichlo.Nie dalo sie zrzucic wine na Rosje,nie dalo sie zrzucic wine na opolczenie.Junta zabila wprawie 300 osob i uzyskala tylko chwilowe wstrzymanie walk,ktore sprobowalo wykorzystac dla przygotowania wielkiej ofensywy,ktora miala skonczyc sie do 24 sierpnia zajeciem calego Donbasu.Nic z planow nie wyszlo i miesiacem pozniej opolczenie znow zaczelo odnosic zwyciestwa i przeszlo do ofensywy.Ukr.wojsko,nazigwardia i zwykli bandyci z batalionow Kalomojskiego zaczeli ponosic duze strat.
Kolejne stracenie samoloru bylo potrzebne na gwalt,ale..samoloty pasazerskie nad Ukraina juz nie lataja,i dlatego trzeba bylo wymyslic cos innego. Do glowy przyszla agresja Rosji.To,zdaniem majdaunow ,zalatwi wszystko:
-swiat jednym szeregiem wstanie przeciwko Rosji.
- wytlumaczy kompromitujace porazki junty.
I znow Stany oglosili,ze maja dowody na obecnosc wojsk rosyjskich. I znow to skonczy sie tym,ze nic im nie wyjdzie z tej prowokacji,ale smrodu narobia.I przy tym calkowicie zdemoralizuja ukr.wojakow,ktore byc moze sa gotowi walczyc z opolczeniem,ale do walki z regularna Armia Rosyjska na pewno nie pala sie.