borrka
19.09.14, 17:56
W 1920, gdy pijane hordy najechaly Rzeczpospolita, Zachod udawal, ze nie wie o co biega .
Niemcy i Czesi blokowali dostawy broni do Polski.
Komunistyczni agenci z piana na pyskach bronili "mlodej republiki radzieckiej".
Zainteresowani probowali cos tam urwac, a to w wyniku plebiscytu, a to akcji freikorpsow, czy kampanii dyplomatycznej.
Dzis na Ukrainie jest podobnie - zostala sama przeciw zielonym ludzikom i opolczencom (cofa mi sie , gdy slysze to faryzeuszowskie okreslenie).
Walczy wojsko, podobnie niezbyt sprawne, walcza ochotnicy, tacy sami jak pod Warszawa.
I ja wierze, ze koniec bedzie podobny, mimo kunktatorstwa Unii, szalenstwa (przy pozorach sensu) Putina i bezczelnej propagandy fsb.
Szczerze mowiac, nie czekam na optrzytomnienie Rosjan z amoku szowinizmu.
Licze na wole uksztaltowanego Narodu Ukrainskiego.
PS.Jest roznica na korzysc - nikt nie usiluje 'na boku" podkrasc kawalka Ukrainy.