wojciech.2349
01.10.14, 12:10
Czytając komentarze w polskiej prasie, wydawać by się mogło, że Władimir Putin odnosi wielkie zwycięstwo w bitwie o Ukrainę. Gdy jednak zapoznamy się z wypowiedziami moskiewskich “jastrzębi”, wówczas rysuje się przed nami nieco inny obraz.
Zobaczmy, co napisał ostatnio Aleksander Dugin – główny ideolog eurazjatyzmu, wykładowca w Akademii Sztabu Generalnego, autor podręcznika geopolityki używanego w Akademii Obrony Federacji Rosyjskiej, człowiek blisko związany ze służbami specjalnymi (i to nie tylko dlatego, że jego ojciec Heli był generałem GRU).
Oto co ma do powiedzenia ostatnio na Facebooku Aleksander Dugin:
Jesteśmy głęboko chorzy i każda próba zebrania sił, dojścia do siebie wywołuje straszliwą reakcję. Na Krym nam wystarczyło. I było to przepiękne. Ale na Noworosję już nie wystarcza. I to jest straszne. Ponieważ to unieważnia wszystko, co było przedtem. To tak jakby ranny ptak próbował wzbić się w powietrze, odrywając od ziemi, rozpaczliwie machając skrzydłami i… znów upadał w dół. W piekło zdrady, niemocy, spisku. Siły na wyczerpaniu, a przed nim chłód, głód, niepewność, a także śmierć, śmierć, śmierć… Jak się z tym uporać i gdzie ma szukać ratunku zdradzona Noworosja, kiedy znikąd nie ma nadziei – a z ojczystej Rosji dociera tylko migotanie osłabiającej fizjonomii cynika Surkowa i milczenie Putina, które staje się grobowym.
Skąd taki pesymizm u człowieka, który jeszcze kilka miesięcy temu – po aneksji półwyspu krymskiego przez Rosję – był pełen entuzjazmu i uwielbienia dla Putina?
Wydaje się, że przyczyną rozpaczy Dugina jest krach jego planów. Owszem, Moskwa dalej ma przewagę oraz inicjatywę w wojnie na wschodzie Ukrainy, dalej wykorzystuje naiwność i bierność Zachodu, ale musi grać już o coraz niższe stawki. Zadecydował o tym opór oraz determinacja samych Ukraińców. Nie spełniły się nadzieje Dugina, że 8-milionowa mniejszość rosyjska na Ukrainie poprze masowo militarną akcję Moskwy.
wpolityce.pl/swiat/216109-grzegorz-gorny-rozpacz-dugina-z-powodu-niemocy-putina