Gość: Hugo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.04, 07:01
Taki wniosek wynika z tego co się głosi i pokazuje w polskich mediach.
Wygląda na to, że to Rosjanie sami przygotowali ten zbrodniczy akt, żeby
skompromitować dobrych Czeczenów w oczach świata. Wyborcza powtarza
największe brednie, zresztą do lat pisze o Rosji i jej sprawch w tym duchu.
We wczorajszym komentarzu Adam Michnik pisze, że Rosjanie stali się
zakładnikami polityki Putina, tak jakby nie było w Czeczeni ludzi, którzy
wysadzają pociągi z młodzieżą szkolną, samoloty, czy porywają ludzi. Pisze
ponadto o umiarkowanych Czeczenach, jak np. Maschadow, ale zapomina przy tym
dodać, że ów Maschadow kiedy był jeszcze prezydentem praktycznie nie był
uznawany przez większość komendantów polowych, którzy robili co chcieli.
Michnik przyznaje co prawda, że Czeczeni nie posiadają obecnie elit, które są
niezbędne żeby stworzyć własne państwo, mówi przy tym, że też nigdy nie staną
się Rosjanami, ale zapomina dodać, że nikt w Rosji tego od Czeczenów nie
oczekuje, podobnie jak od Osetyńców, Kałmuków czy Nieńców.
Wygląda na to, że w Rosji każdy akt terroru powodowany przez Czeczenów jest w
naszych mediach usprawiedliwony. Takie wnioski same się nasuwają chociażby po
tym co móżna było wczoraj usłyszeć w rozmowie p. Pochanke z Krystyną Kurczab-
Redlich i p. Radziwinowiczem. Nasze media, jakby straciły z pola widzenia
ten fakt, że oprócz wyrazów solidarności dla jego ofiar, najważniejszą sprawą
leżącą także w interesie takich krajów jak Polska, które dopiero mogą być
dotknięte terroryzmem jest pojmanie i osądzenie organizatorów zbrodni w
Biesłanie.