Trzeci, który nie ma racji?

22.11.14, 20:28
Szef rosyjskiej dyplomacji powiedział, że kiedy międzynarodowe sankcje nakładano na inne kraje, np. Iran czy Koreę Północną, retorsje planowano tak, by nie szkodziły gospodarce tych krajów. - Tymczasem teraz osoby publiczne w krajach zachodnich mówią, że trzeba nałożyć sankcje, które zniszczą (rosyjską) gospodarkę i wywołają społeczne protesty - dodał.
tiny.pl/qbhql
    • przyjacielameryki Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:38
      A czy ten szef rosyjskiej dyplomacji nie wie za co zachód nałożył sankcje na Rosję? To co to za szef dyplomacji??
      • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:50
        przyjacielameryki napisał:

        > A czy ten szef rosyjskiej dyplomacji nie wie za co zachód nałożył sankcje na Ro
        > sję? To co to za szef dyplomacji??
        Odniósł się do charakteru i celu sankcji a nie powodu.
        • przyjacielameryki Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:53
          remez2 napisał:

          > przyjacielameryki napisał:
          >
          > > A czy ten szef rosyjskiej dyplomacji nie wie za co zachód nałożył sankcje
          > na Ro
          > > sję? To co to za szef dyplomacji??
          > Odniósł się do charakteru i celu sankcji a nie powodu.

          No to nie odniósł się do zasadniczej części sankcji. Zapomniał?
          • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:59
            przyjacielameryki napisał:
            > > Odniósł się do charakteru i celu sankcji a nie powodu.
            > No to nie odniósł się do zasadniczej części sankcji. Zapomniał?
            Nie sądzę.
    • adamusb Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:42
      Urzekły mnie jego historia.
    • szwampuch58 Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 20:45
      Bo widzisz,dopuki USA nie kontroluje czegos,nie spocznie w swych knowaniach nigdy.Imperium Dobra musi opanowac Moskwe tak jak opanowalo Londyn,Paryz, Berlin o Warszawie nie wspomne sama sie poddala.Tym razem znowu dostali po pysku jak w Vietnamie.
      • karbat Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 21:07
        ****Szef rosyjskiej dyplomacji powiedział, że kiedy międzynarodowe sankcje nakładano
        na inne kraje, np. Iran czy Koreę Północną, retorsje planowano tak, by nie szkodziły gospodarce tych krajów.***

        w tym wypadku szef rosyjskiej dyplomacji sie myli, sankcje na Iran mialy ,
        maja takze charakter gospodarczy .- Embargo na iranska rope .
        • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 22.11.14, 21:24
          karbat napisał:
          > w tym wypadku szef rosyjskiej dyplomacji sie myli, sankcje na Iran mialy ,
          > maja takze charakter gospodarczy .- Embargo na iranska rope .
          O embargu na irańską ropę mówił w sejmie dyrektor ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych w Iraku, M.Belka?
    • pijatyka Gorąco pod kacapim dupskiem? 23.11.14, 00:24
      Bardzo dobrze, tak trzymać.
      • quickly Sznurek na ktorym zawisnie USA i jej przydupasy :) 23.11.14, 01:59
        Oskarżenia Zachodu wobec Putina tradycyjnie opierają się na tym, że pracował w KGB i dlatego jest osobą okrutną i niemoralną. Putina obwinia się za wszystko. Ale nikt nigdy nie oskarżył Putina o brak inteligencji.

        Po fiasku operacji "Majdan" na Ukrainie, Zachód, na czele z USA postanowił zniszczyć rosyjską gospodarkę poprzez obniżenie cen ropy naftowej i gazu będących głównym źródłem budżetowych przychodów Rosji.
        Poprzednio, za rządów prezydenta Reagana, takie działania Zachodu, polegające na obniżeniu cen ropy naftowej doprowadziły do "sukcesu" i upadku ZSRR. Ale historia nigdy nie powtarza się dwa razy. Tym razem to dla Zachodu sprawy przybrały niebezpieczny obrót.
        Mimo licznych doniesień o sukcesach Zachodu i skuteczności wprowadzonych sankcji to właśnie oni znaleźli się w pułapce Putina i im bardziej Zachód stara się uciec z tej pułapki tym bardziej się w niej pogrąża.
        Jak się wydaje, doniesienia mediów wieszczących rychły upadek Rosji nie mają racjonalnych podstaw i są elementem propagandowej wojny psychologicznej.
        Jakby to dziwne i niewiarygodne mogło się wydawać to obecne działania Zachodu wcale zbytnio nie szkodzą Rosji. Rosja nie chwali się tym głośno ale sprzedaje swoją ropę za ... złoto. I to nie tzw. złoto "papierowe", które jest jedynie przedmiotem spekulacji finansowych ale za złoto fizyczne.
        Oczywiście Rosjanie przyjmują jeszcze dolary amerykańskie jako pośredni środek płatniczy ale natychmiast wymieniają je na fizyczne złoto. Dynamika zakupu złota przez Rosję jest imponująca. Tylko w ostatnich kwartale na ogólną ilość złota zakupionego przez banki centralne - 93 tony, 55 ton zakupił bank centralny Rosji.

        Brytyjscy naukowcy całkiem niedawno potwierdzili badania przeprowadzone kilka lat temu przez US Geological Survey, stwierdzające, że Europa nie będzie w stanie przeżyć bez dostaw energii z Rosji. Tłumaczenie z angielskiego na inne języki oznacza: "świat nie będzie w stanie przetrwać, jeśli ropa i gaz z Rosji jest odejmowana od globalnego bilansu energetycznego" Tak więc, świat zachodni, zbudowany na hegemonii petrodolarów, jest w katastrofalnej sytuacji.
        A Rosja jest gotowa do sprzedaży ropy i gazu na Zachód tylko w zamian za fizyczne złoto! Cena złota została bowiem w podobnie sztuczny sposób obniżona w celu obrony wartości nabywczej dolara. I tak koło się zamyka. Rosja zawsze może liczyć na regularny dopływ dolarów ze sprzedaży surowców bo to Amerykanie narzucili swego czasu ten środek rozliczeń. Nie da się jednak utrzymać wysokiej siły nabywczej dolara i jednocześnie wysokich cen złota. A to już woda na młyn Putina.

        W 1971 roku prezydent USA Richard Nixon zlikwidował możliwość swobodnej wymiany dolarów na złoto gwarantowanej przez USA w 1944 w Bretton Woods.
        W 2014 roku, prezydent Rosji Władimir Putin, bez pytania o pozwolenie Waszyngtonu, sam zaczął wymieniać ropę na fizyczne złoto z Zachodu w zamian za cenę denominowaną w dolarach amerykańskich, sztucznie obniżoną przez sam Zachód.
        Wychodzi więc na to, że USA skręciły sznur, na którym same zawisną.

        Przedstawiciele banku centralnego Rosji twierdzą, że mogą użyć rezerw złota jako środka płatniczego na opłacenie niezbędnego importu. Jest to sygnał przede wszystkim dla partnerów z BRICS a zwłaszcza dla Chin. Chińczykom taka ewentualność jest jak najbardziej na rękę. Tym bardziej, że Chiny już zasygnalizowały, że nie mają zamiaru dalej kupować obligacji amerykańskich.
        Będą oczywiście przyjmować tak jak Rosja zapłatę w dolarach, będą one jednak szybko zamieniane na inne, tym razem trwałe dobra. Biorąc pod uwagę, że zasoby fizycznego złota na swiecie są ograniczone należy się spodziewać inwestowania w inne dobra - surowce mineralne czy nawet ziemię uprawną. Wymiana handlowa między Chinami i Rosją (a w konsekwencji miedzy pozostałymi członkami BRICS) oparta na parytecie złota i innych realnych dóbr spowoduje wyeliminowanie niepotrzebnego pośrednika czyli dolara amerykańskiego.
        W układzie handlowym obejmującym z jednej strony chińskie towary a z drugiej rosyjską energię, czyli dobra realne, nie ma miejsca na zbędnego pośrednika oferującego wirtualny środek rozliczeń.
        A to już oznacza poważne, jeśli nie śmiertelne problemy dla USA. Przy obecnym tempie redukcji rezerw fizycznego złota, Zachód po prostu nie ma czasu ani możliwości, aby zrobić na dłuższą metę krzywdę Rosji. Dolar pozostanie jeszcze pewnie jakiś czas środkiem wymiany handlowej ale straci rolę waluty zapasowej. Tym samym dolar przestanie być środkiem finansowania deficytu budżetowego USA bo obligacje skarbowe ich rządu stracą swoją funkcję ostatecznego akumulatora aktywów.

        Jedną z metod obrony petrodolara jest organizowanie różnych "kolorowych" rewolucji i kontrolowany eksport "demokracji" przy użyciu myśliwców NATO. Jednak bezpośrednia agresja militarna wymierzona w Rosję nie ma szans powodzenia. Rosja to nie Jugosławia czy Libia. Amerykanie są jak najbardziej świadomi tego, że operacja lądowa w tym przypadku nie ma najmniejszego sensu i skończyłaby się oczywistą klęską. Pozostaje jedynie atak jądrowy ale efekt takiego starcia jest jeszcze bardziej oczywisty i nie sądzę, że ktoś może poważnie brać pod uwagę taką ewentualność.
        Kolorowa rewolucja w przypadku Rosji raczej też nie wchodzi w rachubę. Zachodnie agencje badania opini publicznej regularnie publikują sondaże popularności Putina w społeczeństwie rosyjskim a te są na bardzo wysokim, niespotykanym od lat poziomie. Nawet gdyby Putin jutro pośliznął się nieszczęśliwie na mydle to raczej nie zmieniłoby to nastawienia społeczeństwa rosyjskiego do Zachodu. To, niestety, gorzkie fakty, które spędzają sen z oczu zachodnim politykom i mobilizują ośrodki kierujące medialną propagandą do wzmożonej pracy, także na naszym małym, polskim podwórku.

        "Kto ma więcej złota określa zasady" - ale wszyscy fachowcy na Zachodzie milczą na ten temat. Milczą, bo nikt nie wie teraz, jak wydostać się z tej "złotej pułapki".

        Jakie wnioski z takiego obrotu spraw powinna wyciągnąć Polska? Oczywiście przy założeniu, że mamy polski rząd dbający o polskie interesy. Takie rozważania będą dziś oczywiście czysto teoretyczne bo niestety nie mamy rządu dbającego o polskie interesy ani jakiejkolwiek siły politycznej mogącej zmienić ten stan rzeczy. Przynajmniej dziś.

        Rzeczą oczywistą nawet dla największego tępaka ekonomicznego jest to, że interesy należy robić z tym, który ma coś do zaoferowania i ma czym płacić. Amerykanie mogą nam zaoferować jedynie wydrukowane przez siebie zielone papierki bez pokrycia i co najwyżej trochę wojskowego złomu za dobrą (dla siebie) cenę. Każdy chyba pamięta jak skończyła się sprawa tzw.off setu przy zawieraniu kontraktu na amerykańskie myśliwce - otrzymaliśmy pół eskadry nielotów (używanych) a z obiecywanych inwestycji nic nie wyszło.

        W najlepiej pojętym interesie Polski jest jak najdalej idąca współpraca z państwami BRICS. Jednak tutaj należy być bardzo ostrożnym w doborze partnerów i priorytetów. Najbardziej naturalnym partnerem, ze względu na potencjał, zasoby i położenie geograficzne wydaje się być Rosja. Moim jednak zdaniem ze względu na różnorakie uwarunkowania historyczne i polityczne naszą drogę do tego nowego, wielobiegunowego systemu gospodarczego i politycznego świata, który rodzi się na naszych oczach powinniśmy zacząć od innej strony. Chiny, Indie, Iran, Brazylia - to powinny być główne kierunki ekspansji politycznej i gospodarczej na najbliższą przyszłość.
        Nie można z oczywistych względów pomijać Rosji ale to nie może być pierwszy i główny kierunek naszych starań. Z pewnością nie przed przeprowadzeniem rzetelnej lustracji, która wyeliminowałaby z naszego życia politycznego i gospodarczego wszelkie wpływy agentury rosyjskiej, niemieckiej, amerykańskiej, brytyjskiej czy izraelskiej.

        Dywersyfikacja i rozszerzenie grona dostawców nośników energi o np. Iran czy Wenezuelę zmusiłaby z czasem Rosję do renegocjacji cen dostarczanej nam ropy i gazu. Dopóki nie będziemy mieć alternatywnych źródeł zaopatrzeni
        • quickly Sznurek na ktorym zawisnie USA... (dokonczenie) 23.11.14, 02:07
          Dywersyfikacja i rozszerzenie grona dostawców nośników energi o np. Iran czy Wenezuelę zmusiłaby z czasem Rosję do renegocjacji cen dostarczanej nam ropy i gazu. Dopóki nie będziemy mieć alternatywnych źródeł zaopatrzenia to będziemy skazani na dyktat Moskwy. A jak pokazuje obecna sytuacja - rosyjskie lobby energetyczne w Polsce ma się całkiem dobrze. Jak zresztą w całej Europie.
          Za dostarczane surowce nie musimy płacić dolarami, możemy stosować wymianę barterową. Oczywiście jeśli zaczniemy odbudowywać przemysł i zaczniemy coś produkować.
          Polska może być atrakcyjnym partnerem handlowym dla wszystkich wymienionych wyżej krajów, mamy zasoby surowcowe i mądrych ludzi. Polska nie musi robić za "Chińczyka Europy", gdzie jedyną gałęzią przemysłu są zachodnie montownie i centra logistyczne.
          Mało kto wie, że nie możemy produkować tak poszukiwanych przez polskiego rolnika ciągników Ursus, bo montowany tam kiedyś silnik "nie spełnia norm UE". Po co nam więc taka unia? Produkujmy te bardzo udane ciągniki dla rolnika brazylijskiego, irańskiego i hiduskiego! Z pewnością będą mieli czym zapłacić. Takich przykładów można by mnożyć w nieskończoność, chodzi jednak o to by zmienić sposób myślenia.
          Należy wyrwać się z zaklętego kręgu uwikłań politycznych z bankrutującym na naszych oczach "demokratycznym zachodem".
          Do natychmiastowej weryfikacji są wszystkie umowy stowarzyszeniowe - zwłaszcza członkostwo w Unii Europejskiej i w NATO. Polska nie ma żadnych realnych korzyści z uczestnictwa w tych gremiach. Same ograniczenia.
          Stowarzyszenie niepodległych, narodowych państw europejskich jest pomysłem jak najbardziej korzystnym ale to co teraz prezentuje sobą Unia jest tego zaprzeczeniem i karykaturą. To następny, bolszewicki eksperyment socjotechniczny. Z tą jedynie różnicą, że ośrodek decyzyjny przeniesiono z Moskwy do Brukseli.
          Podobnie NATO - nie daje nam żadnych gwarancji bezpieczeństwa i stanowi jedynie zbrojne ramię światowego, samozwańczego żandarma, który żeby legitymizować w jakiś sposób swoje działania zaprasza do uczestnictwa w sojuszu takie nic nie znaczące z militarnego pkt. widzenia państwa jak Polska czy kraje bałtyckie. Po co nam hasający po afgańskich górach czy irackich pustyniach żołnierze w polskich mundurach gdy Polski nie ma już komu bronić?
          Węgry już zagroziły, że jeśli Bruksela nie przestanie się nadmiernie wtrącać w wewnętrzne sprawy Węgier to Węgrzy podziękują za przynależność w unii. Można? Można, tylko trzeba mieć jaja. Nasi obecni zarządcy takich narządów nie posiadają.

          Całkiem naturalnie nasuwa sie pytanie na ile te nowe przemeblowanie świata jest spontaniczne a na ile sterowane przez "niewidzialną rękę" ustawiaczy świata? Można oczywiście snuć różne dywagacje, zwłaszcza z gatunku tych "spiskowych" ale jasnym jest, że coś się zmienia i nic już nie będzie takie jak kiedyś. Polacy nie powinni się jednak oglądać na takie niewiadome. Przyjmijmy za dobrą monetę to co się dzieje i wsiądźmy do właściwego pociągu. Ten, którym jedziemy obecnie z pewnością się wykolei.
          I lepiej, żeby nas w nim wtedy nie było
          • 5magna Re: Sznurek na ktorym zawisnie USA... (dokonczeni 23.11.14, 02:23
            www.rense.com/
          • elka-sulzer Re: Sznurek na ktorym zawisnie USA... (dokonczeni 23.11.14, 02:27
            Swietny wpis, quickly :)
            • yurek11111 Re: Sznurek na ktorym zawisnie USA... (dokonczeni 23.11.14, 06:23
              Jak na komsomolca przystalo, zapomnial podac link....-)
              www.bibula.com/?p=77937

              Re-Swietny wpis, quickly
    • mariner4 Biorąc pod uwagę stopień poparcia 23.11.14, 10:20
      zwykłych Rosjan dla agresji rosyjskiej, nie ma co się litować nad nimi.
      To ich wybór, a w przyrodzie nie ma nic za darmo. Niech cierpią.
      Muszą wreszcie się nauczyć, że straszenie całego świata wojną atomową musi być ukarane.
      Marzy Ci się inwazja rosyjska na Polskę?
      M.
      • remez2 Re: Biorąc pod uwagę stopień poparcia 23.11.14, 10:34
        mariner4 napisał:
        > zwykłych Rosjan dla agresji rosyjskiej, nie ma co się litować nad nimi.
        > To ich wybór, a w przyrodzie nie ma nic za darmo. Niech cierpią.
        > Muszą wreszcie się nauczyć, że straszenie całego świata wojną atomową musi być
        > ukarane.
        > Marzy Ci się inwazja rosyjska na Polskę?
        Po starej znajomości zrobię dla Ciebie wyjątek i odpowiem ci cytatem z "Wyprawy na żmirłacza" Lewisa Carrolla:
        Chętnie bym ci wyjaśnił tę metodę wspaniałą
        póki o niej pamiętam....Niestety
        ja mam czasu za mało, ty masz mózgu za mało
        a poza tym są inne sekrety...

        • mariner4 Re: Biorąc pod uwagę stopień poparcia 23.11.14, 12:23
          Brak argumentów, towarzyszu czekisto?
          M.

          • remez2 Re: Biorąc pod uwagę stopień poparcia 23.11.14, 12:34
            mariner4 napisał:

            > Brak argumentów, towarzyszu czekisto?
            Jeżeli ktoś twierdzi, że 2 x 2 = 7, to jakie argumenty poza kaftanem mogą być użyte?
            btw - powinieneś swoje posty przed wysłaniem pokazywać rodzinie.
            • mariner4 Marksiści tak mają 23.11.14, 12:46
              że interpretują fakty zawsze na swoją korzyść.
              a w czym twoja prawda jest lepsza od mojej?
              Włazisz w d..... tutejszym Ruskim. Pewnie jak tatuś.
              M.
              • remez2 Re: Marksiści tak mają 23.11.14, 12:59
                mariner4 napisał:
                > że interpretują fakty zawsze na swoją korzyść.
                > a w czym twoja prawda jest lepsza od mojej?
                > Włazisz w d..... tutejszym Ruskim. Pewnie jak tatuś.
                Jeszcze raz chociaż wątpię abyś wszystko zrozumiał.
                Z zasady nie komentuję Twoich postów.
                Założyłem wątek w który nie musisz wchodzić.
                Co Cię upoważnia (oczywiście poza demencją) do pisania takich tekstów:
                Marzy Ci się inwazja rosyjska na Polskę?
                > a w czym twoja prawda jest lepsza od mojej?
                Nie jest ani lepsza, ani gorsza. I nie jest również chamska.
    • wojciech.2349 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 11:05
      Zwróć uwagę, że embargo na produkty rolne
      nałożył rząd rosyjski. Kreml ukarał własne
      społeczeństwo.
      • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 11:14
        wojciech.2349 napisał(a):

        > Zwróć uwagę, że embargo na produkty rolne
        > nałożył rząd rosyjski. Kreml ukarał własne społeczeństwo.
        Jest istotna różnica pomiędzy embargiem o którym piszesz a tym co powiedział S.Ławrow.
        btw - jestem zwolennikiem otwartego przepływu towarów na całym świecie.
        • wojciech.2349 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 11:51
          Chwileczkę. Ławrowa nie martwi to, że to co
          na talerzu ma obywatel będzie droższe, ale
          dyskomfort w rządzeniu dla Kremla.

          Miesza się gostkowi.
          • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 12:01
            wojciech.2349 napisał(a):

            > Chwileczkę. Ławrowa nie martwi to, że to co
            > na talerzu ma obywatel będzie droższe, ale
            > dyskomfort w rządzeniu dla Kremla.
            >
            > Miesza się gostkowi.
            ...sankcje, które zniszczą (rosyjską) gospodarkę i wywołają społeczne protesty - dodał.
            To nieco więcej niż zawartość talerza.
            • wojciech.2349 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 12:25
              No to może tak. Kto nałożył sankcje na zawartość
              rosyjskiego talerza?

              Kreml ma w zadku obywatela.
              • remez2 Re: Trzeci, który nie ma racji? 23.11.14, 13:03
                wojciech.2349 napisał(a):

                > No to może tak. Kto nałożył sankcje na zawartość rosyjskiego talerza?
                Nie czytałem/słyszałem aby w Rosji zapanował głód więc "talerz" może mnie interesować jedynie w kontekście polskiego eksportu
                > Kreml ma w zadku obywatela.
                Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że ten zarzut można postawić bardzo wielu rządzącym na świecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja