felusiak1
06.12.14, 02:02
Kiedy Ronald Reagan obejmował urząd prezydenta całkowity dług rzadu federalnego USA wynosił 536 mld dolarów (17% PKB)
W dniu objecia urzędu przez Georga H. W. Busha dług wynosił 1719 mld dolarów (30% PKB)
Kiedy Bill Clinton obejmował urząd dług osiągnął poziom 2486 mld dolarów (36% PKB)
Jego nastepca, Bush odziedziczył dług w wysokości 2977 mld dolarów (28% PKB)
Prezydent Obama odziedziczył po Bushu dług na poziomie 5726 mld dolarów (39% PKB)
Po 82 miesiacach urzedowania na dzisiaj dług wynosi 12946 mld dolarów (76% PKB)
Innymi słowy z powyższego wynika, ze obecny prezydent pożyczył wiecej niż wszyscy prezydenci począwszy od Waszyngtona a skończywszy na Bushu. Należy dodać, ze zostalo prezydentowi 14 miesiecy pożyczania co zapewne zaowocuje dodatkowym długiem w wysokości co najmniej 1200 mld dolarów.
W czasie prezydentury Reagana i obu Bushów tzw. main stream media każdego dnia przypominały nam o coraz wyższych długach. Od stycznia 2009 media nabrały wody w usta i o długach nie pisneły słowem. Wszystko jest w jak najlepszym porzadku czyli wszyscy zdrowi.
Dane dotyczą długu obsługiwanego i nie umują długu pomiedzy agencjami rzadu federalnego, który nie jest obsługiwany.